Od 516 do 1575 zł. Tyle kosztują karnety Ekstraklasy na sezon 2026/2027

Średnia cena całorocznego karnetu na trybunę wzdłuż boiska w PKO BP Ekstraklasie wynosi w sezonie 2026/2027 już 873 zł. To o 125 zł więcej niż rok temu, co oznacza wzrost o 16,7%. Najwięcej za miejsce na stadionie zapłacą kibice Motoru Lublin, najmniej fani Piasta Gliwice. Kompleksowe porównanie cen we wszystkich klubach przygotował kibic Lecha Poznań, znany na platformie X jako Rado. Jego wątek zanotował ponad 120 tysięcy wyświetleń, co najlepiej pokazuje, jak bardzo temat cen karnetów rozgrzewa kibiców tuż przed startem nowego sezonu.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
- Średnich cenach karnetów w Ekstraklasie na sezon 2026/2027 i podwyżkach sięgających 16,7% rok do roku.
- Motorze Lublin, który jest najdroższym klubem w każdej kategorii cenowej, oraz Piaście Gliwice na drugim biegunie.
- Rekordowej podwyżce w Cracovii, gdzie najtańszy zwykły karnet zdrożał o 91,99%.
Kibic Lecha policzył ceny w całej lidze
Gdy Motor Lublin jako ostatni klub Ekstraklasy opublikował swój cennik, Rado mógł domknąć zestawienie, nad którym pracował od tygodni. Autor podszedł do tematu z dziennikarską rzetelnością. W porównaniu nie uwzględnił Zagłębia Lubin, które nie oferuje całorocznych karnetów, oraz Wieczystej Kraków, która nie gra na własnym stadionie. Wszystkie ceny dotyczą nowych karnetów, a nie przedłużeń, dzięki czemu porównanie jest uczciwe i nie zaburzają go rabaty za lojalność.
Rado stworzył trzy główne kategorie cenowe. Trybuna Prosta to miejsce w samym środku trybuny wzdłuż boiska, na wprost ławek rezerwowych. Trybuna Ultras obejmuje sektory dopingujące. Najtańszy zwykły to z kolei najtańszy karnet z wykluczeniem sektorów dopingujących i rodzinnych. Sam autor zastrzega, że dołożył wszelkich starań, by dane były rzetelne, i prosi kibiców o zgłaszanie ewentualnych błędów.
Motor Lublin najdroższy w każdej kategorii
Beniaminek sprzed dwóch lat ustanowił nowy pułap cenowy w polskiej lidze. Karnet na Trybunę Prostą w Lublinie kosztuje 1575 zł, czyli o 145 zł więcej niż przed rokiem. Drugie miejsce zajmuje Pogoń Szczecin z ceną 1275 zł, a podium zamyka Lech Poznań, gdzie za karnet trzeba zapłacić 1190 zł, o 160 zł więcej niż w poprzednim sezonie. Motor wygrywa również w kategorii Ultras (915 zł) oraz w kategorii najtańszego zwykłego karnetu (1104 zł).
Klub z Lublina tłumaczy podwyżki rosnącymi kosztami organizacji meczów oraz świadomą strategią budowania klubu, który w przyszłości będzie finansował się z własnej działalności. Kibiców te argumenty przekonują jednak umiarkowanie. Sam autor zestawienia nie krył zdziwienia polityką cenową lubelskiego klubu.
Z całym szacunkiem, ale karnet na Motor ponad dwukrotnie droższy od karnetu na GKS czy Górnik? Mocna odklejka – komentuje Rado (@Radoslaw_POZ), autor opracowania.
Na drugim biegunie znajduje się Piast Gliwice. Karnet na Trybunę Prostą kosztuje tam 516 zł i jest to jednocześnie jedyna cena w tej kategorii poniżej 600 zł. Co ciekawe, Piast, Pogoń i Legia jako jedyne kluby nie podniosły cen w głównej kategorii rok do roku.
🎟️Trybuna Prosta – główna kategoria, czyli miejsce na samym środku „prostej” na wprost ławek.
