Wiesław Grzyb
Właściciel i prezes Rometu
Wiesław Grzyb zaczynał jako sprzedawca rowerów Rometu. Później rozwijał własnego Arkusa, kupował zakłady upadającego producenta i odbudowywał markę, której produkty wcześniej odbierał z fabryki jako klient. Jest właścicielem i prezesem współczesnego Rometu. Jego historia obejmuje kolejne zmiany polskiego rynku: od składaków i tanich rowerów górskich, przez skutery, po rowery ze wspomaganiem elektrycznym i własną produkcję aluminiowych ram.
Najpierw trzeba było zdobyć rowery
Na początku lat 90. Grzyb prowadził handel rowerami w rejonie Dębicy. Działalność Arkusa rozwijał od 1991 roku. Towar kupował m.in. od Rometu, wówczas kojarzonego z masową produkcją polskich jednośladów. Znał tę firmę od strony dystrybutora: odbioru zamówień, finansowania zapasów i oczekiwania na dostawy.
W połowie dekady zaczął przechodzić od handlu do własnego montażu. W rozmowie z 2026 roku wskazywał rok 1996 jako początek montowania rowerów górskich. Był to czas, gdy coraz więcej klientów chciało kupować właśnie taki sprzęt. Arkus potrzebował więc miejsca i ludzi, aby zwiększać produkcję.
Jastrowie i Kowalewo, czyli przejęcie fabryk
W 1999 roku kupił zakład Rometu w Jastrowiu. Rok później przejął fabrykę w Kowalewie. Nie był to zakup całego dawnego przedsiębiorstwa w jednym pakiecie. Poszczególne części jego majątku trafiały do różnych właścicieli.
Jastrowie dawało Grzybowi działającą fabrykę i doświadczenie załogi w obsłudze eksportu. Wspominał, że po zmianie właściciela produkcja nie stanęła nawet na dzień. Kowalewo wymagało więcej pracy, ale mogło obsługiwać duże zamówienia na tańsze rowery ze stalowymi ramami. Skala pozwalała zarabiać także na produktach sprzedawanych w supermarketach.
W 2005 roku działalność Arkusa oraz przejętych zakładów połączono w Arkus & Romet Group. W kolejnych latach Grzyb rozwijał markę Romet i wykorzystywał rozpoznawalność nazw takich jak Wigry czy Jubilat. Przywrócenie ich do sprzedaży dawało kontakt z klientami pamiętającymi wcześniejsze modele, ale wymagało też dostosowania produktów do nowych oczekiwań.
O drodze od hurtowni do zakupu fabryk opowiada w podcaście „Rowery, nie bajki”. Rozmowa pokazuje również, dlaczego rozwój producenta zależy od zapasów, dostawców i sieci sprzedaży.
Skutery i próba z samochodem elektrycznym
Grzyb rozszerzał działalność poza rowery. W drugiej połowie lat 2000. pod szyldem Rometu pojawiły się skutery i motorowery. Rozpoznawalna marka pomagała zainteresować klientów produktami z innej części rynku jednośladów.
Jeszcze dalej szedł projekt Romet 4E, niewielkiego samochodu elektrycznego prezentowanego na początku kolejnej dekady. W wywiadzie z 2013 roku Grzyb przekonywał, że niski koszt użytkowania może przyciągnąć kierowców. Była to próba znalezienia miejsca w elektromobilności, zanim rowery elektryczne stały się ważną kategorią jego podstawowego biznesu. Zapowiedzi dotyczących samochodu nie należy jednak utożsamiać z późniejszą skalą sprzedaży rowerów.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.



