Tomasz Redwan
RSM Redwan Sport Marketing
Wykształcenie: Akademia Wychowania Fizycznego w Warszawie, Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego
Firma: RSM Redwan Sport Marketing
Funkcja: prezes
Wcześniej: dyrektor marketingu i promocji PKOl w latach 1991–1993, dyrektor marketingu mistrzostw świata siatkarzy w 2014 roku, członek zarządu Polonii Warszawa w 2016 roku
Tomasz Redwan to specjalista od marketingu sportowego i sponsoringu.
Prowadzi agencję RSM Redwan Sport Marketing, pracował w Polskim Komitecie Olimpijskim i odpowiadał za marketing mistrzostw świata siatkarzy w 2014 roku. Jako wykładowca tłumaczy ludziom sportu, jak przygotować ofertę, za którą przedsiębiorstwo zechce zapłacić.
Od PKOl do programów sponsorskich
Ukończył warszawską Akademię Wychowania Fizycznego i Wydział Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego. W latach 1991–1993 był dyrektorem marketingu i promocji Polskiego Komitetu Olimpijskiego. Później rozwijał działalność agencyjną. Nazwą RSM Redwan Sport Marketing podpisał już opracowanie „Dzisiaj i jutro sponsoringu w Polsce – punkt widzenia agencji”, opublikowane w 1998 roku w czasopiśmie International Journal of Management and Economics.
W tamtym tekście opisywał rynek, na którym firmy często traktowały sponsoring jak dobroczynność albo zakup reklamy. Proponował inną kolejność podejmowania decyzji: przedsiębiorstwo określa cel i budżet, wybiera sport pasujący do swoich odbiorców, a następnie przygotowuje działania przed zawodami, w ich trakcie i po zakończeniu.
Pracował również przy dużych imprezach siatkarskich. Podczas mistrzostw świata mężczyzn w Polsce w 2014 roku pełnił funkcję dyrektora marketingu.
Czego uczył organizatorów zawodów
Praktykę łączył z nauczaniem. W 2015 roku, występując na konferencji środowiska jeździeckiego w Warszawie, mówił o prowadzonym od 14 lat podyplomowym studium marketingu sportu w Szkole Głównej Handlowej.
Jednym z nich była wymiana świadczeń ze sponsorem. Rozróżniał kwiaty do dekoracji parkuru, na które organizator wcześniej zaplanował wydatek, od niepotrzebnych piłek tenisowych. Pierwsza propozycja zmniejszała koszty imprezy. Druga oznaczała przyjęcie towaru, z którym trzeba było dopiero coś zrobić.
Podobnie tłumaczył sprzedaż powierzchni reklamowej. Proponował obejrzeć pustą halę z perspektywy kamery i sprawdzić, które miejsca pojawią się w transmisji. Po zawodach organizator powinien umieć rozliczyć obiecane świadczenia i przedstawić sponsorowi informacje o publiczności. Zanim klub poprosi o pieniądze, musi wiedzieć, co naprawdę może sprzedać.
Polonia i ograniczenia sprzedaży biletów
W 2016 roku wszedł do zarządu Polonii Warszawa. Klub znał z młodości, ale w lipcowej rozmowie z Dumą Stolicy podkreślał biznesowy cel powrotu. Miał pomagać w rozwoju marketingu, sprzedaży i komunikacji z kibicami.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.





