Najbogatszy sportowiec świata i najlepiej zarabiający w historii
Michael Jordan zarobił w 2025 roku więcej niż jakikolwiek aktywny sportowiec na świecie, w tym sam Cristiano Ronaldo. Sportico opublikowało ranking 50 najlepiej zarabiających sportowców w historii, obejmujący łącznie 56,2 miliarda dolarów w przeliczeniu na wartość realną. To lista, przy której kwoty z transferów w Ekstraklasie wyglądają jak kieszonkowe. Jordan jest też najbogatszym sportowcem na świecie, a w ostatnim roku najwięcej zarobił Ronaldo.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
Kto zarobił najwięcej w historii sportu i dlaczego Michael Jordan nadal bije rekordy ponad dwie dekady po zakończeniu kariery.
Jakie dyscypliny i kraje zdominowały zestawienie 50 najlepiej zarabiających sportowców wszech czasów według Sportico.
Jak wygląda reprezentacja Europy w tym rankingu i dlaczego tak mało kobiet trafia do sportowej elity finansowej.
Kto jest najbogatszym sportowcem świata i kto znalazł się w pierwszej dziesiątce najlepiej zarabiających sportowców 2026 roku według Forbesa.
Kto jest najbogatszym sportowcem na świecie?
Najbogatszym sportowcem na świecie jest Michael Jordan. Forbes wycenia jego majątek na 4,7 miliarda dolarów (stan na 1 października 2026). Dla porównania, według tego samego magazynu LeBron James ma 1,4 miliarda dolarów, Cristiano Ronaldo 1,2 miliarda, a Lionel Messi 1,1 miliarda.
Najczęściej zadawane pytania
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.
Odpowiedź zależy jednak od tego, co mierzymy. Majątek to wartość tego, co sportowiec posiada dziś: udziałów w firmach i klubach, nieruchomości i pieniędzy, pomniejszona o długi. Zarobki w karierze to suma pieniędzy z kontraktów i reklam przed podatkiem, bez względu na to, ile z nich zostało. W obu zestawieniach prowadzi Jordan. Jeśli jednak pytamy, który sportowiec zarabia najwięcej teraz, odpowiedź brzmi Cristiano Ronaldo: według Forbesa w ciągu 12 miesięcy przed majem 2026 zarobił 300 milionów dolarów.
Jordan zarabia więcej niż aktywni zawodnicy
Michael Jordan w 2025 roku zarobił szacunkowo 275 milionów dolarów. Praktycznie w całości z jednego źródła: marki Jordan Nike, którą stworzył kontraktem podpisanym w 1984 roku, gdy wchodził do NBA jako debiutant (rookie). Dla porównania, Cristiano Ronaldo, uznawany za najlepiej zarabiającego aktywnego sportowca, zgarnął w tym samym roku 260 milionów dolarów z kontraktu w Arabii Saudyjskiej i umów reklamowych. Canelo Alvarez, drugi wśród aktywnych, zarobił 137 milionów.
Jordan jest na emeryturze od 2003 roku. Jego łączne zarobki przez całą karierę i czas po jej zakończeniu szacuje Sportico na 3,28 miliarda dolarów, czyli 4,5 miliarda po skorygowaniu o inflację. To bezwzględny rekord w historii sportu zawodowego.
Skąd tak ogromne pieniądze z Nike?
Historia Jordana i Nike to jeden z najciekawszych case studies w historii biznesu sportowego. Gdy „Air” wchodził do ligi, Nike było mniejsze od Adidasa o połowę i dopiero walczyło o pozycję. Converse ubierał gwiazdy NBA, Magica Johnsona, Larry’ego Birda, Juliusa Ervinga. Nike zdecydowało się postawić wszystko na jedną kartę.
Kontrakt opiewał na 500 tysięcy dolarów rocznie, trzykrotność dotychczasowych standardów w NBA, plus udział w przychodach ze sprzedaży butów. W pierwszych 12 miesiącach po debiucie Air Jordanów sprzedaż przekroczyła 100 milionów dolarów. Reszta to historia. W roku podatkowym kończącym się w maju 2025 Jordan Brand wygenerował 7,3 miliarda dolarów przychodu, co było wynikiem o 16% słabszym niż rok wcześniej, ale nadal stanowiło co najmniej 70 razy więcej niż generuje większość zawodników ze swoją sygnowaną linią butów.
Poza boiskiem też się liczy
Sportico uwzględniło w zestawieniu nie tylko zarobki z kontraktów i reklam, ale też m.in. udziały w firmach uzyskane w ramach umów sponsorskich. LeBron James dostał akcje Beats Electronics, gdy firma została kupiona przez Apple. James Harden miał udziały w BodyArmor, przejętym przez Coca-Colę. Lionel Messi otrzymał część Inter Miami w ramach pakietu transferowego do MLS. David Beckham sprzedał 55% swojej spółki holdingowej grupie Authentic Brands Group za około 270 milionów dolarów w 2022 roku.
Zestawienie nie obejmuje dochodów z inwestycji finansowych, obejmuje za to zarobki zarówno podczas kariery, jak i po jej zakończeniu, do końca 2025 roku. Wszystkie kwoty podano przed opodatkowaniem.
