Praca w marketingu klubu Premier League. Czego wymagają kluby?
Kluby Premier League rekrutują właśnie ludzi do marketingu i komunikacji. Przejrzeliśmy 13 ofert pracy z 9 klubów, od specjalisty od bazy kibiców w Fulham po spikera na stadionie Coventry City. Wynika z nich, że pasja do piłki to za mało: kluby oczekują kilku lat doświadczenia, portfolio, znajomości narzędzi i umiejętności zarabiania pieniędzy. Polscy kandydaci muszą dodatkowo pamiętać o prawie do pracy w Wielkiej Brytanii.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
Jakich specjalistów od marketingu i komunikacji szukają teraz kluby Premier League.
Dlaczego marketing w angielskim klubie jest przede wszystkim narzędziem sprzedaży.
Ile lat doświadczenia i jakich programów wymagają ogłoszenia.
Czy trzeba znać się na piłce, żeby dostać taką pracę.
Ile płacą kluby, które podały wynagrodzenie, i jakie dodają benefity.
Dlaczego bez prawa do pracy w Wielkiej Brytanii większość tych ofert jest poza zasięgiem.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.
Kto teraz szuka ludzi do marketingu w Premier League
Wszystkie oferty, które analizujemy, były aktywne w październiku 2026 roku, a wszystkie kluby grają w sezonie 2026/27 w Premier League. Najwięcej stanowisk otworzył Liverpool: szuka specjalisty od treści sponsorskich w mediach społecznościowych, montażysty od animacji dla partnerów komercyjnych i menedżera kampanii w LFC Foundation, czyli klubowej fundacji.
Część terminów mija szybko. Newcastle przyjmuje zgłoszenia do 22 października, Leeds do 23 października, fundacja Fulham do 25 października, Manchester City do 30 października, a Brentford do 1 listopada. Kilka klubów zastrzega, że może zamknąć rekrutację wcześniej, jeśli dostanie dużo zgłoszeń.
Marketing w klubie ma przede wszystkim sprzedawać
Najmocniej powtarzający się wątek tych ogłoszeń to pieniądze. CRM Marketing Manager w Fulham ma prowadzić kampanie dla działu biletów, hospitality, sklepu i partnerów klubu. Ma też codziennie śledzić sprzedaż, porównywać ją z założeniami i podpowiadać, jak zamknąć różnicę. Pomaga również handlowcom, którzy sprzedają firmom loże i miejsca biznesowe.
Crystal Palace oczekuje od menedżera mediów społecznościowych kampanii dla sklepu, kas biletowych i sponsorów. W Liverpoolu jest osobne stanowisko, które zajmuje się wyłącznie treściami sponsorskimi w mediach społecznościowych klubu. Taki specjalista ma dopilnować, żeby materiał dla partnera był atrakcyjny dla kibiców i nie szkodził zasięgom klubowych kont.
W Leeds United Partnerships Activation Executive pilnuje, żeby sponsor dostał wszystko, za co zapłacił: logo na bandach, wpisy w mediach społecznościowych, bilety czy akcje w dniu meczu. Potem przygotowuje raporty ROI, czyli zwrotu z inwestycji, i ROO. Ten drugi skrót oznacza sprawdzenie, czy partner osiągnął własne cele, na przykład zebrał więcej zgód marketingowych albo zwiększył rozpoznawalność, nawet jeśli nie da się tego przeliczyć bezpośrednio na pieniądze.
Brentford chce z kolei, żeby jego specjalista od strony internetowej zamieniał odwiedzających w kupujących. Służą do tego program lojalnościowy, elementy gier z nagrodami i spersonalizowane treści dla różnych grup kibiców. Klub chce też zbierać dane dzięki darmowemu członkostwu.
