Wywiad: Marcin Radziwon – R-GOL

Marcin Radziwon, dyrektor generalny i założyciel sklepu R-GOL opowiada o sukcesie swojej firmy. Poznajcie inspirującą historię zaczynającą się od sprzedaży pojedynczych par butów prosto ze sportowej torby w piłkarskiej szatni po największy sklep piłkarski w polskim internecie, zatrudniający blisko 70 osób.
Zacznijmy przewrotnie, bo od końca. Gdzie Pan widzi siebie i R-GOL za 5 lat? Priorytetem jest rozwój sieci sklepów stacjonarnych? Jeszcze większa sprzedaż w internecie? Powtórzenie sukcesu 4F jeśli chodzi o własną linię produktów czy może ekspansja na rynkach zagranicznych?
Chcielibyśmy być niekwestionowanym liderem na rynku w Polsce oraz znaczącą marką w Europie. Główne działania dotyczące rozwoju naszego sklepu kierujemy w stronę internetu, nie zapominając o zasadzie omnichannel, w związku z czym będziemy też w kontakcie z klientem offline. Nasza marka odzieży R-GOL jest istotnym i unikatowym elementem w naszej ofercie, o której z pewnością nie zapomnimy.
R-GOL kończy właśnie 16 lat. Naprawdę wszystko zaczęło się od sprzedazy z bagażnika samochodu?
Tak, choć pierwsze pary butów sprzedawałem z torby. Bagażnik to już dalsza, bardziej komfortowa historia.
Z pewnością jest to ciekawa historia. Proszę opowiedzieć coś więcej o początkach.
Początkowo kupiłem dwie pary butów i sprzedałem je kolegom w szatni. Następnie pożyczyłem od taty 2000 złotych i całość zainwestowałem w kolejne pary, które sprzedawałem z torby piłkarskiej. Zysk ze sprzedaży zawsze lokowałem w rozwój firmy i zakup nowego towaru. Tak wygląda to do dziś. Aktualnie posiadamy tysiące indeksów futbolowych produktów, w pełnej gamie rozmiarowej i kolorystycznej. Nie mieścimy się w magazynach. W tym roku zamierzamy rozpocząć budowę innowacyjnej bazy magazynowo-biurowej.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.