Top 10 historii sportu
Za Jordanem w zestawieniu Sportico plasują się: Tiger Woods (2,88 miliarda w realnych dolarach), Cristiano Ronaldo (2,52 miliarda), LeBron James (2,03 miliarda) i Lionel Messi (1,99 miliarda). Szósty jest Arnold Palmer z 1,85 miliarda, co pokazuje, że legenda golfa z lat 50. i 60. była pionierem komercjalizacji sportu na skalę, której ówcześni nie rozumieli. Jack Nicklaus (7.), David Beckham (8.) i Roger Federer (9.) zamykają pierwszą dziesiątkę razem z Floydem Mayweatherem (1,57 miliarda).
Łącznie dwudziestu sportowców z tej pięćdziesiątki przekroczyło pułap miliarda dolarów w skorygowanych zarobkach. Próg wejścia na listę to 595 milionów dolarów, co wymagało od Kimiego Räikkönena, fińskiego mistrza Formuły 1, równie intensywnego podejścia do kariery za kierownicą, co do bilansu konta.
Najlepiej zarabiający sportowcy 2026
Ranking Sportico liczy pieniądze z całego życia. Kto zarabia najwięcej dziś, pokazuje coroczne zestawienie Forbesa. Edycja 2026, opublikowana 22 maja, obejmuje zarobki z ostatnich 12 miesięcy przed publikacją, przed podatkami i prowizjami agentów. Dlatego kwoty różnią się od tych ze Sportico, które liczy rok kalendarzowy 2025. W nawiasach podajemy podział na zarobki sportowe (pensje, premie, gaże za walki) i pozasportowe (reklamy, licencje, biznes).
Cristiano Ronaldo (piłka nożna, Portugalia) 300 mln $ (235 mln, 65 mln)
Kevin Durant (koszykówka, USA) 103,8 mln $ (54,8 mln, 49 mln)
Lewis Hamilton (Formuła 1, Wielka Brytania) 100 mln $ (70 mln, 30 mln)
Ronaldo prowadzi czwarty rok z rzędu, a 300 milionów dolarów to jego najwyższy wynik w historii tego rankingu. W pierwszej dziesiątce jest po trzech piłkarzy i koszykarzy. Najciekawszy jest przypadek Ohtaniego: zawodnik Los Angeles Dodgers zarobił na boisku tylko 2,6 miliona dolarów, a 125 milionów przyniosły mu umowy reklamowe. Pełną listę piłkarzy z podziałem na kluby opisaliśmy w tekście o najlepiej zarabiających piłkarzach 2026. Curry po zamknięciu rankingu podpisał jeszcze kontrakt z Li-Ning.
Koszykówka i Ameryka rządzą
Wśród pięćdziesięciu nazwisk 32 pochodzi ze Stanów Zjednoczonych. NBA liczy 13 zawodników, golf 8, boks 7. Dyscypliny reprezentowane w zestawieniu to łącznie 10, jeśli policzyć Formułę 1, NASCAR i motocyklowy MotoGP osobno. Spośród pięćdziesięciu zawodników 18 wciąż jest aktywnych zawodowo, reszta zakończyła kariery.
Europa wypadła przyzwoicie. Ronaldo (Portugalia, 3. miejsce), Beckham (Wielka Brytania, 8.), Federer (Szwajcaria, 9.), Schumacher (Niemcy, 12.), Neymar (Brazylia, 14.), Nadal (Hiszpania, 27.), Rossi (Włochy, 29.), Alonso (Hiszpania, 31.), Djokovic (Serbia, 32.) i Räikkönen (Finlandia, 50.) budują solidny europejski blok. Dwóch Hiszpanów, dwóch Brytyjczyków, dwóch kierowców wyścigowych ze Starego Kontynentu.
Jedna kobieta na pięćdziesiąt nazwisk
Serena Williams zajmuje miejsce 40. z zarobkami na poziomie 680 milionów dolarów. Jest jedyną kobietą w całym zestawieniu. To liczba, która mówi więcej o strukturze rynku praw medialnych i sponsoringu w sporcie kobiecym niż o klasie zawodniczek. Chcielibyśmy, aby kiedyś w tym zestawieniu pojawiła się Polka, a wydaje się, że największe szanse ma na to Iga Świątek.
Komentarz redakcji
Ranking Sportico to nie tylko zestawienie liczb, ale mapa tego, jak zmieniał się sport zawodowy przez ostatnie siedem dekad. Jordan zmienił reguły gry dla całego pokolenia sportowców, pokazując, że prawdziwe pieniądze leżą nie w kontrakcie klubowym, ale w marce.
Z perspektywy branży sportowej najistotniejsza jest jednak obserwacja o emeryturze jako fazie kariery. Beckham, Federer, Brady zarobili po ponad 50 milionów dolarów w 2025 roku, nie wychodząc już na boisko. To model, do którego coraz świadomiej dążą sportowcy zarówno w Polsce, jak i globalnie, budując marki osobiste, kapitał wizerunkowy i portfele inwestycyjne jeszcze w trakcie gry.
Jedna kobieta na pięćdziesiąt nazwisk pozostaje najbardziej wyrazistą liczbą całego zestawienia. Nie ze względu na klasę sportową, bo tu nikt nie kwestionuje Sereny, ale ze względu na to, jak głęboko nierówna jest infrastruktura komercyjna sportu kobiecego. To zmienia się powoli, ale ranking za dekadę powinien wyglądać inaczej.