Sport Evolution, wyłączny licencjobiorca marki IRONMAN w Polsce, ogłosił najlepszy sezon w 12-letniej historii cyklu. Po raz pierwszy odbyły się cztery wyścigi, trzy z nich wyprzedano, a firma monitorująca media naliczyła 93 mln kontaktów z publikacjami i 11,6 mln zł ekwiwalentu reklamowego. Sprawdziliśmy, co z tych liczb naprawdę wynika, a czego podsumowanie nie mówi, w tym ile za zawody płacą miasta.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
Frekwencji w czterech wyścigach, która jest najmocniejszym i najłatwiejszym do sprawdzenia argumentem organizatora.
Ocenach uczestników, które pochodzą z ankiety prowadzonej przez sam cykl IRONMAN.
Zasięgach i ekwiwalencie reklamowym, od którego branża komunikacji od lat się odcina.
Kwotach, jakie miasta płacą organizatorowi, i budżecie sezonu bliskim 20 mln zł.
Cztery wyścigi, trzy komplety na listach startowych
W 2026 roku zawody IRONMAN 70.3 (1,9 km pływania, 90 km roweru, 21,1 km biegu) odbyły się kolejno w Warszawie, Gdyni, Krakowie i Poznaniu. Cztery wyścigi w jednym sezonie to w Polsce nowość. Gdynia, w której w 2015 roku odbyły się pierwsze polskie zawody na tym dystansie, wróciła po roku przerwy. W 2025 roku jej miejsce zajął Kraków, a według Dziennika Bałtyckiego o rezygnacji zdecydowały wtedy względy finansowe. Powrót wpisano w obchody 100-lecia miasta.
Według Sport Evolution pakiety startowe wyprzedano wszędzie poza Gdynią, gdzie wypełniono 85% limitu. Limity znamy z wcześniejszych wypowiedzi organizatora. W Warszawie było to 2500 miejsc, najwięcej w historii polskich zawodów na tym dystansie, w Krakowie 2000 miejsc, które rozeszły się w niespełna dwa miesiące. W Gdyni na główny dystans przygotowano 1500 miejsc i 500 na dystans olimpijski.
Komunikat nie podaje łącznej liczby startujących. W czerwcu WP SportoweFakty pisały, że w zawodach cyklu wystartuje w tym roku blisko 8 tys. osób. Dla porównania raport Deloitte o sezonie 2025 mówił o 2715 uczestnikach w Warszawie, 1823 w Krakowie i 1645 w Poznaniu.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.
Wypełnione listy startowe to najlepszy dowód zaufania, którym obdarzają nas triathloniści z całego świata – mówi Piotr Jakóbik, dyrektor marketingu Sport Evolution.
Trudno się z tym nie zgodzić. Start w Krakowie kosztował od 310 do 400 euro, więc wyprzedane listy to dane, za którymi stoją pieniądze uczestników, a nie deklaracje.
Wysokie oceny, ale z ankiety samego cyklu
Średni NPS sezonu wyniósł 51, a ogólna satysfakcja uczestników 91,05%. NPS to różnica między odsetkiem osób, które poleciłyby zawody znajomym, a odsetkiem tych, które by je odradzały. Skala sięga od -100 do 100, więc 51 to wynik wyraźnie dodatni. Ankietę rozsyła globalny cykl IRONMAN wkrótce po każdym wyścigu, według jednolitego wzoru dla wszystkich zawodów na świecie.
Sport Evolution twierdzi, że polski wynik satysfakcji jest o kilka punktów procentowych wyższy od światowej średniej, ale tej średniej nie podaje. Można za to porównać go z poprzednimi latami. W 2024 roku satysfakcja wynosiła 85,15% w Warszawie, 90,48% w Gdyni i 90,72% w Poznaniu. Średnia z 2026 roku jest więc nieco wyższa, bez skoku. Najwyżej uczestnicy ocenili czeski wyścig organizatora w Hradcu Králové, gdzie NPS wyniósł 79 na dystansie 70.3 i 92 na olimpijskim.
93 mln kontaktów to nie 93 mln ludzi
Według raportu Instytutu Monitorowania Mediów o czterech polskich wyścigach ukazało się niemal 5 tys. publikacji o łącznym dotarciu 93 mln. Dotarcie to suma kontaktów z wszystkimi publikacjami. W Polsce mieszka około 37 mln osób, więc ta sama osoba jest tu liczona wielokrotnie, na przykład za każdy artykuł, audycję i post, które zobaczyła.
Organizator pisze o ponad dwukrotnym wzroście dotarcia i o 50% wyższym ekwiwalencie reklamowym niż rok wcześniej. Trzeba jednak pamiętać, że w 2025 roku wyścigi były trzy, a w 2026 cztery. Według danych samego Sport Evolution poprzedni sezon dał 38 mln kontaktów i ponad 7 mln zł ekwiwalentu. W przeliczeniu na jedne zawody ekwiwalent wzrósł z około 2,3 mln do około 2,9 mln zł, czyli najwyżej o mniej więcej 25%. To nadal wzrost, ale o połowę mniejszy niż w nagłówkowych liczbach.
