Łukasz Olkowicz
Dziennikarz Przeglądu Sportowego
Pochodzenie: Stoczek Łukowski
Ulubione dyscypliny: piłka nożna, siatkówka
Redakcja bazowa: Przegląd Sportowy
Na Twitterze od: styczeń 2014
Łukasz Olkowicz jest dziennikarzem Przeglądu Sportowego Onet, specjalizującym się w piłce nożnej i reportażu. Z redakcją jest związany od 2008 roku. Razem z Piotrem Wołosikiem współtworzy „Ofensywnych”, a obok bieżącej pracy dziennikarskiej pisze książki sportowe.
Reportaże z boisk i spoza stadionów
Jako nastolatek jeździł na mecze niższych lig autobusami i pociągami. W rozmowie z Retro Futbol wspominał początki zbierania materiałów i zainteresowanie ludźmi, których historie rzadko trafiają na pierwsze strony gazet.
W Przeglądzie Sportowym rozwijał cykl „Prześwietlenie”, przygotowując dłuższe teksty o zawodnikach, trenerach i piłkarskich środowiskach. Zajmuje się również szkoleniem młodzieży. Występuje w programie „Przegląd Ligowy” i podcaście „Ofensywni”.
Biografie piłkarzy i trenerów
Z Piotrem Wołosikiem napisał „Lewy. Jak został królem”, opowiadające o drodze Roberta Lewandowskiego. Jak relacjonował w wywiadzie, przy pracy nad tą książką autorzy rozmawiali z około setką osób. Samodzielnie napisał „Nawałka. Droga do perfekcji”, a z Łukaszem Kadziewiczem przygotował „Kadziu. Siatkówka & rock’n’roll”.
Pisze także dla młodszych czytelników. Książka „Na boisku” z serii „Wybieram swój sport” przybliża dzieciom pięć gier zespołowych: piłkę nożną, koszykówkę, siatkówkę, piłkę ręczną i baseball. Publikację objął patronatem Polski Związek Koszykówki.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze (2)
Niestety wielu dziennikarzy sportowych to moralne dno. Niektórzy są regularnymi zdrajcami, kłamcami, manipulatorami mającymi problem z alkoholem. A o tym, że Twój kolejny ukochany z tej branży ma już była żonę lub nawet dwie i dzieci, dowidujesz siě od barmana z zaprzyjaźnionego baru. Jak widać, morale dziennikarzy sportowych oraz ich poziom intelektualny, pomimo tysiąca napisanych artykułów i książek, jest taki sam jak poziom samych piłkarzy.
To prawda , tez nie od razu mi.powiedzial o bylej zonie…i dziecku…