Niekwestionowany lider @MotorLublin 🥳
Średnia cena dla całej @_Ekstraklasa_ to 873 zł (+125 zł r/r). pic.twitter.com/omjdQcRQyv
— Rado (@Radoslaw_POZ) July 6, 2026
Mistrz Polski zaskakująco przystępny
Ciekawie wygląda pozycja Legii Warszawa. Klub ze stolicy, dysponujący jednym z największych stadionów w lidze, uplasował się dopiero na 10. miejscu w kategorii Trybuna Prosta z ceną 832 zł. Jeszcze większym zaskoczeniem jest cena karnetu na Żyletę. 399 zł to trzecia najniższa kwota w całej lidze w kategorii Ultras, niższa niż w Radomiu, Kielcach czy Płocku.
Średnia cena karnetu na sektory dopingujące w Ekstraklasie wynosi 577 zł, co oznacza wzrost o 51 zł rok do roku, czyli o 9,7%. W tej kategorii wyróżnia się Radomiak Radom, jedyny klub w zestawieniu, który obniżył cenę. Karnet na sektor dopingujący w Radomiu kosztuje 500 zł, o 100 zł mniej niż przed rokiem. Najtaniej wśród ultrasów jest w Krakowie, gdzie karnet na sektor Cracovii kosztuje 369 zł.
Cracovia z podwyżką o 92%
W kategorii najtańszego zwykłego karnetu średnia dla ligi wynosi 715 zł, o 68 zł więcej niż w poprzednim sezonie. I to właśnie tutaj kryje się największa cenowa sensacja zestawienia. Najtańszy karnet na Cracovię zdrożał z 312 do 599 zł, czyli o 91,99%. Żaden inny klub nie zbliżył się nawet do takiej skali podwyżki.
W drugą stronę poszedł Górnik Zabrze, który obniżył cenę najtańszego karnetu o 64 zł, do 575 zł. To spadek o 10% i jedna z dwóch obniżek w całym zestawieniu. Warto też odnotować Śląsk Wrocław, który mimo gry na zapleczu Ekstraklasy jeszcze przed spadkiem zdążył podnieść ceny, a po powrocie do elity podniósł je ponownie, o 31,9% w dwóch kategoriach.
Koszt punktu i wartość kadry, czyli kategorie z przymrużeniem oka
Rado przygotował także dwa mniej poważne, ale równie ciekawe rankingi. Pierwszy pokazuje, ile kibic płaci za każdy punkt zdobyty przez swój klub w poprzednim sezonie. Drugi zestawia wartość kadry według Transfermarkt z ceną karnetu. Nie będziemy zdradzać wszystkich szczegółów. Kto chce sprawdzić, ile milionów euro wartości kadry dostaje na 100 zł karnetu, niech zajrzy na profil Rado na platformie X.
Rosnące ceny karnetów to zresztą tylko jeden z elementów coraz większego biznesu wokół polskiej ligi. O tym, ile kluby zarabiają na kibicach poza stadionem, pisaliśmy niedawno przy okazji rekordowych przychodów z merchandisingu w Ekstraklasie.
Komentarz redakcji
Podwyżka o 16,7% rok do roku robi wrażenie, zwłaszcza że inflacja w Polsce jest dziś znacznie niższa. Kluby Ekstraklasy najwyraźniej uznały, że rekordowa frekwencja i rosnąca popularność ligi pozwalają śmielej sięgać do kieszeni kibiców. Pytanie tylko, gdzie jest granica. Przykład Motoru pokazuje, że sportowy entuzjazm po awansie można spieniężyć bardzo szybko, ale cierpliwość kibiców nie jest z gumy. Z drugiej strony Radomiak i Górnik udowadniają, że obniżka ceny to też strategia, która może zapełnić trybuny. Dla osób pracujących w klubowych działach sprzedaży i marketingu zestawienie Rado to gotowy materiał do analizy konkurencji. A dla samych kibiców? Cóż, sezon rusza pod koniec lipca, więc decyzje zakupowe trzeba podejmować już teraz.
Źródło: opracowanie Rado (@Radoslaw_POZ) na platformie X
Zdjęcie: PracaSport.pl




