Data urodzenia: 3 marca 1956 Pochodzenie: Bydgoszcz Pseudonim: Zibi Kariera piłkarska: Zawisza Bydgoszcz, Widzew Łódź, Juventus, AS Roma Reprezentacja Polski: 80 meczów, 24 gole Działalność: honorowy prezes PZPN, były wiceprezydent UEFA
Zbigniew Boniek przez sześć lat grał we Włoszech, ale został tam na znacznie dłużej. Z Juventusem zdobył Puchar Europy, w Romie kończył karierę zawodniczą, a później zajął się prawami telewizyjnymi i marketingiem sportowym. W Polsce był selekcjonerem, współwłaścicielem Widzewa i przez dwie kadencje prezesem PZPN. Poszczególne etapy tej kariery łączą się ze sobą: znajomości i doświadczenie zdobyte na boisku przydawały mu się przy negocjowaniu umów, a pracę w związku znał jeszcze przed wygraniem wyborów w 2012 roku.
Bydgoszcz, Zawisza i ambicja wyjazdu
Wychował się na bydgoskim Osiedlu Leśnym. W pobliżu miał Zawiszę i Polonię, dlatego piłka nożna od początku sąsiadowała w jego życiu z żużlem. Piłkarzem został w Zawiszy, lecz do Polonii wracał później jako kibic. Nawet po przeprowadzce do Włoch śledził jej wyniki i utrzymywał kontakt z ludźmi bydgoskiego sportu.
Wspomnienia o dzieciństwie obejmują również pracę. Jego ojciec zajmował się kotłowniami; Boniek opowiadał Łukaszowi Cionie, że jako nastolatek pomagał mu razem z bratem, wybierając żużel i przewożąc węgiel przed szkołą. W tych opowieściach nie ma jeszcze wielkich stadionów. Jest rodzina, trening i obowiązki, które trzeba było pogodzić z lekcjami.
Do Widzewa trafił w 1975 roku. Miał dziewiętnaście lat i jasno określone plany: reprezentacja, mistrzostwo Polski, a później gra za granicą. Tak wspominał jedną z pierwszych rozmów z Tadeuszem Gapińskim, starszym kolegą z łódzkiej drużyny, który pomógł mu odnaleźć się w klubie. Nie przyjechał do Łodzi zadowolony z samego awansu do najwyższej ligi.
Widzew: dwa mistrzostwa i klub na całe życie
Siedem sezonów w Widzewie przyniosło mu dwa mistrzostwa Polski, w 1981 i 1982 roku, oraz wejście do reprezentacji. W lidze rozegrał dla łódzkiego klubu 172 spotkania i strzelił 50 goli. Był częścią zespołu, który potrafił rywalizować z bogatszymi europejskimi przeciwnikami, a kilku jego zawodników tworzyło później trzon kadry Antoniego Piechniczka.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.
Łódzki rozdział nie skończył się wraz z transferem do Turynu. W 1983 roku Boniek stanął przeciwko Widzewowi w półfinale Pucharu Europy jako piłkarz Juventusu. Po latach wspominał ten dwumecz jako emocjonalnie trudny: po drugiej stronie byli niedawni koledzy, ale na boisku reprezentował już nowy klub. Do finału awansował Juventus.
W XXI wieku wrócił do Widzewa również organizacyjnie. Uczestniczył w przedsięwzięciu stowarzyszenia, które w 2004 roku przejęło prowadzenie zespołu. Później posiadał 12% akcji klubowej spółki. We wrześniu 2008 roku sprzedał ten pakiet Sylwestrowi Cackowi i zakończył ten etap zaangażowania właścicielskiego.
W jego publicznych wypowiedziach Widzew nadal zajmuje osobne miejsce. Gdy w lipcu 2026 roku zmarł Gapiński, Boniek przypomniał, jak wiele zawdzięczał mu na początku pobytu w Łodzi. Ten sam człowiek wraca w jego wspomnieniach z wywiadów sprzed lat i w osobistym pożegnaniu.
