5 wskazówek jak zacząć szukać nowej pracy

Przeciętny Polak szuka dziś pracy około 4,5 miesiąca, najdłużej od ośmiu lat. Na jedno ogłoszenie potrafi wpłynąć ponad 2000 aplikacji, a ponad 70% CV odpada zanim w ogóle zobaczy je człowiek. W takich warunkach masowe wysyłanie zgłoszeń przestało działać. Zebraliśmy 5 wskazówek, które pomogą Ci zacząć poszukiwania z głową, zanim wyślesz pierwsze CV.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
- Zasadzie 10/10, czyli jak zaplanować poszukiwania zamiast wysyłać CV w ciemno.
- Danych z polskiego rynku pracy, które pokazują dlaczego liczy się jakość, a nie liczba aplikacji.
- Ukrytym rynku pracy i sposobach na dotarcie do ofert, które nigdy nie trafiają do ogłoszeń.
1. Zacznij od planu, nie od wysyłania CV
Największym błędem na starcie jest odpalenie portalu z ogłoszeniami i aplikowanie na wszystko, co brzmi znajomo. Beth Hendler-Grunt, założycielka firmy doradczej Next Great Step, która pomogła ponad 1000 osób wchodzących na rynek pracy, proponuje w zamian zasadę 10/10. Wybierz 10 organizacji, w których naprawdę chciałbyś pracować. Następnie znajdź w nich 10 osób pracujących na stanowiskach zbliżonych do tego, o którym myślisz, i nawiąż z nimi kontakt.
W branży sportowej ta lista może wyglądać bardzo konkretnie. Dwa kluby Ekstraklasy, agencja marketingu sportowego, związek sportowy, firma bukmacherska, sieć klubów fitness i operator obiektów sportowych. Taki zestaw od razu porządkuje poszukiwania. Wiesz do kogo pukasz, czego się uczysz i jakie oferty śledzisz. Reszta przestaje Cię rozpraszać.
2. Postaw na jakość aplikacji, nie na ich liczbę
Skalę konkurencji dobrze pokazuje analiza firmy rekrutacyjnej Devire. Na jedno ogłoszenie dotyczące obsługi klienta wpłynęło 2288 aplikacji, a na stanowisko młodszego specjalisty ds. analiz biznesowych 1317. Do tego ponad 70% CV odpada na pierwszym etapie selekcji, często jeszcze zanim przeczyta je rekruter. W sporcie nie jest łatwiej. Na atrakcyjne stanowiska w klubach czy agencjach regularnie zgłasza się kilkudziesięciu, a nawet kilkuset kandydatów.
Dotyczy to nawet specjalistycznych stanowisk. Przykładowo post o tym, że Arsenal FC szuka Research Engineera odnotował ponad 2,8 miliona odsłon na platformie X.
We’re hiring a Research Engineer at @Arsenal ⚽🔴⚪ to work directly with our Men’s First Team!
We’re building state-of-the-art AI models for the football domain. This role will focus on building the application layer for our research to advance coaching and analysis workflows. pic.twitter.com/F2WXIhkJJe
— Karun Singh (@karun1710) July 23, 2026
Wniosek? Dziesięć starannie dopasowanych aplikacji da Ci więcej rozmów niż sto wysłanych w ciemno. Przed każdym zgłoszeniem dostosuj CV do konkretnej oferty. Zmień nagłówek, dopasuj pierwsze punkty doświadczenia do języka ogłoszenia i sprawdź, czy używasz słów kluczowych z opisu stanowiska. Systemy selekcji aplikacji porównują Twoje CV właśnie z treścią ogłoszenia. Jak absurdalnie potrafi wyglądać druga strona medalu, pisaliśmy w tekście o rekrutacji w polskim sporcie.
