Paweł Paczul
Rocznik: 1993
Pochodzenie: Gdynia
Wykształcenie: dziennikarstwo
Ulubione dyscypliny: piłka nożna
Redakcja bazowa: Weszło
Paweł Paczul to dziennikarz sportowy związany z portalem Weszło.com, gospodarz programu Liga Minus i jeden z najbardziej rozpoznawalnych publicystów piszących o Ekstraklasie. Od stycznia 2026 roku prowadzi także własny kanał w serwisie YouTube, poświęcony nie sportowi, lecz absurdom rynku mieszkaniowego i twórcom sprzedającym kursy w internecie.
Jego znakiem rozpoznawczym jest ostry, celowo niepoważny ton opowiadania o piłce. Sam tłumaczy to jako świadomy wybór, a nie brak przygotowania merytorycznego: mówi o sobie, że jest dziennikarzem z elementami rozrywki, i zwraca uwagę, że o piłce można rzetelnie mówić także prostym językiem.
Dbam o to, żeby to było wyraziste. Wydaje mi się, że w dziennikarstwie i generalnie w życiu w sieci wyrazistość i charyzma są najważniejsze.
Początki i droga do Weszło
Dorastał w Gdyni, studia dziennikarskie ukończył w Gdańsku. Pierwszym opublikowanym materiałem był wywiad z Januszem Kupcewiczem, przeprowadzony jeszcze na studiach wspólnie z Pawłem Smolińskim i wydrukowany w Dzienniku Bałtyckim. Odbył także miesięczny staż w Przeglądzie Sportowym, gdzie opiekunem stażystów był Piotr Wąsowski. Po licencjacie zapisał się na filologię polską, ale bywał na zajęciach kilka razy i szybko zrezygnował.
Jesienią 2015 roku zgłosił się do castingu ogłoszonego przez Weszło. Rekrutacja polegała na przysyłaniu tekstów, a kandydatów oceniali na zamkniętej grupie ówcześni dziennikarze redakcji, między innymi Tomasz Ćwiąkała, Jakub Olkiewicz i Leszek Milewski. Decyzję podejmował Krzysztof Stanowski. Paczul przeszedł najmniejszą liczbą głosów, jako ostatni z przyjętych. Z tego naboru do redakcji trafiły cztery osoby. Po dekadzie Paczul jako jedyny z tej grupy wciąż pracuje w Weszło, mimo zmian właścicielskich w spółce.
Praca w redakcji jest w praktyce jego pierwszym zajęciem. Wcześniej przez dwa miesiące nalewał piwo w barze. Około 2017 roku przeprowadził się z Gdyni do Warszawy, gdy powstawały radio Weszło FM i studio telewizyjne portalu. Wspomina, że przez pierwsze lata uchodził w redakcji za osobę wycofaną, co tłumaczy nieśmiałością i tym, że dojeżdżał na spotkania raz na kwartał.
Liga Minus i formaty wideo
Program Liga Minus stworzył Bartosz Szczęśniak, który wymyślił nazwę i koncept, opracował też pierwsze quizy oraz format z udziałem Wojciecha Kowalczyka. Po jego odejściu z redakcji formaty przejął Paczul. Zbiegło się to z pandemią i lockdownem, a on sam wskazuje ten okres jako moment przełomowy dla swojej rozpoznawalności. Z tego czasu pochodzi także przypisywane mu hasło o powrocie Ekstraklasy, które na trwałe weszło do słownika polskiego internetu piłkarskiego.
Oprócz Ligi Minus prowadzi quizy, występuje w magazynie Weszłopolscy i realizuje cykl rozmów Kontra, oparty na jawnej różnicy zdań z gościem. Pierwszym rozmówcą w tym cyklu był Michał Probierz, a wśród kolejnych znaleźli się Cezary Kucharski, Tomasz Ćwiąkała i Jan Urban. Był również ghostwriterem felietonów Wojciecha Kowalczyka i to od cotygodniowej pracy nad nimi zaczęła się ich przyjaźń, opisywana w redakcji jako relacja ojca z synem.
