Najpopularniejsze buty w NBA 2025/26. Kobe wciąż rządzi
Nike Kobe 6 Protro to najczęściej noszone buty w sezonie zasadniczym NBA 2025/26. Według serwisu Kix Stats koszykarze spędzili w nich na parkiecie 71 312 minut, więcej niż w dwóch kolejnych modelach razem wziętych. Całą pierwszą dziesiątkę zajęły modele Nike i należącej do niego marki Jordan, a cztery z nich noszą nazwisko Kobego Bryanta, który ostatni mecz w NBA rozegrał ponad dziesięć lat temu.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
Które buty koszykarze NBA nosili najczęściej w sezonie 2025/26 i ile minut spędziły na parkiecie.
Dlaczego model zaprojektowany ponad 15 lat temu wygrywa z butami aktywnych gwiazd.
Czym są wersje Protro i skąd wziął się spór rodziny Bryanta z Nike.
Jak wygląda podobny ranking w WNBA i co może w nim zmienić pierwszy but Caitlin Clark.
Kobe 6 zostawił resztę daleko w tyle
Amerykański serwis Kix Stats obliczył, ile minut każdy model butów spędził na parkiecie w meczach sezonu zasadniczego. To miara tego, w czym zawodnicy faktycznie grają, a nie tego, co najlepiej sprzedaje się w sklepach. Zestawienie za sezon 2025/26 zostało opublikowane w połowie kwietnia, tuż przed startem fazy play-off.
Kobe 6 Protro uzbierał 71 312 minut, czyli prawie 1189 godzin gry. Drugi Kobe 5 Protro i trzeci Nike Sabrina 3 mieli razem 52 929 minut, o ponad 18 tysięcy mniej. Sezon wcześniej ten sam model też prowadził, z wynikiem 63 189 minut, więc w ciągu roku jego liczba minut wzrosła o około 13%.
Cztery modele Kobego zebrały razem 133 687 minut, czyli 53,5% wszystkich minut z pierwszej dziesiątki. Rok wcześniej Nike i Jordan miały w niej dziewięć modeli, teraz zajęły wszystkie miejsca.
Dlaczego zawodowcy wybierają buty sprzed 15 lat
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.
Gdy w 2008 roku Bryant wyszedł na parkiet w Kobe 4, niski but do koszykówki uchodził za ryzykowny pomysł. Panowało przekonanie, że wysoka cholewka chroni kostkę przed skręceniem. Bryant razem z projektantami Nike chciał pokazać, że lekki i niski but nie musi oznaczać gorszej stabilności. Dziś niskie modele są w lidze standardem, a serwis Sneakers on SI nazywa Kobe 6 wzorcem, do którego porównuje się inne buty do koszykówki.
Drugi powód jest mniej techniczny. ESPN pisał już w 2021 roku, że wielu zawodników Nike bez własnej linii gra w butach Kobego zarówno ze względu na ich właściwości, jak i w hołdzie dla koszykarza, który zginął w styczniu 2020 roku w katastrofie śmigłowca. Zawodnik związany umową z Nike, ale bez modelu sygnowanego własnym nazwiskiem, zwykle wybiera buty z katalogu marki. Coraz częściej sięga właśnie po Kobego.
Jednym z najbardziej widocznych przykładów jest Jalen Brunson z New York Knicks. W minionym sezonie grał w kilku modelach Kobego, także w wersjach kolorystycznych przygotowanych przez Nike tylko dla niego.
Protro, czyli stary model w nowej technologii
Wszystkie cztery buty Kobego z rankingu to wersje Protro. Nazwę wymyślił sam Bryant: to połączenie słów „performance” i „retro”. Chodziło o to, żeby wznawiać jego dawne modele w tym samym wyglądzie, ale z nowoczesnymi materiałami i amortyzacją, tak żeby nadawały się do gry na najwyższym poziomie, a nie tylko do kolekcji.
Ta linia omal się nie skończyła. W kwietniu 2021 roku wygasła umowa Bryanta z Nike, a jego wdowa Vanessa Bryant i zarządzający spuścizną koszykarza zdecydowali się jej nie przedłużać. Według źródeł ESPN rodzinie przeszkadzało, że Nike ograniczało dostępność butów Kobego, które znikały ze sklepów w kilka sekund. Już wtedy modele Kobego były najpopularniejsze w lidze: podczas dokończenia sezonu 2019/20 w zamkniętym ośrodku w Orlando grało w nich 102 zawodników.