Reprezentacja Polski i trzy gole z Belgią
W reprezentacji zadebiutował w marcu 1976 roku. Dwa lata później pojechał na mundial w Argentynie, gdzie zdobył dwie bramki przeciwko Meksykowi. Był to pierwszy z jego trzech turniejów o mistrzostwo świata. Następne zagrał w Hiszpanii w 1982 roku i w Meksyku w 1986.
Najmocniej z jego nazwiskiem związał się mecz Polska–Belgia z 28 czerwca 1982 roku. Na Camp Nou strzelił wszystkie trzy gole w wygranym 3:0 spotkaniu. Wcześniej Polacy zaczęli mistrzostwa od bezbramkowych remisów z Włochami i Kamerunem, a przełamanie przyszło dopiero z Peru. Zwycięstwo 5:1 otworzyło im drogę do kolejnej fazy.
Boniek nie zagrał w półfinale przeciwko Włochom z powodu kartek. Polska przegrała 0:2, po czym pokonała Francję 3:2 w meczu o trzecie miejsce. W późniejszych rozmowach wracał do żalu związanego z nieobecnością w półfinale, ale sam udział w nim nie daje podstaw do dopisywania innego wyniku. Brąz pozostał największym sukcesem reprezentacyjnym jego kariery.
Opowiadając o Hiszpanii, zwraca uwagę również na przygotowania w warunkach stanu wojennego i na relacje wewnątrz drużyny. Znał znaczną część kadry z Widzewa, lecz reprezentacja łączyła już różne pokolenia. W rozmowie Polskiego Radia o mundialu 1982 wspomina zarówno zawodników, jak i pracę Piechniczka oraz przebieg spotkań, które złożyły się na medal.
W 1986 roku Polska dotarła do 1/8 finału, w którym przegrała z Brazylią. Boniek zakończył występy w reprezentacji w 1988 roku. Jego bilans to 80 meczów i 24 bramki, ale role w drużynie się zmieniały: od zawodnika atakującego po piłkarza ustawianego głębiej, także w obronie.
Juventus, Platini i „Bello di notte”
Juventus porozumiał się w sprawie jego transferu jeszcze przed mundialem w Hiszpanii. Trzy bramki przeciwko Belgii potwierdziły klasę zawodnika, którego Włosi już wybrali. Latem 1982 roku do Turynu przybyli Boniek i Michel Platini. Trafili do zespołu Giovanniego Trapattoniego, w którym grali również włoscy mistrzowie świata.
Boniek łączył szybkość i grę bez piłki z umiejętnością rozstrzygania najważniejszych spotkań. W 1984 roku zdobył mistrzostwo Włoch i Puchar Zdobywców Pucharów, strzelając decydującego gola w finale z Porto. W styczniu 1985 roku zdobył obie bramki w zwycięskim meczu o Superpuchar Europy z Liverpoolem. Gianni Agnelli nazywał go „Bello di notte”, doceniając jego występy w wieczornych spotkaniach europejskich pucharów.
Z Trapattonim zachował bardzo dobrą relację. Wspominał go jako trenera, który poza wymaganiami sportowymi potrafił otoczyć zawodnika opieką. Znajomość z Platinim także przetrwała wspólną grę: obaj później znaleźli się po administracyjnej stronie futbolu.
Do wspólnych meczów wraca także w mediach społecznościowych. W 2021 roku przypomniał wyjazdowe zwycięstwo Juventusu nad Aston Villą z marca 1983 roku.
Najważniejsze trofeum Juventusu z tego okresu jest nierozerwalnie związane z tragedią. Przed finałem Pucharu Europy na Heysel 29 maja 1985 roku zginęło 39 osób. Mecz z Liverpoolem rozegrano mimo katastrofy. Juventus zwyciężył 1:0 po rzucie karnym wykorzystanym przez Platiniego, przyznanym po faulu na Bońku.
