Bartłomiej Kalinkowski
Rocznik: 1994
Pochodzenie: Warszawa
Wykształcenie: ekonomia, następnie zarządzanie
Ulubione dyscypliny: piłka nożna
Redakcja bazowa: TVP Sport, Meczyki.pl
Na Twitterze od: wrzesień 2011
Bartłomiej Kalinkowski to były piłkarz Legii Warszawa i ŁKS-u Łódź, obecnie ekspert piłkarski serwisu Meczyki.pl oraz ekspert i komentator TVP Sport. Rozpoznawalność zbudował na łączeniu perspektywy zawodnika z drobiazgową analizą taktyczną, a jego wizytówką stał się komentarz mistrzostw świata 2026.
Początki i Legia Warszawa
Piłkarsko wychował się w okolicach Radomia. Grał kolejno w radomskim Juniorze, PKS Makowiec i Broni Radom. Zimą 2011 roku, w wieku 16 lat, trafił do Akademii Legii Warszawa za sprawą trenera Jarosława Wójcika. W barwach rocznika 1994 zdobył wicemistrzostwo Polski juniorów młodszych, a jako kapitan zespołu prowadzonego przez Krzysztofa Dębka sięgnął po mistrzostwo Polski juniorów starszych. Nigdy nie zagrał w Młodej Ekstraklasie, co sam wskazuje jako moment, w którym był w klubie pomijany.
W sezonie 2013/14 został włączony do rezerw Legii, gdzie rozegrał 35 spotkań w trzeciej lidze i zdobył dwie bramki. Kapitańską opaskę nosił tam u trenera Jacka Magiery. Awans do pierwszego zespołu przyszedł za kadencji Henninga Berga. Kalinkowski rozegrał w Legii cztery oficjalne mecze.
Pierwszym z nich było spotkanie o Superpuchar Polski z Zawiszą Bydgoszcz 9 lipca 2014 roku, przegrane 2:3. Wystąpił w wyjściowym składzie na pozycji środkowego pomocnika, a w 71. minucie dośrodkował z rzutu rożnego, po czym Marek Saganowski wyrównał na 2:2. Boisko opuścił z powodu skurczów. Szansę gry w środku pola dostał przypadkiem: dzień wcześniej podczas dodatkowego treningu kontuzji nabawił się Michał Kopczyński. W Ekstraklasie zadebiutował 19 lipca 2014 roku w meczu z GKS-em Bełchatów, wchodząc na boisko po przerwie.
Okres pracy pod okiem Henninga Berga uznaje za kluczowy dla swojego rozwoju. Wspomina indywidualne odprawy wideo, codzienne wskazówki asystenta Francisco Rodrígueza dotyczące skanowania przestrzeni oraz analizy porównawcze z materiałami z udziałem Andrei Pirlo i Franka Lamparda.
Zaplecze Ekstraklasy
Latem 2015 roku odszedł na wypożyczenie do pierwszoligowych Wigier Suwałki, gdzie rozegrał 33 mecze, strzelił 3 gole i zaliczył 4 asysty. Po latach ocenia tę decyzję jako błąd, ponieważ w tym samym czasie plaga urazów w Legii otworzyła miejsce w składzie dla zawodników niżej od niego w hierarchii.
W czerwcu 2016 roku podpisał dwuletni kontrakt z GKS-em Katowice, gdzie pracował między innymi z Jerzym Brzęczkiem. Nieudaną walkę o awans z tym klubem uznaje za jedną z największych porażek w karierze. W 2018 roku przeszedł do ŁKS-u Łódź i w maju 2019 roku wywalczył z drużyną Kazimierza Moskala awans do Ekstraklasy. Po pierwszej rundzie sezonu 2019/20 klub poinformował go, że nie wiąże z nim dalszych planów.
Zimą 2020 roku trafił do drugoligowego Górnika Łęczna. Początek był fatalny: w kolejnych meczach zaliczył dwa gole samobójcze i dwie czerwone kartki, w tym jedną za odkopnięcie piłki. Sam mówi o tym okresie jako o momencie, w którym mentalnie znalazł się na dnie. Trener Kamil Kiereś nie zrezygnował z zawodnika, a Kalinkowski wywalczył z Górnikiem awans do pierwszej ligi, a następnie w barażach w czerwcu 2021 roku awans do Ekstraklasy. Po spadku klubu w 2022 roku przeszedł do Chojniczanki Chojnice.
We wrześniu 2023 roku został zawodnikiem czwartoligowego KTS Weszło Warszawa, klubu Krzysztofa Stanowskiego, z którym zdobył Puchar Polski na szczeblu warszawskim. Decyzję o zejściu tak nisko tłumaczył względami rodzinnymi i chęcią osiedlenia się w Warszawie po narodzinach syna. W sezonie 2025/26 reprezentował Hutnik Warszawa, a następnie został piłkarzem Legionovii Legionowo.
