Maciej Synówka
Trener tenisa i komentator
Rola: trener tenisa i komentator
Baza: Gdańsk
Specjalizacje: tenis kobiecy, przygotowanie mentalne, analiza meczów
Dyscypliny sportowe: tenis
Maciej Synówka prowadził zawodniczki, które później wygrywały turnieje WTA i dochodziły do półfinałów Wielkiego Szlema. Dziś jego nazwisko kibice znają także z komentarzy i analiz kobiecego tenisa. Najciekawszy fragment tej historii wydarzył się jednak po sukcesach: po siedmiu latach pracy bez przerwy w tourze trener wycofał się z pełnego rytmu wyjazdów, bo czuł wypalenie. W 2026 roku łączy pracę w Lechia Tennis Club w Gdańsku z telewizją, szkoleniem trenerów i sporadycznymi rozmowami o zawodowym tenisie.
Pierwsze korty w Republice Południowej Afryki
Synówka zaczął grać jako dziecko. Jego rodzina wyjechała do Republiki Południowej Afryki, gdzie spędził sześć lat i dostał pierwsze lekcje tenisa. W rozmowie z Tenisklubem wspominał, że na kort zaprowadził go tata, gdy miał siedem lat. Po powrocie do Polski rozwijał się jako zawodnik, a jednym z jego wyników było drużynowe wicemistrzostwo Polski.
Później wybrał pracę szkoleniową. Pierwszą ofertę dostał w Polskim Związku Tenisowym. W podcaście „Sport to pieniądz” wspominał, że proponowano mu wtedy 4 tys. zł brutto i obiecywano, że kiedyś może pojechać na turniej wielkoszlemowy. Początkujący trener płacił za tę pracę także czasem i pieniędzmi: mówił, że roaming po rozmowach z zawodniczkami, rodzicami i przełożonymi potrafił pochłonąć jedną ósmą pensji.
Od Urszuli Radwańskiej do pierwszego tytułu WTA
Do pracy z Urszulą Radwańską trafił dzięki Tomaszowi Wiktorowskiemu. Wiosną 2012 roku starszy trener szukał osoby, która mogłaby towarzyszyć młodszej z sióstr Radwańskich, kiedy on sam pracował z Agnieszką. Synówka przejął tę rolę i w ciągu ponad półtora roku pomógł Urszuli awansować na 29. miejsce rankingu WTA, najwyższe w jej karierze.
W tej współpracy od początku zwracał uwagę na stronę mentalną. Nie sprowadzał pracy do powtarzania ćwiczeń, lecz zaczynał od rozmowy o celu zawodniczki i przeszkodzie, która utrudniała jego realizację. W wywiadzie o przygotowaniach Coco Vandeweghe opowiadał, że trener ma przeprowadzić tenisistkę z punktu A do punktu B, a plan trzeba dopasować do jej charakteru, a nie do wyobrażenia o idealnym zawodniku.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.