Boniek wielokrotnie opowiadał o wstrząsie, jaki przeżył po zobaczeniu telewizyjnych obrazów ofiar. Wspominał też decyzję podjętą z żoną, żeby przekazać premię rodzinom poszkodowanych. Wracając do tego wieczoru, mówił o śmierci kibiców i poczuciu, że sportowy wynik stracił znaczenie.
Roma i decyzja, żeby zostać we Włoszech
W 1985 roku przeniósł się do AS Romy. W ciągu trzech sezonów rozegrał dla niej 92 oficjalne spotkania i strzelił 23 gole. Zdobył z zespołem Puchar Włoch w 1986 roku, choć w końcowej części tych rozgrywek uczestniczył już w przygotowaniach reprezentacji do mundialu. Roma zajęła wówczas drugie miejsce w Serie A.
W Rzymie zmieniał się również sposób jego gry. U Svena-Görana Erikssona, a następnie Nilsa Liedholma występował głębiej niż w najbardziej rozpoznawalnych meczach reprezentacji, dochodząc do roli libero. Kończył karierę jako piłkarz, który organizuje grę również zza pleców pomocników.
Buty odwiesił w 1988 roku, mając 32 lata. Rodzina została w Rzymie. Początkowo ważna była edukacja dzieci, później miasto stało się stałym domem. W rozmowie opublikowanej przez Romę Boniek opisywał tę decyzję jako stopniowe zapuszczanie korzeni, a nie jednorazowy plan na całą resztę życia.
Trener we Włoszech i krótki epizod z kadrą
Po zakończeniu gry próbował pracy szkoleniowej. Prowadził Lecce, Bari, Sambenedettese i Avellino. Trenerska część jego kariery nie przyniosła sukcesów porównywalnych z tymi, które osiągał na boisku.
W 2002 roku został selekcjonerem reprezentacji Polski po Jerzym Engelu. Zrezygnował po zaledwie kilku miesiącach. W późniejszej rozmowie z Patrykiem Mirosławskim podkreślał, że zrezygnował z powodów pozasportowych, których nie chciał ujawniać. Do roli selekcjonera już nie wrócił, ale po latach jako prezes związku sam odpowiadał za wybór trenerów kadry.
Go&Goal, prawa telewizyjne i Tomasz Gollob
Drugą drogę zawodową zaczął przygotowywać jeszcze jako piłkarz. Interesowało go, kto płaci za reklamy przy boisku i jak zarabia się na transmisjach. Po zakończeniu kariery wszedł we Włoszech w działalność związaną z prawami sportowymi.
W Polsce razem z Robertem Kaczyńskim rozwijał firmę Go&Goal. Znajomość zacieśnili przy kampanii McDonald’s w latach 90. Podział pracy był praktyczny: Boniek korzystał z zagranicznych kontaktów i uczestniczył w negocjacjach, Kaczyński zajmował się codzienną działalnością firmy. Wspólnicy pracowali przy sponsoringu i prawach telewizyjnych, gdy polski sport dopiero uczył się sprzedawać je na większą skalę. Boniek opowiedział o tym szerzej w rozmowie o swojej karierze po zakończeniu gry.
Go&Goal pojawiło się także w żużlu. Boniek pomagał Tomaszowi Gollobowi w pozyskiwaniu wsparcia i kontaktach z włoskimi dostawcami sprzętu. Współpraca obejmowała szukanie pieniędzy potrzebnych do rywalizacji na światowym poziomie; w otoczeniu zawodnika pojawiały się m.in. Lech Premium i Kerakoll.
Ta relacja miała też osobisty wymiar. Boniek znał bydgoski żużel od dzieciństwa i towarzyszył Gollobowi w czasach, gdy polski zawodnik przebijał się do czołówki Grand Prix. Po latach nadal mówił o jego znaczeniu dla następnych pokoleń. Oceniając karierę Golloba, podkreślał różnicę między samym talentem a możliwościami sprzętowymi i finansowymi.
Z okazji 50. urodzin Golloba opublikował życzenia dla przyjaciela, dołączając nagranie jednego z jego biegów.