Dane i analityka w każdym dziale
Analityka pojawia się nawet w ogłoszeniach, które z danymi nie kojarzą się na pierwszy rzut oka. W Fulham to podstawa stanowiska: kandydat ma znać zasady ochrony danych osobowych w Wielkiej Brytanii, Google Analytics i platformy takie jak DotDigital. Mile widziane jest doświadczenie z Microsoft Dynamics i systemami CDP, czyli bazami, które łączą informacje o kibicu z biletów, sklepu, aplikacji i newslettera w jeden profil.
Brentford wymaga znajomości SEO, płatnych reklam w wyszukiwarce i CRO, czyli optymalizacji konwersji. Chodzi o ciągłe testowanie, jaki układ strony sprawia, że więcej osób kupuje bilet albo zapisuje się do programu członkowskiego. Menedżer kampanii w LFC Foundation ma zarządzać budżetem i kosztem pozyskania jednego uczestnika czy darczyńcy.
Koordynator w Newcastle ma prowadzić bazy danych, zestawienia i raporty z konsultacji z kibicami. Menedżer mediów społecznościowych w Palace odpowiada za statystyki zasięgu, zaangażowania, ruchu na stronę i przyrostu obserwujących. Montażysta w Tottenhamie powinien rozumieć, jak decyzje przy cięciu materiału wpływają na zaangażowanie widza.
Najdalej idzie Manchester City. Jego Product Manager odpowiada za wycieczki po stadionie, muzeum, spacer po dachu stadionu, konferencje i nowe atrakcje powstające w ramach inwestycji Medlock. Ma sprawdzać, jak klienci korzystają z tych usług, ustalać kolejność zadań dla projektantów i programistów, a potem mierzyć efekty po wdrożeniu.
Wideo, grafika i media społecznościowe: bez portfolio nie ma rozmowy
W ofertach dla osób tworzących treści portfolio jest przepustką. Tottenham pisze wprost, że zgłoszenia bez przykładów montażu nie będą rozpatrywane. Od kandydata oczekuje co najmniej 3 lat zawodowego doświadczenia, eksperckiej znajomości Premiere Pro z korekcją barwną i miksowaniem dźwięku oraz After Effects. Gotowe materiały trafiają na YouTube, Instagram, TikTok i klubową platformę wideo SPURSPLAY, więc trzeba je przygotowywać w różnych formatach.
Liverpool szuka montażysty, który poza Premiere Pro zna After Effects, Photoshopa i Audition, pracuje na komputerach Mac i Windows oraz rozumie kodeki i systemy zarządzania archiwum wideo. W ogłoszeniu pojawia się też praca z narzędziami sztucznej inteligencji do tworzenia obrazów i wideo. Klub wymaga wykształcenia medialnego albo równoważnego doświadczenia.
Fundacja Fulham potrzebuje osoby, która sama nakręci, zmontuje i opisze historię uczestnika programu społecznego, a przy okazji zrobi zdjęcia. Taka praca wymaga rozmów z dziećmi i dorosłymi z trudnych środowisk, dlatego mile widziana jest znajomość zasad zbierania zgód na wizerunek. Coventry City wymaga od grafika portfolio z typografią, układem i identyfikacją wizualną. Kampanie mają nawiązywać do motoryzacyjnej historii miasta, muzyki, mody i kuchni.
Menedżer mediów społecznościowych w Crystal Palace musi mieć co najmniej 4 lata doświadczenia w profesjonalnym sporcie i pokazać wyniki ze swoich kont. Będzie zarządzał dwiema osobami i grupą współpracowników zewnętrznych, prowadząc profile drużyny męskiej, kobiecej i akademii na X, Facebooku, Instagramie, TikToku i WhatsAppie. Liverpool do listy platform dopisuje jeszcze Snapchata i YouTube.
Ile lat doświadczenia potrzebujesz
Wśród 13 ogłoszeń nie ma ani jednego stażu ani stanowiska dla absolwenta. Najniższy próg podaje Leeds United: 2 do 3 lat w obsłudze klientów, sponsoringu lub organizacji wydarzeń. Tottenham chce 3 lat, Crystal Palace 4 lat, a LFC Foundation znacznego doświadczenia w kampaniach i dyplomu z marketingu.