Przez krótki czas kierował Weszło TV, ale przyznaje, że nie odnalazł się w roli szefa, bo woli odpowiadać za siebie niż zarządzać zespołem. Pracował także jako wydawca porannego pasma w Kanale Zero, co wspominał jako trudne ambicjonalnie doświadczenie, ponieważ umawiał rozmowy, które sam chciałby prowadzić.
Konsekwentnie ogranicza się do polskiej piłki. Deklaruje, że z dziewięciu meczów ligowej kolejki ogląda siedem lub osiem, a od futbolu zagranicznego świadomie się odciął, bo nie chce wypowiadać się na tematy, których nie kontroluje.
Spór z Czesławem Michniewiczem
Najgłośniejszym epizodem w jego karierze była wymiana zdań z Czesławem Michniewiczem podczas programu o Euro 2024 nadanego 17 czerwca 2024 roku w Kanale Zero. Poszło o ocenę zmiany Karola Świderskiego w meczu z Holandią. Gdy dziennikarz podtrzymał krytyczną opinię, były selekcjoner odmówił dalszej dyskusji i zagroził wyjściem ze studia.
Ty się nie znasz. Grałeś kiedyś w piłkę czy nie?
Zdanie natychmiast stało się internetowym cytatem i tematem materiałów w większości serwisów sportowych. Napięcie między obydwoma narastało od mundialu w Katarze, który Paczul ostro krytykował. Wcześniej trener zablokował go w serwisie X, a przed jednym z programów nie podał mu ręki, tłumacząc, że młodszy nie wyciąga dłoni pierwszy.
Dziennikarz mówi dziś o tej historii jak o anegdocie i uważa, że wyszedł ze starcia obronną ręką, bo to jemu przeproszono na wizji. Podkreśla przy tym, że nie utrzymuje z trenerem kontaktu, ocenia go jako dobrego szkoleniowca i życzy mu powrotu do Ekstraklasy. Pytanie o to, czy grał kiedyś w piłkę, do dziś słyszy od widzów zaczepiających go w pubach.
Własny kanał i tematy pozasportowe
Kanał w serwisie YouTube założył 1 stycznia 2026 roku, pierwszy dłuższy materiał opublikował w połowie stycznia. Wcześniej nagrywał krótkie formy na Instagramie i TikToku, do czego namówiła go partnerka, argumentując, że powinien mieć drugą nogę swojej działalności. Punktem wyjścia był materiał o prezentowanym w sieci mieszkaniu o powierzchni dziesięciu metrów kwadratowych.
Kanał zajmuje się patodeweloperką, mikrokawalerkami, sprzedawcami kursów szybkiego bogacenia się, coachami od randkowania i absurdami internetu. Paczul nie nazywa tej działalności dziennikarstwem, mówi raczej o rozrywce połączonej z nagłaśnianiem problemu mieszkaniowego. Wykonuje telefony do pośredników z ukrytą tożsamością i odwiedza opisywane lokale, między innymi w Tomaszowie Mazowieckim. Sam przez lata wynajmował, w Gdyni mieszkał na dwudziestu czterech metrach i mówi, że ciasnotę trzeba przeżyć, żeby ją zrozumieć.
@pawel.paczul Kamień z Zary – recenzja, test. #moda #recenzja #zakupy #finanse #pieniądze
W lipcu 2026 roku nagrał konfrontację z Kamilem Bełzem, twórcą reklamującym się ośmioma milionowymi biznesami, przy udziale specjalisty od finansów Michała Trendowskiego. Po publikacji przyznał, że założył sobie łatwe zwycięstwo i że w jego zachowaniu było zbyt dużo pogardy. Rozmawiał także z Marcinem Możdżonkiem. Deklaruje, że nie chce wchodzić na tym kanale w politykę i że nie zamierza poruszać tam tematów piłkarskich.
Jako powody rozszerzenia działalności podaje trzy rzeczy: zmęczenie po dekadzie pisania o jednej lidze, potrzebę drugiego źródła utrzymania oraz zasięgi wykraczające poza piłkarską niszę. W sierpniu 2026 roku otwarcie mówił o wypaleniu, o tym, że nie chce już pisać relacji meczowych, i zapowiadał rozmowę w redakcji na ten temat. Podkreślał przy tym, że Weszło zostaje jego jedyną i ostatnią redakcją sportową.