Prezes PZPN: od zaplecza marketingowego do dwóch kadencji
Do zarządu piłkarskiego związku Boniek wszedł, zanim został jego prezesem. W latach 1999–2002 był wiceprezesem PZPN odpowiedzialnym za marketing. Praca przy umowach, sponsorach i prawach telewizyjnych dawała mu doświadczenie inne niż to wyniesione z szatni.
Wybory na prezesa wygrał 26 października 2012 roku. Kierował PZPN do 18 sierpnia 2021 roku, przez dwie kadencje. W początkowych wywiadach przedstawiał związek jako organizację wymagającą wyraźnego podziału odpowiedzialności. Sekretarzem generalnym został Maciej Sawicki, a Boniek deklarował, że chce pozostawiać pracownikom prowadzenie ich obszarów, zamiast osobiście zatwierdzać każdą sprawę.
Ważną częścią zmian było bezpośrednie komunikowanie się z kibicami. Rozwijał się serwis i projekt medialny Łączy Nas Piłka, a reprezentacja stawała się dostępna także poprzez materiały z treningów, zgrupowań i szatni.
Za jego kadencji PZPN uruchomił Pro Junior System, funkcjonujący od sezonu 2016/2017. Kluby otrzymywały środki za korzystanie z młodych zawodników i wychowanków, według punktów naliczanych za ich występy. Program miał zachęcać do dawania im czasu na boisku. Od 2019 roku działał również program certyfikacji szkółek, porządkujący wymagania dotyczące szkolenia dzieci, kadry i warunków treningu.
Polska organizowała w tym okresie młodzieżowe mistrzostwa Europy U21 w 2017 roku i mistrzostwa świata U20 w 2019 roku. W Warszawie w 2015 roku, a w Gdańsku w 2021 roku odbyły się finały Ligi Europy. Są to przedsięwzięcia federacji, miast i organizatorów, w których prezes reprezentował związek na poziomie krajowym i międzynarodowym.
W marcu 2020 roku, gdy pandemia zatrzymała rozgrywki, PZPN ogłosił pakiet wsparcia o wartości 116 mln zł. Pakiet obejmował różne formy pomocy dla klubów i rozgrywek. Boniek podkreślał wtedy znaczenie zgromadzonych rezerw, a negocjowanie wynagrodzeń zawodników pozostawiał władzom klubów.
Nawałka, Brzęczek i Sousa: decyzje o reprezentacji
Najbardziej udanym wyborem selekcjonera za prezesury Bońka okazał się Adam Nawałka, powołany jesienią 2013 roku. Poprowadził Polskę do pierwszego zwycięstwa nad Niemcami w 2014 roku i ćwierćfinału Euro 2016. Kadra awansowała też na mundial w Rosji, ale w 2018 roku odpadła już w fazie grupowej.
Po turnieju Boniek i Nawałka rozmawiali o dalszej współpracy. Prezes publicznie mówił, że początkowo brał pod uwagę jej przedłużenie; ostatecznie trener zakończył pracę z reprezentacją. Jego następcą został Jerzy Brzęczek.
Brzęczek wywalczył awans na Euro 2020, przesunięte z powodu pandemii na następny rok. Mimo tego w styczniu 2021 roku Boniek zdecydował o jego zwolnieniu i zatrudnieniu Paulo Sousy. Zmiana nastąpiła kilka miesięcy przed turniejem. Polska zakończyła mistrzostwa z jednym punktem, na ostatnim miejscu w grupie. Ten wynik stał się istotną częścią oceny ostatnich miesięcy prezesury Bońka.
Po odejściu z funkcji wracał do tych wyborów w długich rozmowach, m.in. z Krzysztofem Stanowskim. Wyjaśniał własne motywy i bronił podejmowanych decyzji. Rozmowa pozwala prześledzić jego argumentację już po zakończeniu dwóch kadencji, bez sprowadzania dziewięciu lat pracy do jednego turnieju.