Doświadczenie nie zawsze musi pochodzić ze sportu. Leeds akceptuje pracę w rozrywce lub podobnych branżach, Coventry City w agencji, branży lifestylowej albo w dziale marki. Product Manager w Manchesterze City ma przede wszystkim znać pełny cykl tworzenia produktu i współpracę z programistami.
Najbliżej wejścia do branży są stanowiska z tytułem Coordinator lub Executive, takie jak w Newcastle i Leeds. W Brentford stanowisko ma poziom Senior Executive, więc klub szuka osoby, która już samodzielnie prowadziła działania w internecie. Warto też zwrócić uwagę na fundacje: Fulham i Liverpool rekrutują do nich osobno, a wymagania są tam szersze i mniej związane ze sportem.
Czy trzeba kochać piłkę, żeby pracować w klubie
Ogłoszenia odpowiadają na to pytanie bardzo różnie. Tottenham pisze, że encyklopedyczna wiedza o piłce nie jest potrzebna. Ważniejsza jest umiejętność dokładnego sprawdzenia informacji o klubie, piłkarzach i sztabie, bo pomyłka w nazwisku czy dacie w opublikowanym materiale szybko obiegnie internet.
Liverpool w ofercie dla specjalisty od mediów społecznościowych wymaga natomiast dobrej znajomości kadr drużyny męskiej, kobiecej i młodzieżowej, łącznie z trenerami. Crystal Palace chce pasji do Premier League i europejskich pucharów, a mile widziana jest głęboka wiedza o samym klubie. Spiker w Coventry City musi znać klub i jego kibiców, a przed każdym meczem sprawdzić wymowę nazwisk piłkarzy rywala.
W ofertach Fulham dla CRM Marketing Managera i Manchesteru City dla Product Managera piłka w ogóle się nie pojawia. Im dalej od treści publikowanych dla kibiców, tym bardziej liczą się kompetencje, a mniej wiedza o futbolu.
Weekendy, wyjazdy i sprawdzanie niekaralności
Praca w klubie oznacza dni meczowe. Leeds United wlicza je wprost do tygodniowego wymiaru 37,5 godziny. Coventry City uprzedza grafika o pracy w weekendy przy meczach Premier League, Pucharu Ligi i Pucharu Anglii. Spiker musi być dostępny na wszystkie mecze domowe, także przełożone i rozgrywane w środku tygodnia. Pracuje jako współpracownik zewnętrzny i dostaje stawkę za mecz, w której mieści się przygotowanie i odprawy.
Menedżer mediów społecznościowych w Crystal Palace jeździ według grafiku na mecze wyjazdowe, pucharowe i europejskie. Koordynator w Newcastle musi być gotowy na wieczory, weekendy i wyjazdy za granicę, bo klub organizuje spotkania także z kibicami spoza Wielkiej Brytanii.
Prawie każde ogłoszenie zawiera fragment o safeguardingu, czyli ochronie dzieci i osób szczególnie narażonych na krzywdę. W praktyce oznacza to sprawdzenie w brytyjskim systemie DBS, który odpowiada polskiemu zaświadczeniu z Krajowego Rejestru Karnego. Rozszerzony wariant tego sprawdzenia jest obowiązkowy między innymi w Coventry City, Crystal Palace i LFC Foundation. Manchester City sprawdza każdego pracownika w Wielkiej Brytanii, a zakres zależy od stanowiska.
Ile płacą kluby Premier League
Tylko 2 z 13 ofert podają wynagrodzenie. Brentford proponuje 33 000 funtów rocznie, czyli około 171 tys. zł brutto, około 14,3 tys. zł miesięcznie przy kursie z 11 października 2026 roku (5,19 zł za funta). Fundacja Fulham płaci od 27 000 do 28 500 funtów, około 140 do 148 tys. zł rocznie, za 40 godzin tygodniowo. Pozostałe kluby piszą tylko o konkurencyjnym wynagrodzeniu. Przy przeliczaniu warto pamiętać, że koszty życia w Londynie są dużo wyższe niż w Polsce.