W marcu 2022 roku obie strony doszły do porozumienia i Nike wróciło do wydawania butów Kobego.
Jestem dumna, że buty mojego męża wciąż są najczęściej noszone przez zawodników na parkietach NBA – napisała wtedy Vanessa Bryant na Instagramie.
Aktywne gwiazdy przegrywają z legendą
W pierwszej dziesiątce są tylko trzy modele sygnowane nazwiskami obecnych koszykarzy NBA: KD 18 Kevina Duranta, Ja 3 Ja Moranta i Book 1 Devina Bookera. Durant i Booker jeszcze w trakcie sezonu pokazali kolejne modele, KD 19 i Book 2, a zawodnicy i tak najczęściej grali w poprzednikach. Ja 3 zebrał ponad 19 tysięcy minut, choć sam Morant opuścił sporą część sezonu.
Podobnie jest z GT Cut 3, linią Nike bez nazwiska zawodnika. Nowszy GT Cut 4 pojawił się w połowie sezonu, ale gracze, na czele z Cade’em Cunninghamem z Detroit Pistons, zostali przy trójce. Sole Retriever zwrócił uwagę, że w zestawieniu zabrakło najnowszego modelu LeBrona Jamesa, co przy jego pozycji w lidze mocno rzuca się w oczy.
Ciekawym przypadkiem jest Nike Sabrina 3, jedyny w dziesiątce model sygnowany nazwiskiem koszykarki WNBA, Sabriny Ionescu z New York Liberty. Rok wcześniej poprzednia wersja, Sabrina 2, była druga z wynikiem 32 822 minut. Linia spadła o jedno miejsce, ale nadal wyprzedza buty wszystkich aktywnych zawodników NBA.
Minuty na parkiecie a sprzedaż
Ranking Kix Stats pokazuje, w czym grają zawodowcy, a nie ile par kupili kibice. Dane sprzedażowe wskazują jednak w tę samą stronę. Według platformy odsprzedażowej StockX 20 najlepiej sprzedających się tam butów do koszykówki w 2025 roku to modele Nike albo Converse, marki również należącej do Nike. Jedynym przedstawicielem Converse w tej grupie był SHAI 001 Shaia Gilgeousa-Alexandra.
Dla konkurencji to trudny obraz. Adidas, Puma czy Anta mają w NBA własne gwiazdy z modelami sygnowanymi ich nazwiskami, ale żaden z tych butów nie zmieścił się w pierwszej dziesiątce.
W WNBA też wygrywa Kobe
Podobnie wygląda sytuacja w lidze kobiet. Według serwisu Colendri, który również liczy minuty spędzone na parkiecie, dwa najczęściej noszone modele w sezonie zasadniczym WNBA 2026 to Kobe 6 i Kobe 5. Dziewięć z dziesięciu pierwszych miejsc zajęły buty Nike albo Jordan.
Dylan Dittrich z Yahoo Sports Biz zauważył ciekawą zależność. Sabrina 3 była wyżej w rankingu NBA niż w WNBA, a Ja 3 odwrotnie, wyżej w WNBA niż w NBA. Jego zdaniem może to oznaczać, że zawodnicy niechętnie grają w butach sygnowanych nazwiskiem rywala z własnej ligi i wolą modele, przy których nie muszą przełykać ambicji.
Pierwszy test tej teorii już się zbliża. W czwartek 1 października do sprzedaży trafia pierwszy model sygnowany nazwiskiem Caitlin Clark z Indiana Fever. Dittrich uważa, że żeby wyprzeć Kobego, but musiałby świetnie sprawdzić się na parkiecie. Sama Clark do tej pory regularnie grała właśnie w Kobe.
Komentarz redakcji
Ten ranking pokazuje, ile warte jest nazwisko, które przetrwało karierę sportowca. Kobe Bryant nie gra od 2016 roku, a jego buty wciąż wygrywają z modelami największych gwiazd obecnej ligi. Dla Nike to bardzo wygodna sytuacja, bo niezależnie od tego, czy zawodnik wybierze Kobe, KD czy Sabrinę, na parkiecie widać to samo logo. Konkurencja może podpisać kontrakt z aktualną gwiazdą, ale nie ma w katalogu swojego Kobego. Pierwszym sprawdzianem, czy ktoś z obecnego pokolenia zdoła to zmienić, będzie but Caitlin Clark, który właśnie trafia do sklepów.