Andrzej Grzyb
Menedżer siatkarski
Rocznik: 1965
Pochodzenie: Radom
Funkcja: menedżer siatkarzy; codzienną pracę agencji prowadzi syn Bolesław
Specjalizacja: siatkówka, transfery zagraniczne
Wcześniej: siatkarz Czarnych Radom i AZS Olsztyn, reprezentant Polski; pierwszy dyrektor SMS PZPS w Rzeszowie
Andrzej Grzyb to menedżer siatkarski, który reprezentował Wilfredo Leona, a wcześniej był reprezentantem Polski i pierwszym dyrektorem Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZPS.
Grzyb zażartował kiedyś z synem, że po sześćdziesiątych urodzinach odda mu prowadzenie biznesu. Bolesław potraktował zapowiedź poważnie. W 2025 roku ojciec oceniał, że syn wykonuje już dziewięćdziesiąt procent pracy agencji. Sam zostawił sobie akceptowanie ostatecznych wersji kontraktów i pomoc w trudniejszych sprawach zawodników.
Drugi zawód po kontuzji
Urodził się w 1965 roku w Radomiu i wychował w Czarnych Radom. Później grał w AZS Olsztyn i reprezentacji Polski. Kontuzja z sezonu 1990/1991 przerwała jego karierę zawodniczą. W 1991 roku założył spółkę pośredniczącą w transferach siatkarskich i piłkarskich, a trzy lata później ukończył kurs menedżerów sportu.
W jego przygotowaniu do nowej pracy znaczenie miały również studia i doktorat sportowy w Moskwie. Sam Grzyb po latach wiązał tamten pobyt ze znajomością sposobu działania instytucji i umiejętnością poruszania się w krajach, w których sport był mocno zależny od państwa. Przydało mu się to później w kontaktach z Kubą.
Dać młodemu zawodnikowi miejsce do gry
Grzyb był pierwszym dyrektorem Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZPS uruchomionej w Rzeszowie we wrześniu 1995 roku. Szkołę przeniesiono cztery lata później do Spały. Do doświadczeń jej absolwentów wracał już jako menedżer: zwracał uwagę, że kontrakt w znanym klubie może zahamować rozwój, jeśli młody siatkarz spędzi najważniejsze sezony na ławce.
W wywiadzie z 2010 roku opisywał dwa rozwiązania stosowane wobec swoich podopiecznych: wybór pierwszoligowej drużyny, w której dostaną szansę gry, albo umowę z klubem ekstraklasy połączoną z wypożyczeniem. Decyzje konsultował z trenerem Grzegorzem Rysiem. Miejsce w składzie i możliwość dalszego szkolenia stawiał w tej sytuacji przed samą wysokością wynagrodzenia.
Projekt Kuba i kilka lat formalności
Najbardziej rozpoznawalnym przedsięwzięciem Grzyba stała się współpraca z Wilfredo Leonem. Ważną rolę odegrał w niej Grzegorz Zięba, jego współpracownik znający hiszpański i rynek latynoamerykański. Grzyb przypisywał mu pomysł nawiązania szerszych kontaktów z kubańskimi zawodnikami. Najpierw były korespondencja i rozmowy, później podróże na wyspę.
Leon w wywiadzie dla Onetu z 2019 roku wspominał, że to Zięba przedstawił mu w 2011 roku propozycję umowy menedżerskiej. Miał wówczas także oferty innych agentów. Wybór polskiego przedstawiciela łączył z własnymi planami życia w Polsce i związkiem z przyszłą żoną. Przyjazd był więc również decyzją samego zawodnika.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.




