- Co robi handlowiec w branży sportowej?
- W klubie szukasz sponsorów i sprzedajesz im reklamę na stadionie i strojach, miejsca w loży i pakiety meczowe, a w dniu meczu obsługujesz partnerów. U producenta odzieży albo sprzętu dostajesz region i cele sprzedażowe, odwiedzasz akademie, kluby i sklepy i zbierasz zamówienia. Jeden z producentów odzieży meczowej wymagał też obecności na turniejach i meczach w regionie, również w weekendy.
- Jak zacząć pracę jako handlowiec bez doświadczenia?
- Szukaj ogłoszeń, w których pracodawca nie wymaga stażu w sprzedaży: jeden z organizatorów wydarzeń sportowych wymagał średniego wykształcenia, komunikatywności i nastawienia do sprzedaży. Kluby ligowe stawiają wyżej poprzeczkę, np. Cracovia chciała co najmniej 2 lat w sprzedaży reklamy i pozyskiwaniu klientów B2B. Uważaj na oferty rozliczane wyłącznie prowizją, np. przy sprzedaży szkoleń: bez podstawy w pierwszych miesiącach możesz nie zarobić nic.
- Jakie wykształcenie musi mieć handlowiec?
- Przepisy nie stawiają tu wymagań, decyduje pracodawca. Hurtownie i salony sprzętu oraz Polski Związek Bokserski pisały w ogłoszeniach o wykształceniu co najmniej średnim. Kluby i ligi przy stanowiskach B2B częściej wymagają studiów, a jedna z lig pisała o co najmniej licencjacie. Kierunek zwykle nie jest określony, czasem marketing, sprzedaż albo zarządzanie są mile widziane.
- Jak handlowiec w sporcie dostaje wynagrodzenie?
- Najczęściej jako podstawa plus prowizja od sprzedaży: taki model oferowały m.in. kluby i firmy technologiczne dla sportu. Prowizja albo premia pojawia się w około co trzecim ogłoszeniu sprzedażowym w PracaSport. Przed podpisaniem umowy zapytaj, od czego liczona jest prowizja (przychód, marża, nowy klient) i czy obowiązuje próg planu.
- Czy handlowiec potrzebuje prawa jazdy i dostaje samochód?
- Przedstawiciel w terenie zwykle tak. Jedna z hurtowni sprzętu dawała przedstawicielowi samochód i telefon, inna firma samochód służbowy albo zwrot kosztów paliwa, a jedna z lig wymagała od account managera prawa jazdy kategorii B. Na stanowiskach w biurze klubu albo w salonie sprzedaży samochód nie jest potrzebny.