Praca w mediach
Karierę medialną rozpoczął w Meczyki.pl, gdzie do pierwszego programu namówił go Samuel Szczygielski. Początkowo pojawiał się w materiałach pierwszoligowych, a po tym, jak uwagę zwrócił na niego redaktor naczelny Tomasz Włodarczyk, zaczął występować w kolejnych programach serwisu. Obecnie jest ekspertem programu „I Liga Raport” i regularnym gościem innych formatów Meczyków. Sam przyznaje, że to właśnie z tą redakcją ma największy sentyment, bo dała mu pierwszą możliwość pokazania się.
Do TVP Sport trafił dzięki Jakubowi Polkowskiemu, który zaprosił go do komentowania pierwszej ligi. Debiut przed mikrofonem zaliczył bez wcześniejszych szkoleń, w transmisji internetowej ze spotkania Wisła Płock z Kotwicą Kołobrzeg, wspólnie z Marcinem Feddkiem. Pierwszy komentarz ze stadionu przeprowadził podczas meczu ŁKS Łódź z Górnikiem Łęczna, a więc dwóch swoich byłych klubów.
🎙️ @matswiecicki: @BartekKali fantastycznie rozumie piłkę. Ma ogromny potencjał i zastanawiam się, czy nie jest największym osobistym sukcesem krótkiej kadencji Polkosia w TVP Sport. Przed Kalim sufit jest zawieszony bardzo wysoko i jeszcze może zrobić bardzo duży progres. 🤝 pic.twitter.com/CQx3Ch8WEn
— Foot Truck (@FootTruckTV) August 7, 2026
W komentarzu eksperckim konsekwentnie unika formułowania kategorycznych ocen o tym, że dany zawodnik się nie nadaje. Przyznaje przy tym, że nie zamierza upiększać rzeczywistości, gdy mowa o Legii Warszawa. Głośnym echem odbiły się jego wypowiedzi o polityce klubu wobec młodzieży, w tym o sytuacji Oliwiera Olewińskiego i transferze Jana Leszczyńskiego. Jesienią, jeszcze przed pojawieniem się tematu w mediach, jako jeden z pierwszych publicznie wskazywał Rafała Adamskiego jako zawodnika gotowego na grę w Legii.
Mistrzostwa świata 2026
Kalinkowski znalazł się w gronie komentatorów i ekspertów TVP na mistrzostwa świata 2026. Komentował mecz otwarcia turnieju pomiędzy Meksykiem a Republiką Południowej Afryki w transmisji analitycznej u boku Adama Delimata oraz spotkanie o trzecie miejsce między Francją a Anglią wspólnie z Dominikiem Pasternakiem. Pojawiał się także w studyjnym programie „M jak Mundial”. Według własnych wyliczeń skomentował trzy mecze na antenie telewizyjnej i około dziesięciu w transmisjach analitycznych.
Za największe wyzwanie przygotowawcze uznał reprezentację Korei Południowej ze względu na wymowę nazwisk. Pomogła mu koleżanka żony, która studiowała koreanistykę i nagrała mu wymowę całego składu. Podczas jednego ze spotkań musiał przejąć rolę pierwszego komentatora, gdy jego partnerowi wysiadł głos.
Prywatnie
Żonaty z Klaudią, ślub wzięli w 2021 roku. Mają syna Maksa. Ojciec Kalinkowskiego prowadzi własną firmę i jest dealerem samochodowym. Zdolności językowe przypisuje właśnie jemu.
Za jedną z najważniejszych postaci w swoim życiu uznaje zmarłego trenera Jacka Magierę, który był gościem na jego weselu i przez lata pozostawał dla niego nieformalnym mentorem.
To był człowiek, który miał niesamowicie dużo ciepła dla innych ludzi. Jeśli ktoś to zobaczył z bliska, to ma wzór tego, jak można funkcjonować jako naprawdę wielki człowiek.
Studiował ekonomię, a następnie zarządzanie. Zajęcia z podstaw programowania w Pythonie rozbudziły w nim zainteresowanie tą dziedziną i przez pewien czas rozwijał ją na własną rękę. Drugim obszarem, w który się zaangażował, są finanse osobiste i rynki kapitałowe. Do uporządkowania własnych inwestycji zabrał się po tym, jak zorientował się w kosztach polecanych mu wcześniej produktów finansowych. Jako punkt wyjścia poleca młodym zawodnikom książkę „Finansowa forteca” Marcina Iwucia.
Prowadził zajęcia w akademii Hutnika Warszawa. Zrobił kursy trenerskie, a staż odbywał u Gonzalo Feio. Nie wyklucza w przyszłości kursu dyrektora sportowego, choć na obecnym etapie życia nie chce wracać do pracy wymagającej stałych wyjazdów. Nie czyta komentarzy pod swoimi wystąpieniami i przyznaje, że nie lubi brzmienia własnego głosu.
Bartłomiej Kalinkowski – wywiady
W obszernej rozmowie na kanale Tomasza Ćwiąkały opowiedział o komentowaniu mistrzostw świata, kulisach pracy w Legii za kadencji Henninga Berga oraz o błędach finansowych popełnionych na początku kariery.
Gościem programu Foot Truck był w cyklu rozmów z piłkarzami niższych lig. Mówił między innymi o niewykorzystanym potencjale zawodników z rocznika 1994 i o pracy pod okiem różnych trenerów.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.



