Stan Kroenke: od kukły pod Emirates do imperium wartego 26 miliardów dolarów

W piątek Premier League rusza meczem Arsenalu z Coventry City, a na trybunach Emirates Stadium zasiądzie człowiek, którego kukłę wieszano przed tym samym stadionem pięć lat temu. Stan Kroenke wchodzi w nowy sezon jako właściciel mistrza Anglii i najcenniejszego imperium sportowego świata, wycenianego przez CNBC na 26 miliardów dolarów. Jego historia to najdroższa lekcja cierpliwości, jaką współczesna piłka miała okazję odebrać.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
- Jak Kroenke od zakupu dwóch klubów z Denver zbudował portfel warty 26 miliardów dolarów.
- Dlaczego kibice Arsenalu przez lata żądali jego odejścia, a dziś biją mu brawo.
- Co plan przebudowy Emirates Stadium za 500 milionów funtów mówi o jego prawdziwym modelu biznesowym.
Sezon jeszcze się nie zaczął, a trofeum już jest
Premier League startuje w piątek 21 sierpnia o 21:00 czasu polskiego, a otwiera ją mecz Arsenalu z beniaminkiem prowadzonym przez Franka Lamparda. To tradycyjny przywilej obrońcy tytułu i pierwszy taki wieczór na Emirates od 22 lat.
Formę kanonierzy pokazali już w niedzielę w Cardiff. W meczu o Tarczę Wspólnoty rozbili Manchester City 3:0, a Riccardo Calafiori trafił po 24 sekundach. Później dołożyli Kai Havertz i Martin Odegaard. Dla City był to pierwszy oficjalny mecz po zakończeniu ery Pepa Guardioli, więc trudno o gorsze otwarcie nowego rozdziału.
Wszystko zaczęło się w Denver
Latem 2000 roku Kroenke kupił 93,5% udziałów w koszykarskim Denver Nuggets, hokejowym Colorado Avalanche i hali Pepsi Center. Cała transakcja opierała się na wycenie 485 milionów dolarów. Dziś, według Sportico, same Nuggets warte są 4,8 miliarda, a Avalanche 1,8 miliarda dolarów. To średnioroczny wzrost przekraczający 10% utrzymywany przez ponad ćwierć wieku.
Amerykanin obiecał wtedy mieszkańcom Denver, że oba kluby zostaną w mieście przez 25 lat. Słowa dotrzymał i zadeklarował kolejne ćwierćwiecze. Warto jednak pamiętać, że ten sam człowiek w 2016 roku przeniósł futbolowych Rams ze St. Louis do Los Angeles, co do dziś jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych ruchów w amerykańskim sporcie.
Cichy Amerykanin w Londynie
Do Arsenalu Kroenke wszedł w 2007 roku, kupując niecałe 10% akcji. Cztery lata później przejął pakiet większościowy, a w 2018 roku wykupił pozostałych udziałowców, wyceniając klub na około 1,8 miliarda funtów. Anglicy szybko nadali mu przydomek „Silent Stan”, bo publicznie odzywał się rzadziej niż trzeci bramkarz.
Milczenie w połączeniu z sportową stagnacją wystawiło mu rachunek. Arsenal kończył sezony poza podium, sprzedawał najlepszych piłkarzy, a kibice byli przekonani, że właściciel traktuje klub wyłącznie jako pozycję w portfelu inwestycyjnym.
Kukła przed Emirates
Punkt krytyczny nadszedł w kwietniu 2021 roku wraz z projektem Superligi. Pod stadionem protestowały tysiące ludzi, a jeden z transparentów zastąpiła zawieszona kukła właściciela. Josh Kroenke, syn Stana i współprzewodniczący klubu, wspominał ten moment przed finałem Ligi Mistrzów bez owijania w bawełnę:
Kiedy wieszali nas na latarniach? To był element tej drogi. Nie jesteśmy z tego dumni, ale też nie uciekamy od tematu. To był bolesny moment, który paradoksalnie zbliżył mnie do kibiców.
– Josh Kroenke
Zamiast sprzedawać klub, rodzina postawiła na konsekwencję. Zaufała Mikelowi Arcie i wspierała go transferowo także wtedy, gdy zespół kończył ligę w środku tabeli. Symbolem tej strategii jest William Saliba, kupiony jako nastolatek za 27 milionów funtów i cierpliwie ogrywany na wypożyczeniach, zanim stał się jednym z najlepszych stoperów Europy.