Ekwiwalent reklamowy (AVE) to wycena, ile kosztowałaby reklama o takiej samej powierzchni lub czasie antenowym jak publikacja o wydarzeniu. Międzynarodowe stowarzyszenie AMEC, które wyznacza standardy mierzenia skuteczności komunikacji, już w 2010 roku zapisało w tak zwanych zasadach barcelońskich, że AVE nie mierzy wartości działań wizerunkowych. Wskaźnik nie mówi nic o tym, czy ktoś zapamiętał markę albo zmienił zdanie o mieście. Mimo to firmy monitorujące media wciąż go liczą, bo sponsorzy i urzędnicy chcą jednej kwoty do porównań.
Jeszcze dalej idzie „wartość wizerunkowa”. Dla sponsora tytularnego, spółki energetycznej Enea, IMM wyliczył 6,4 mln zł ekwiwalentu reklamowego i 43 mln zł wartości wizerunkowej. Komunikat nie wyjaśnia, jak z pierwszej liczby powstała druga. Żadna z nich nie jest kwotą, którą Enea zarobiła albo zaoszczędziła, a wartości samej umowy sponsorskiej strony nie ujawniły.
Miasta płacą i liczą korzyści
Według raportu dla miast-gospodarzy ekwiwalent reklamowy wyniósł od 1,2 do 2,5 mln zł, a wartość wizerunkowa od 9 do 21,7 mln zł. Najwięcej miał zyskać Kraków. Te kwoty warto zestawić z pieniędzmi, które miasta faktycznie przelewają organizatorowi. Za edycję 2025 Kraków zapłacił 500 tys. zł za świadczenia promocyjne, a koszty zabezpieczenia trasy, jak ustaliło LoveKraków.pl, wziął na siebie organizator. Miasto przeniosło te pieniądze z umowy z Tour de Pologne.
Gdynia w latach 2021-2024 płaciła Sport Evolution za promocję podczas zawodów od 633,7 tys. do 703,3 tys. zł rocznie, wynika z danych miejskiego biuletynu cytowanych przez Dziennik Bałtycki. Kwot za sezon 2026 w publicznych źródłach nie znaleźliśmy.
Argumentem miast jest raport Deloitte zamówiony przez Sport Evolution po sezonie 2025. Według niego około 80% startujących przyjeżdża spoza miasta-gospodarza, spędza w nim trzy dni, a jeden zawodnik oznacza około 9 tys. zł dodatkowych obrotów lokalnych firm. Ekwiwalent reklamowy razem z wyższymi wpływami podatkowymi miał dać trzem badanym miastom niemal 8,9 mln zł. Raport zamówił organizator, a ekwiwalent reklamowy nie jest gotówką w kasie miasta.
Nie wszyscy mieszkańcy liczą tak samo. Krakowski portal KRKnews krytykował zamykanie Rynku Głównego, Zakrzówka i dróg wylotowych oraz domagał się pełnego rachunku: wydatków miejskich jednostek, pracy służb, sprzątania i ewentualnych napraw. W Gdyni od lat wracają skargi mieszkańców śródmieścia na zablokowane kwartały.
Budżet bliski 20 mln zł
W czerwcowej rozmowie z WP SportoweFakty Michał Drelich, prezes Sport Evolution, powiedział, że łączny budżet projektu IRONMAN Poland w tym roku to prawie 20 mln zł. Firma nie publikuje, jak się on dzieli. Skalę opłat startowych pokazuje przykład Krakowa: 2000 miejsc po 310-400 euro to 620-800 tys. euro z samego głównego wyścigu. Resztę dokładają sponsorzy, miasta i imprezy towarzyszące, takie jak sztafety, biegi nocne i zawody dla dzieci.
Sport Evolution organizuje też m.in. PKO Gdynia Półmaraton z ponad 10 tys. uczestników, cykl kolarski PZU Gran Fondo Series i debiutujący w tym roku PKO Olsztyn Półmaraton. Drelich zapowiedział, że w ciągu kilku lat jedno z polskich miast może ponownie przyjąć zawody na pełnym dystansie IRONMAN.
Komentarz redakcji
Najmocniejsza liczba w tym podsumowaniu jest najprostsza: tysiące ludzi zapłaciło po kilkaset euro i wyprzedało trzy z czterech wyścigów. Dwanaście lat temu triathlon pod tą marką był w Polsce niszą, dziś cztery duże miasta chcą gościć zawody u siebie. Wskaźniki medialne, takie jak zasięg czy ekwiwalent reklamowy, to standardowe narzędzie, którym sponsorzy i samorządy porównują wydarzenia między sobą. Najwięcej mówią wtedy, gdy czyta się je razem z innymi danymi, jak frekwencja, liczba noclegów czy wydatki uczestników, które Sport Evolution też bada. Z perspektywy miast ciekawy będzie przyszły rok, gdy Gdynia, Kraków, Warszawa i Poznań będą miały za sobą porównywalne sezony i własne doświadczenia. Dla branży to dobra wiadomość także dlatego, że rosnące imprezy masowe potrzebują ludzi do logistyki, sprzedaży sponsoringu, komunikacji i obsługi zawodników.