Frekwencja w Ekstraklasie 2025/2026. Rekordowe 4,15 mln kibiców
Frekwencja w Ekstraklasie w sezonie 2025/2026 znów była rekordowa. Na 306 meczach ligowych pojawiło się 4,15 mln kibiców, o 7,2% więcej niż rok wcześniej, a średnia wyniosła 13 577 osób na mecz. Lech Poznań jako pierwszy klub przekroczył średnio 30 tysięcy widzów, a Górnik Zabrze wyprzedził w tej klasyfikacji Legię Warszawa. Ponad 521 tysięcy osób kupiło bilet w danym klubie po raz pierwszy.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
Rekordowej frekwencji 4,15 mln kibiców w sezonie 2025/2026 i średniej 13 577 osób na mecz.
Lechu Poznań ze średnią 31 065 widzów oraz Górniku Zabrze, który wyprzedził Legię Warszawa.
521 tysiącach nowych kibiców i klubach, które zapełniają stadiony w 96–97%, oraz tych, które nie przekraczają 40%.
Porównaniu z sezonem 2024/2025 i tym, ile kluby zarabiają na rosnącej frekwencji.
Frekwencja w Ekstraklasie 2025/2026 w liczbach
Według danych Ekstraklasy SA na 306 meczach sezonu 2025/2026 zasiadło 4 154 423 kibiców. Sezon wcześniej było to 3 876 550 osób, więc na trybuny przyszło ponad 277 tysięcy widzów więcej. Średnia frekwencja wzrosła z 12 668 do 13 577 osób na mecz, czyli o 909 kibiców.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.
Rekord padł także w ostatniej kolejce. Mecze 34. serii gier obejrzało z trybun 178 030 osób, średnio 19 781 na spotkanie, a przed każdym meczem ogłoszono komplet biletów. Poprzedni rekord jednej kolejki, 157 308 widzów, pochodził z 27. kolejki sezonu 2024/2025.
Weszło policzyło, że tak wysokiej średniej najwyższa liga nie miała od 1977 roku. Według tego samego wyliczenia Ekstraklasa zajęła pod względem średniej frekwencji 9. miejsce w Europie. Korona Kielce, Bruk-Bet Termalica Nieciecza i Wisła Płock zanotowały najwyższe średnie w swojej historii.
Raport „Finansowa Ekstraklasa 2025/2026” Grant Thornton, przygotowany wspólnie z Ekstraklasą SA, liczy też mecze Pucharu Polski i europejskich pucharów. Z nimi stadiony klubów Ekstraklasy odwiedziło łącznie 4,83 mln widzów. Przeciętne zapełnienie stadionów w lidze wyniosło 73%. Szerzej o finansach klubów piszemy w tekście Finansowa Ekstraklasa 2025/2026. Rekord przychodów, a 10 klubów ze stratą.
Lech ponad 31 tysięcy, Górnik wyprzedził Legię
Lech Poznań czwarty sezon z rzędu ma najwyższą średnią frekwencję w lidze. W sezonie 2025/2026, w którym obronił mistrzostwo Polski, oglądało go średnio 31 065 kibiców, o ponad 2 tysiące więcej niż rok wcześniej. Stadion przy Bułgarskiej był wypełniony średnio w 75%. Najwięcej widzów w całym sezonie, 41 589, przyszło na mecz Lecha z Arką Gdynia.
Największy skok zrobił Górnik Zabrze. Wicemistrz Polski miał średnio 23 888 widzów przy 85% zapełnienia, o blisko 6,8 tysiąca więcej niż w poprzednim sezonie. Według Weszło to najwyższa średnia Górnika od 1962 roku.
Legia Warszawa spadła na trzecie miejsce ze średnią 23 490 widzów i 76% zapełnienia. Dzięki meczom w europejskich pucharach zgromadziła jednak w sumie 547 756 kibiców, znacznie więcej niż Górnik, który grał tylko w lidze.
Pierwsza dziesiątka średniej frekwencji w sezonie 2025/2026 według raportu Grant Thornton:
Na drugim końcu tabeli są Raków Częstochowa (5 345), Piast Gliwice (4 907) i Bruk-Bet Termalica Nieciecza (3 772). Różnica między Lechem a ostatnią Termaliką przekracza 27 tysięcy widzów na mecz.
Ponad 521 tysięcy nowych kibiców
Grant Thornton sprawdził w bazach biletowych klubów, ile osób przyszło na stadion po raz pierwszy. W sezonie 2025/2026 było ich 521 304, czyli blisko 11% wszystkich widzów na meczach ligowych i pucharowych.