Dotychczas nie miał żadnej sprawy sądowej. Groźbę pozwu usłyszał raz, od firmy, która chwaliła się opiniami klientów zilustrowanymi wizerunkami wygenerowanymi przez sztuczną inteligencję. Zdjęcia ostatecznie usunięto. Regularnie grozi pozwami jemu i całej redakcji właściciel Pogoni Szczecin.
Wizerunek i kontrowersje
W lutym 2022 roku, po zwycięstwie Jasia Kapeli na gali Prime Show MMA, wyzwał go w mediach społecznościowych do walki. Po latach uznaje to za najgłupszy ruch w swojej karierze. Do pojedynku nie doszło, choć pojawiła się wstępna propozycja. Deklaruje, że nie odpowiada mu otoczka takich gal, konferencje i obowiązek wzajemnego obrażania się.
Broni swoich współprac reklamowych z bukmacherem, wskazując na wybiórczość krytyki i na to, że te same firmy sponsorują kluby i reprezentację. Jednocześnie przestrzega przed grą o wysokie stawki i uzależnianiem dochodów od zakładów, a sam obstawia rzadko. Odrzucił między innymi oferty od producenta alkoholu, dewelopera i podmiotów prowadzących nielegalne kasyna.
Odbiorców dzieli na kibiców, z którymi da się rozmawiać, i sekciarzy, którzy nie dopuszczają krytyki własnego klubu. Za wzór warsztatowy podaje Tomasza Ćwiąkałę, o którym mówi, że potrafi jednocześnie mówić ciekawie i mieć rację, podczas gdy on sam czasem przechyla się w stronę ciekawości kosztem racji.
Prywatnie
Grał w piłkę w juniorach starszych Karlikowa Sopot jako ofensywny pomocnik, czasem stoper. Na treningach występował w okularach, na meczach bez nich, więc, jak przyznaje, niewiele widział.
Pochodzi z rodziny bez związków z mediami, matka jest prawniczką, ojciec inżynierem. To ojciec zabrał go na pierwszy mecz, na stadion Arki, bo mieli bliżej, ale sympatią darzy Lechię Gdańsk. Przyznaje, że z czasem zobojętniał na kibicowanie, co wiąże z poznaniem środowiska od środka.
Mieszka w Warszawie na Mokotowie, wynajmuje mieszkanie i szuka domu w okolicach stolicy. Jego partnerka ogląda każdy materiał przed publikacją i bywa recenzentką zarówno treści, jak i formy. Pytany o plany życiowe, mówi o chęci zostania mężem i ojcem oraz o stabilnym kanale prowadzonym z pokorą.
Interesuje się historią drugiej wojny światowej, ceni kino Davida Finchera, brytyjską i amerykańską komedię oraz powieści kryminalne Jo Nesbo. Rekreacyjnie gra w badmintona i padla. Nie pije kawy ani napojów energetycznych. Jest sceptyczny wobec sztucznej inteligencji i uważa, że jej największym skutkiem będzie zatarcie granicy między tym, co prawdziwe, a tym, co wygenerowane. Deklaruje poglądy liberalne obyczajowo.
Paweł Paczul – wywiady
W kwietniu 2023 roku był gościem kanału Futbolownia, gdzie tłumaczył swoje podejście do łączenia rozrywki z dziennikarstwem i opowiadał o początkach w Weszło.
W styczniu 2026 roku w rozmowie na kanale Napoljan podsumował rundę jesienną Ekstraklasy i pracę z Wojciechem Kowalczykiem.
W lutym 2026 roku wystąpił w programie Imponderabilia, gdzie po raz pierwszy szerzej opowiedział o swojej działalności poza sportem.
W lipcu 2026 roku był gościem Kanału Minus, gdzie mówił o rynku mieszkaniowym, twórcach internetowych i o tym, dlaczego nie krytykuje publicznie Krzysztofa Stanowskiego.
W sierpniu 2026 roku w rozmowie z Tomaszem Ćwiąkałą przyznał się do wypalenia piłką i zapowiedział zmiany w swojej pracy w redakcji.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.



