pracasport.pl
  • Oferty
  • Dla kandydatów
  • Dla pracodawców
  • Artykuły
  • Firmy
  • Ludzie
Zaloguj się
pracasport.pl

Od 2013 roku łączymy pracodawców z kandydatami o różnym doświadczeniu i kwalifikacjach. Sprawdzone i wybrane oferty od najlepszych firm.

Kandydaci

  • Oferty pracy
  • Dla kandydatów
  • Ludzie sportu
  • Artykuły

Pracodawcy

  • Dla pracodawców
  • Dodaj ogłoszenie
  • Cennik
  • Firmy

Branże

  • Fitness
  • Piłka nożna
  • Pływanie
  • Fizjoterapia
  • Marketing

Serwis

  • O serwisie
  • Kontakt
  • Presskit
  • Regulamin
  • Polityka prywatności

© 2013–2026 pracasport.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Agenci piłkarscy·6,2 tys.
Marek Citko

Marek Citko

Były reprezentant Polski i menedżer piłkarski

Marek Citko był jednym z najbardziej rozpoznawalnych polskich piłkarzy drugiej połowy lat 90. Wychowanek Jagiellonii Białystok trafił do Widzewa Łódź, z którym zdobył dwa mistrzostwa Polski, Superpuchar i awansował do Ligi Mistrzów. W europejskich pucharach mierzył się między innymi z Borussią Dortmund, Atlético Madryt i Steauą Bukareszt. W sezonie 1996/97 strzelił Atlético Madryt gola z niemal 40 metrów, a kilka dni wcześniej zdobył bramkę na Wembley w meczu reprezentacji Polski z Anglią. W 1996 roku został wybrany Sportowcem Roku, a zainteresowanie kibiców przeniosło się poza stadiony: później opowiadał o setkach listów i problemach z normalnym wyjściem do kina.

Inter Mediolan, AC Milan, Arsenal, Liverpool i Blackburn Rovers interesowały się zawodnikiem, a Blackburn przedstawiało Widzewowi ofertę ocenianą wówczas na około 4 mln funtów. Citko pojechał do Anglii, ale nie przyjął transferu, bo uważał, że klub nie daje mu sportowej perspektywy, której szukał. Kilka miesięcy później zerwanie ścięgna Achillesa w meczu z Górnikiem Zabrze przerwało jego najlepszy okres i sprawiło, że do dawnej dynamiki już nie wrócił.

W rozmowie z klubowym kanałem Widzewa wspominał drużynę Franciszka Smudy, w której grali między innymi Mariusz Piekarski, Daniel Bogusz i Tomasz Łapiński. Opowiadał też o drodze Widzewa do Ligi Mistrzów i o tym, jak kontuzja zmieniła jego karierę.

Marek Citko - Pan piłkarz, idol i celebryta - Widzewska podróż do przeszłości

Od kontuzji do pracy agenta

Licencję menedżera Citko uzyskał we wrześniu 2007 roku. W rozmowie dla Przeglądu Sportowego mówił, że agent musi negocjować, rozumieć psychologię prezesa i ocenić, kiedy jego zawodnik ma przewagę. Przyrównywał tę pracę do wcześniejszego handlu: jeśli klub naprawdę chce piłkarza, agent może twardziej negocjować, ale przy mniej rozchwytywanym zawodniku musi przede wszystkim utrzymać rozmowy przy stole.

Jednym z najważniejszych przykładów jego pracy był Waldemar Sobota. Citko prowadził zawodnika od Śląska Wrocław do Club Brugge w 2013 roku. Sobota został później wypożyczony do FC St. Pauli w styczniu 2015 roku, a Citko mówił, że jego ambicją było przeprowadzenie piłkarza od mało znanego nazwiska do reprezentacji i transferu zagranicznego. Transfer do Brugge zamknął się według ówczesnych relacji kwotą miliona euro, a Sobota miał zarabiać około 400 tys. euro za sezon. Cytko podkreślał, że klub długo czekał z decyzją, więc wybrał konkretną ofertę Brugii zamiast dalszego oczekiwania na Schalke. W transkrypcji wspominał o wpisaniu do umowy miliona euro, ale nie rozstrzygał, czy chodziło o klauzulę, czy kwotę transferu.

Najczęściej zadawane pytania

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.

Nie zostanie opublikowany

Maksymalnie 2000 znaków

Citko nie uważał szybkiego wyjazdu każdego młodego zawodnika za najlepszą drogę. Zwracał uwagę, że polski piłkarz po kilku dobrych meczach może usłyszeć od kilku agencji obietnice Interu czy Realu, a za granicą trafia do środowiska, w którym takich talentów jest kilkunastu. Według niego poza boiskiem liczą się język, wejście do szatni, odporność psychiczna i regularność, bo w mocniejszym klubie jeden dobry mecz nie daje jeszcze pozycji.

MAREK CITKO: BAWIŁEM SIĘ NA STO PROCENT I TRENOWAŁEM NA STO PROCENT | Cały Ten Majdan

Popularność i praca po agenturze

W długiej rozmowie z Super Expressem Citko opowiadał o setkach listów od kibiców, życiu pod stałą obserwacją i o tym, że nawet wyjście do kina wymagało planowania. Wracał także do kontuzji Achillesa: początkowo traktował ją jak przerwę, ale stan zapalny i późniejsza operacja odebrały mu możliwość szybkiego powrotu do gry.

W 2016 roku uczestniczył w rozmowach dotyczących przejęcia Wisły Kraków i miał odpowiadać za projekt sportowy. Wcześniej rozmawiał także o kupnie Korony Kielce. W podcaście opisywał, że do rozmów z Wisłą dołączył jako osoba mająca uwiarygodnić projekt, ale nie chciał zostać właścicielem klubu, ponieważ był agentem. Po ujawnieniu informacji o Jakubie Meresińskim wycofał się ze współpracy, a 18 sierpnia 2016 roku opublikował własne oświadczenie. W 2021 roku informowano, że zakończył działalność agencyjną i przeszedł do pracy skauta Stali Stalowa Wola.

W archiwalnym profilu wymieniano wśród jego klientów między innymi Waldemara Sobotę, Jarosława Niezgodę i Rafała Gikiewicza.

MAREK CITKO I MROCZNE KULISY CITKOMANII. OKRADZIONY DOM I WORKI Z LISTAMI

Przeczytaj także

25 lat iGola. Hobbystyczna redakcja, która wychowała ludzi branży sportowej
News23 wrz 2026

25 lat iGola. Hobbystyczna redakcja, która wychowała ludzi branży sportowej

Legia zarabia 112 zł na każdym kibicu, Termalica 17 zł. Ile jest wart widz w Ekstraklasie?
Raporty i dane22 wrz 2026

Legia zarabia 112 zł na każdym kibicu, Termalica 17 zł. Ile jest wart widz w Ekstraklasie?

Finansowa Ekstraklasa 2025/2026. Rekord przychodów, a 10 klubów ze stratą
Raporty i dane22 wrz 2026

Finansowa Ekstraklasa 2025/2026. Rekord przychodów, a 10 klubów ze stratą

Mbappe zostawia Nike dla On. Szwajcarzy wchodzą do piłki
News21 wrz 2026

Mbappe zostawia Nike dla On. Szwajcarzy wchodzą do piłki