Patryk Barglik
Współtwórca Deep Breath · Przedsiębiorca
Projekt: współtwórca Deep Breath
Marka sprzętu: Fit Your Gym
Nazwa w internecie: p_barglik
Patryk Barglik jest współtwórcą Deep Breath, marki rozwijanej z Agatą Barglik. Zajmuje się jej zapleczem biznesowym, a w swoich materiałach pokazuje także ćwiczenia, krótkie rutyny ruchowe i oddechowe. Firma kojarzona z domowymi treningami zaczynała od zupełnie innego produktu: ręcznie robionych bransoletek z kamieni przywiezionych z Tajlandii.
Chciał pracować tak, żeby móc podróżować
W rozmowie z Piotrem Tomaszewskim, znanym jako Szmexy, w „Dźwigamy Tematy” Barglik opowiadał o sporcie jako części życia od dzieciństwa. Pływał i był aktywny, choć podczas studiów na pewien czas odszedł od regularnego ruchu. Powrót do ćwiczeń nie wiązał się u niego z jedną spektakularną metamorfozą. Z czasem treningi zaczęły łączyć się z tworzeniem treści w internecie.
Agatę poznał przez Instagram. On mieszkał w Warszawie, ona w Lesznie; później zaczęli wspólnie podróżować. Podczas półtoramiesięcznego pobytu w Indiach i kolejnego wyjazdu do Tajlandii zastanawiali się, jak zarabiać bez stałego przywiązania do jednego miejsca. To wtedy szukali produktu, który można sprzedawać zdalnie.
Pierwszym pomysłem były bransoletki z naturalnych kamieni. Przywieźli materiały z Tajlandii, wykonywali biżuterię i uruchomili sklep. Ten etap dał im doświadczenie z zamówieniami i obsługą klientów, zanim Deep Breath stało się marką treningową. Odbiorcy znali już parę z publikacji o podróżach oraz aktywnym życiu.
Gumy powstały, bo nikt nie odpowiedział na propozycję współpracy
Podczas pobytu w Tajlandii Agata ćwiczyła z gumami i nagrywała materiały. Widzowie pytali o kolejne treningi, więc para przygotowała pomysł na e-book dotyczący pośladków. Potrzebowali jednak sprzętu, z którego odbiorcy mogliby korzystać. Patryk wspominał wysłanie kilkudziesięciu propozycji współpracy do firm, bez uzyskania partnera.
Zdecydowali się zamówić własne gumy, odkładając premierę materiału treningowego. Według jego relacji przeznaczyli na produkcję ostatnie oszczędności. Pierwsze zamówienia pakowali w kawalerce przy warszawskiej Hali Mirowskiej. Kartony zajmowały korytarz, a paczki woził skuterem.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.