3. Uruchom kontakty, zanim zaczniesz aplikować
Spora część stanowisk w sporcie nigdy nie trafia do publicznych ogłoszeń. Kluby i agencje najpierw pytają znajomych, byłych współpracowników i osoby polecone. To tak zwany ukryty rynek pracy i właśnie tam warto zacząć poszukiwania. Napisz do osób, które pracują w firmach z Twojej listy. Zacznij od czegoś wspólnego, wyraź ciekawość ich ścieżki zawodowej i poproś o 15 minut rozmowy.
Ludzie zatrudniają ludzi. Nie portal z ogłoszeniami, nie system rekrutacyjny i nie sztuczna inteligencja, choć czasem może się tak wydawać – przekonuje Beth Hendler-Grunt.
Ważne, aby nie zaczynać od prośby o pracę. Hendler-Grunt porównuje to do oświadczyn na pierwszej randce. Zamiast tego pytaj o rzeczy, których nie znajdziesz w internecie. Jak Twój rozmówca trafił na obecne stanowisko, co jest jego największym wyzwaniem, jak mierzony jest jego sukces. Jedna rozmowa prowadzi do kolejnej i tak buduje się sieć, która pracuje na Ciebie. Więcej o tym pisaliśmy w poradniku o budowaniu kontaktów biznesowych.
4. Zadbaj o to, jak wyglądasz w internecie
Zanim rekruter zaprosi Cię na rozmowę, najpierw Cię wygugluje. Uzupełniony profil na LinkedIn z aktualnym zdjęciem, konkretnym podsumowaniem i opisem osiągnięć to dziś absolutne minimum. W branży sportowej dodatkowym atutem jest pokazanie swojej pracy. Zrealizowane kampanie, teksty, analizy meczowe, zorganizowane wydarzenia czy prowadzone zajęcia.
Widoczność budujesz też poza internetem. Konferencje branżowe, targi pracy i spotkania środowiskowe to miejsca, gdzie o wolnych stanowiskach dowiadujesz się szybciej niż z ogłoszeń. Jak z nich korzystać, podpowiadamy w 10 wskazówkach o networkingu na eventach. Zasada jest prosta. Im więcej osób wie, że szukasz nowych wyzwań i co potrafisz, tym większa szansa, że praca znajdzie Ciebie.
5. Traktuj szukanie pracy jak projekt
Skoro poszukiwania trwają dziś średnio 4,5 miesiąca, potrzebujesz systemu, który przetrwa dłużej niż pierwszy tydzień motywacji. Załóż prostą tabelę, w której zapiszesz każdą wysłaną aplikację, każdą rozmowę i każdy kontakt. Notuj daty, statusy i osoby. Po dwóch tygodniach bez odpowiedzi przypomnij się krótką, uprzejmą wiadomością.
Warto też ustalić sobie tygodniowy rytm. Na przykład trzy dopasowane aplikacje, dwie rozmowy z osobami z branży i jedna aktualizacja profilu lub portfolio. Dane Pracuj.pl pokazują, że aktywnie pracy szuka dziś 38% Polaków, a w grupie 18-24 lata aż 57%. Konkurencja nie śpi, ale dobra wiadomość jest taka, że według raportu Hays Poland aż 84% firm planuje w 2026 roku rekrutacje. Oferty są. Wygrywają ci, którzy szukają systematycznie i z planem.
Komentarz redakcji
Szukanie pracy zmieniło się bardziej niż nam się wydaje. Jeszcze kilka lat temu wystarczyło dobre CV i trochę cierpliwości. Dziś Twoje zgłoszenie konkuruje z setkami innych, a pierwszym czytelnikiem często jest algorytm. Paradoksalnie to dobra wiadomość dla osób z branży sportowej. To środowisko od zawsze działało na relacjach, poleceniach i rozmowach w kuluarach. Kto potrafi budować kontakty, ten gra u siebie. Zamiast więc wysyłać setne CV w ciemno, umów się na kawę z kimś z klubu, w którym chcesz pracować. Statystycznie to najlepiej zainwestowane 15 minut w całych Twoich poszukiwaniach.
Zdjęcie: MJ Duford / Unsplash