Więcej kluby mówią o benefitach. Manchester City daje 26 dni urlopu i wolne w dniu urodzin, prywatną opiekę medyczną i dentystyczną, premię roczną, a pracownikom w Manchesterze darmowe śniadania i obiady oraz parking. Liverpool oferuje 25 dni urlopu plus 8 dni świątecznych, z możliwością dokupienia 5 kolejnych, dopłatę do emerytury do 5,5% pensji i pierwszeństwo przy zakupie biletów.
Crystal Palace daje bilet na mecz, 20% zniżki w sklepie klubowym i dzień wolny na wolontariat. Coventry City kusi wspólnymi obiadami zespołu i darmową kawą.
Jak wygląda rekrutacja
Najdokładniej proces opisał Manchester City. Najpierw jest około 30-minutowa rozmowa wstępna przez Teams, a w finale spotkanie w siedzibie klubu z zadaniem praktycznym albo prezentacją. Klub ostrzega też przed oszustami: wiadomości w sprawie rekrutacji wysyła tylko z adresów w domenie cityfootball.com, a nie z prywatnych skrzynek.
Tottenham i Liverpool w ofertach dla montażystów wymagają dołączenia portfolio do zgłoszenia. Liverpool we wszystkich trzech ogłoszeniach podaje 35-godzinny tydzień pracy i biuro w centrum miasta jako główne miejsce pracy.
Czy Polak może aplikować do klubu Premier League
Może, ale musi mieć prawo do pracy w Wielkiej Brytanii. Newcastle United pisze wprost, że wymaga udokumentowania prawa do życia i pracy w kraju i nie sponsoruje wiz. Manchester City również zatrudnia pod warunkiem potwierdzenia uprawnień do pracy.
Od Brexitu obywatel Polski bez statusu osoby osiedlonej potrzebuje zwykle wizy dla wykwalifikowanego pracownika, czyli Skilled Worker. Pracodawca musi mieć licencję sponsora, stanowisko musi wymagać kwalifikacji na poziomie studiów, kandydat musi znać angielski na poziomie B2, a pensja wynosić co najmniej 41 700 funtów rocznie albo stawkę rynkową dla zawodu, jeśli jest wyższa.
To wyklucza obie oferty, które podały wynagrodzenie. 33 000 funtów w Brentford i do 28 500 funtów w fundacji Fulham to kwoty poniżej tego progu. W praktyce takie stanowiska są realne przede wszystkim dla osób, które już mieszkają w Wielkiej Brytanii i mają status osiedlenia w ramach EU Settlement Scheme albo inne prawo do pracy.
Komentarz redakcji
Te 13 ogłoszeń dobrze pokazuje, jak bardzo wyspecjalizowany jest marketing w Premier League. Kluby szukają osobno ludzi od bazy kibiców, montażu, grafiki, obsługi sponsorów i zapowiedzi na stadionie, a Liverpool ma oddzielne stanowisko tylko do treści sponsorskich w mediach społecznościowych. Dla polskiego kandydata wniosek jest prosty: trzeba wybrać specjalizację i mieć na nią dowody. Link do montażu, kampanii z wynikami albo raportu dla sponsora powie rekruterowi więcej niż deklaracja, że od dziecka kibicuje się Arsenalowi. Brak staży i próg 2 do 4 lat doświadczenia oznaczają, że do angielskiego klubu raczej się nie wchodzi prosto ze studiów. Najpierw warto zdobyć doświadczenie w polskim klubie, agencji albo marce sportowej, a potem celować w stanowiska z tytułem Coordinator lub Executive. Bez prawa do pracy na Wyspach nawet najlepsze portfolio może jednak nie wystarczyć, bo przy pensjach rzędu 30 tys. funtów sponsorowanie wizy jest w praktyce niemożliwe.