W 2017 roku Boniek został wybrany do Komitetu Wykonawczego UEFA, a w 2021 roku objął funkcję wiceprezydenta europejskiej federacji. Pełnił ją do 2025 roku. W europejskiej federacji pracował więc zarówno podczas prezesury w PZPN, jak i po jej zakończeniu.
Od sierpnia 2021 roku jest honorowym prezesem PZPN. Pozostał też częstym uczestnikiem debat o polskiej i włoskiej piłce. Na X, gdzie prowadzi konto @BoniekZibi, komentuje mecze, decyzje działaczy i wydarzenia w klubach. Obok polemik publikuje wspomnienia o dawnych kolegach, przypomina mecze i reaguje na sprawy Widzewa.
Do publicznej historii jego prezesury należy również postępowanie dotyczące umowy sponsorskiej PZPN. W styczniu 2025 roku prokuratura poinformowała o oskarżeniu Bońka o wyrządzenie związkowi szkody poprzez zapłatę pośrednikowi za, według oskarżenia, fikcyjne negocjacje sponsorskie. Boniek zaprzeczył zarzutom i twierdził, że PZPN na współpracy zarobił. Relacja PAP przedstawia zarzuty i jego odpowiedź; wniesienie aktu oskarżenia nie jest rozstrzygnięciem o winie.
Rzym, rodzina, golf i wyścigi kłusaków
Z żoną Wiesławą zna się od czasów szkolnych. Mają troje dzieci. Rodzinne życie układało się między Polską a Włochami, przy czym Rzym pozostał domem po zakończeniu kariery w Romie. Boniek opowiadał, że sport nie wypełnia wszystkich domowych rozmów, a wiele jego prywatnych znajomości pochodzi spoza futbolu.
Do golfa rodzinę wprowadził syn Tomasz. W rozmowie z magazynem „Prestiż” Wiesława Boniek wspominała, że kolejne osoby stopniowo dołączały do gry. Sam Boniek podchodził do niej z typową dla siebie potrzebą rywalizacji. Wcześniej golfu nie rozumiał nawet wtedy, gdy interesował się nim Platini.
Jeszcze dłużej zajmują go konie. Pierwsze wspomnienia wiąże z dziadkiem i pobytami w Nakle, a zarobki z włoskiej piłki pozwoliły mu później rozwinąć tę pasję. Interesuje się hodowlą i wyścigami kłusaków, w których koń ciągnie niewielki dwukołowy wózek. Zdobył uprawnienia do amatorskich startów i sam brał udział w gonitwach. Przygotowanie konia do wyścigu opisuje jako zajęcie wymagające cierpliwego obserwowania jego rozwoju.
Piłkarskie wspomnienia zebrał z Januszem Basałajem w książce „Mecze mojego życia”, wydanej w 2020 roku. Wraca w niej do spotkań z czasów Zawiszy, Widzewa, Juventusu, Romy i reprezentacji, także do zdarzeń spoza boiska. To jedna z form, w których sam opowiada historię kariery rozpoczętej w Bydgoszczy.
Widzew poniósł dużą stratę. Odszedł na zawsze jeden z największych i najbardziej związanych z klubem zawodnik, trener, działacz - Tadeusz Gapiński. To On najbardziej mi pomógł w zaaklimatyzowaniu się w widzewskiej rzeczywistości. R.I.P Tadziu❤️😭❤️
Pamietam doskonale, oni Mistrzem Europy, co za klimat na trybunach @mati_swiecicki 👍 Aston Villa v Juventus 1-2 (02.03.1983) Andata, Quarti Coppa dei Campion... youtu.be/QSlTkb1oUxw przez @YouTube Ps. Pierwsze zwycięstwo włoskiej drużyny w Anglii😜
Mistrz Tomek Gollob ma dzisiaj 50 lat🍾❤️ Najlepszego Przyjacielu.. Słowa są niepotrzebne, walczymy👍🙏 i pamiętamy. A tutaj tylko małe przypomnienie co potrafiłeś 👏👏🏍🏍 Grudziądz - Gorzów: Bieg 11 youtu.be/5sqTA1KpX6c przez @YouTube