Najwięcej nowych kibiców przyciągnął Lech Poznań: 128 625 osób, 16% jego całkowitej frekwencji. Legia Warszawa pozyskała 80 165 nowych widzów, 15% swojej publiczności. Dalej są Górnik Zabrze (38 261), Jagiellonia Białystok (35 706) i Cracovia (31 526).
Sezon wcześniej to Legia była liderem z 111 104 nowymi kibicami, przed Lechem z 93 470. Lech zwiększył więc tę liczbę o ponad 35 tysięcy, a Legia straciła ponad 30 tysięcy. Wiele zależy tu od tego, czy klub w ogóle prowadzi i udostępnia takie dane, więc porównania między klubami warto traktować ostrożnie.
Widzew i Raków pełne, Lechia w jednej trzeciej
Najwyższe zapełnienie stadionu ponownie ma Raków Częstochowa, 97%. To jednak efekt niewielkiego obiektu na 5,5 tysiąca miejsc. Widzew Łódź przy prawie 18 tysiącach miejsc zapełniał stadion średnio w 96%, a Radomiak Radom po otwarciu trzeciej i czwartej trybuny pod koniec listopada 2025 roku miał średnio 11 706 widzów i 84% zapełnienia.
Paradoks wielkich stadionów z Euro 2012 trwa. Lech wykorzystuje obiekt na ponad 41 tysięcy miejsc w 75%, a Lechia Gdańsk stadion o podobnej pojemności tylko w 36%. To i tak więcej niż rok wcześniej, gdy było to 29%. Lechia zakończyła sezon spadkiem do I ligi razem z Arką Gdynia i Termaliką. Śląsk Wrocław, trzeci pod względem frekwencji w sezonie 2024/2025, grał w tym czasie w I lidze.
Niskie zapełnienie mają też kluby z mniejszą publicznością na dużych obiektach: KGHM Zagłębie Lubin 40%, Piast Gliwice 50% i Wisła Płock 61%.
Jak było w sezonie 2024/2025
W poprzednim sezonie na stadiony Ekstraklasy przyszło łącznie 3,9 mln kibiców, a średnia wyniosła 12 668 osób na mecz. Podium było takie samo trzeci sezon z rzędu: Lech Poznań (29 064), Legia Warszawa (24 872) i Śląsk Wrocław (18 825), który mimo spadku do I ligi utrzymał wysoką frekwencję.
Dalej znalazły się Pogoń Szczecin (17 971, 84% zapełnienia), Górnik Zabrze (17 129, 70%), Widzew Łódź (16 825, 93%) i Jagiellonia Białystok (16 473, 74%). Beniaminek Motor Lublin miał średnio 13 430 widzów przy 88% zapełnienia, a Raków Częstochowa 99%. Legia zgromadziła wtedy w sumie 621 tysięcy kibiców, również dzięki meczom w europejskich pucharach.
Więcej kibiców, więcej pieniędzy z dnia meczowego
Rosnąca frekwencja przekłada się na przychody. Według Grant Thornton kluby zarobiły na dniu meczowym 278 mln zł, o 64 mln zł (30%) więcej niż sezon wcześniej. Najwięcej Lech Poznań, 61,9 mln zł, który wyprzedził Legię Warszawa (61,6 mln zł).
Sezon 2025/2026 pokazał, że wzrost frekwencji w Ekstraklasie nie zależy tylko od Lecha i Legii. Najwięcej zyskał Górnik Zabrze, który grał wyłącznie w lidze, a Legia z europejskimi pucharami straciła średnio prawie 1,4 tysiąca widzów na mecz. Wynik sportowy nadal ma znaczenie, bo walka o mistrzostwo i ostatnia kolejka z kompletami na wszystkich stadionach dały ligowe rekordy.
Drugi wniosek dotyczy tego, co kluby robią z nowymi kibicami. Pół miliona osób, które pierwszy raz kupiły bilet, trafiło do baz klubów, a utrzymanie ich na kolejny sezon to praca działów sprzedaży, marketingu i obsługi kibica. Test przyjdzie w sezonie 2026/2027, gdy z ligi wypadła Lechia z jednym z największych stadionów, a średnia cena karnetu na trybunę wzdłuż boiska wzrosła według zestawienia kibica Lecha o 16,7%, do 873 zł. Jeśli średnia znów przekroczy 13,5 tysiąca, będzie to znak, że wzrost nie był jednorazowy.