22 lata czekania i sześć dni goryczy
19 maja 2026 roku Manchester City zremisował w Bournemouth i Arsenal matematycznie został mistrzem Anglii. Pięć dni później, po wygranej 2:1 z Crystal Palace, Martin Odegaard podniósł trofeum na Selhurst Park. Kanonierzy skończyli sezon z 85 punktami, siedmioma nad City, i sięgnęli po 14. tytuł mistrza Anglii, pierwszy od czasów „The Invincibles” z sezonu 2003/04.
I always believed in this team and Arteta
Let’s win the double
— 🇺🇸 Josh Kroenke 🇺🇸 (@josh_kroenke) May 8, 2026
Sześć dni później w Budapeszcie zabrakło kropki nad i. W finale Ligi Mistrzów Havertz otworzył wynik już w szóstej minucie, ale Ousmane Dembele wyrównał z rzutu karnego. Po dogrywce doszło do serii jedenastek, w której PSG wygrało 4:3, a decydujący strzał Gabriela poszybował nad poprzeczką. Arsenal pozostaje klubem z największą liczbą meczów w historii Pucharu Europy i Ligi Mistrzów bez triumfu w tych rozgrywkach, a licznik zatrzymał się na 226 spotkaniach.
Rodzina Kroenke ma jednak europejskie trofeum na koncie. W maju 2025 roku piłkarki Arsenalu pokonały w finale Ligi Mistrzyń Barcelonę 1:0, a w lutym 2026 roku wygrały na Emirates inauguracyjny Klubowy Puchar Świata Kobiet, pokonując po dogrywce brazylijskie Corinthians.
Prawdziwy model biznesowy to nieruchomości
Zanim Kroenke został potentatem sportowym, dorobił się fortuny na budowie centrów handlowych wokół sklepów sieci Walmart. Prywatnie ożenił się zresztą z Ann Walton, dziedziczką fortuny założycieli tej sieci. To doświadczenie przeniósł wprost do sportu.
Zasada jest prosta. Zamiast wynajmować miejskie obiekty, lepiej być właścicielem stadionu i ziemi wokół niego. Kroenke kontroluje Ball Arena w Denver oraz kompleks SoFi Stadium w Los Angeles, a Arsenal jest właścicielem Emirates Stadium. Dzięki temu grupa zgarnia pełne przychody z biletów, koncertów i komercjalizacji przyległych terenów przez cały rok, a nie tylko w dni meczowe.
Właśnie dlatego najciekawszą decyzją najbliższych lat nie będzie żaden transfer. Arsenal wszedł w fazę planowania rozbudowy Emirates Stadium, którego obecna pojemność to 60 704 miejsca. Mówi się o przekroczeniu 70 tysięcy i koszcie sięgającym 500 milionów funtów. Do tego dochodzi pomysł postawienia przy stadionie obiektu firmy Cosm, w którą Kroenke zainwestował w Stanach. To hala z gigantycznym ekranem, gdzie kibice oglądają wyjazdowe mecze w jakości zbliżonej do obecności na trybunach. Pierwsza taka arena w Europie miałaby powstać właśnie w Londynie.
Skalę apetytu Amerykanina na ziemię pokazuje jedna liczba. W grudniu 2025 roku kupił od spadkobierców założyciela koncernu Teledyne ponad 937 tysięcy akrów rancz w Nowym Meksyku, czyli dokonał największej transakcji ziemskiej w USA od kilkunastu lat. Łącznie kontroluje 2,7 miliona akrów i jest największym prywatnym właścicielem ziemskim w Stanach Zjednoczonych. To niemal tyle, ile liczy województwo świętokrzyskie.
Komentarz redakcji
Jeszcze pięć lat temu obrona Kroenkego była w Londynie zajęciem dla koneserów. Dziś łatwo stawiać go za wzór, ale prawda jest bardziej przyziemna. Model KSE wymaga tego, czego w futbolu brakuje najbardziej, czyli czasu. Kroenke mógł czekać, bo jego biznes nie stoi na wynikach jednej drużyny, tylko na rosnącej wartości całego portfela klubów i gruntów. U nas właściciele klubów rzadko myślą w horyzoncie dłuższym niż jedna kadencja trenera. W piątek „Silent Stan” znów pewnie nie powie ani słowa. Po co, skoro tabela mówi za niego.
Zdjęcie: Who’s Denilo ? / Unsplash
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.



