Badanie: Czego trenerzy oczekują od PZPN?

Aż 86% trenerów piłki nożnej w Polsce deklaruje potrzebę dalszego rozwoju, a 78% jest gotowych finansować szkolenia z własnej kieszeni. Jednocześnie tylko 4% z nich ma w klubie dostęp do wsparcia psychologicznego, a średnie wynagrodzenie trenera to zaledwie 1516 zł netto. Tak wygląda środowisko trenerskie w świetle badania zrealizowanego przez firmę Synergia Badania Analizy Doradztwo we współpracy z redakcją Asystent Trenera, w którym swoje zdanie wyraziło 1367 trenerek i trenerów piłki nożnej.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
- Konkretnych liczbach z badania 1367 trenerów piłki nożnej w Polsce.
- Pięciu najciekawszych wnioskach dotyczących oczekiwań wobec PZPN.
- Tym, jak zmiany w systemie szkolenia mogą wpłynąć na poziom polskiej piłki.
Skąd to badanie i dlaczego warto się nim zainteresować
Badanie przeprowadziła firma Synergia Badania Analizy Doradztwo we współpracy z redakcją Asystent Trenera. Próba 1367 osób to jeden z większych takich projektów w polskim sporcie, a sami autorzy podkreślają, że nie było ono zlecone ani finansowane przez PZPN. Celem było poznanie środowiska trenerów, ich kwalifikacji, potrzeb rozwojowych oraz oczekiwań wobec związku.
Dlaczego o tym piszemy? Bo wnioski z badania są bardzo ciekawe. To portret środowiska, które chce się rozwijać, ale codziennie zderza się z barierami finansowymi, organizacyjnymi i mentalnymi. Wybraliśmy pięć najciekawszych obserwacji.
1. Trenerzy są głodni wiedzy, ale brakuje budżetu na szkolenia
Pierwsza liczba robi wrażenie. 86% trenerów deklaruje potrzebę dalszego rozwoju, a 78% jest gotowych płacić za szkolenia z własnej kieszeni. Środowisko zatem chce się uczyć i jest w stanie sięgnąć po prywatne pieniądze.
Problem w tym, że oferta szkoleniowa nie nadąża za oczekiwaniami. Trenerzy w wypowiedziach otwartych wskazują dwie bariery: cenę i jakość. Padają konkretne głosy.
Kursy i szkolenia są na tyle drogie, że muszę myśleć o rodzinie, wynagrodzenie trenera na niskich poziomach nie pozwala się szkolić na bieżąco.
Brakuje dobrych jakościowo szkoleń, organizowanych w dni wolne od pracy.
Oczekiwania wobec PZPN są w tym obszarze bardzo konkretne. Tańsze albo darmowe kursy, więcej materiałów praktycznych w postaci konspektów i przykładowych jednostek treningowych oraz lepsze dopasowanie tematyki do realiów codziennej pracy. To nie żądania luksusowe, to wnioski osób, które po pracy zawodowej jadą poprowadzić trening drużyny dziecięcej za niewielkie pieniądze.
2. Psycholog sportu? W 96% klubów to luksus nie do zdobycia
Drugi wniosek pokazuje skalę problemu, o którym mówi się w mediach coraz głośniej, ale w klubach niewiele z tego wynika. Aż 71% trenerów uważa, że osobiście potrzebuje wsparcia psychologicznego, a 81% twierdzi, że potrzebuje go ich drużyna. Tymczasem tylko około 4% trenerów ma do takiego wsparcia dostęp w swoim klubie.
Różnica między potrzebą a rzeczywistością jest gigantyczna. Trenerzy nie mówią tu o doraźnej terapii dla zawodnika, który źle znosi presję. Mówią o systemowym rozwiązaniu, które brakuje w polskiej piłce.
Nie ma w Polsce systemowych rozwiązań w zakresie wsparcia psychologicznego. Potrzeba w tym zakresie rozwiązań systemowych, a nie doraźnych.
Oczekiwanie wobec PZPN sprowadza się do trzech rzeczy. Stworzenia standardów pracy mentalnej, finansowego wsparcia dostępu do specjalistów oraz włączenia psychologii do oficjalnego systemu szkolenia trenerów. Pytanie brzmi: jak długo polska piłka będzie się tłumaczyć słabymi wynikami młodzieżówek, nie inwestując w obszar, który dawno temu stał się standardem w Niemczech, Belgii czy Hiszpanii?
3. Tylko co trzeci klub ma spisane cele
Trzeci wniosek dotyczy zarządzania klubami i jest dla wielu osób z branży najbardziej zaskakujący. Tylko 33% trenerów deklaruje, że ich klub ma spisane cele. Zaledwie 16% klubów prowadzi jakiekolwiek badania ankietowe wśród trenerów lub zawodników, a tylko 5% robi to regularnie.
Brzmi to jak diagnoza środowiska, w którym decyzje podejmowane są intuicyjnie i ad hoc. Bez celów, bez pomiaru, bez analizy. W takim systemie ocena pracy trenera zależy od humoru prezesa i ostatniego wyniku weekendowego meczu.
Co ciekawe, sami trenerzy nie boją się oceny. Wręcz przeciwnie, oczekują jej.
Weryfikacji pracy trenerów i ocenę ich pracy w sposób usystematyzowany i jednakowy dla wszystkich klubów.
To ważny sygnał dla PZPN. Środowisko jest gotowe na standaryzację, jeśli będzie ona przejrzysta i jednakowa dla każdego klubu. Bez tego dyskusja o jakości szkolenia w Polsce zawsze będzie się sprowadzać do anegdot, a nie do danych.
4. Średnia pensja trenera: 1516 zł netto. Połowa tego, czego oczekują
Czwarty wniosek to twarda matematyka, która tłumaczy wiele innych problemów. Tylko 23% trenerów jest zadowolonych ze swojego wynagrodzenia. Średnia pensja trenera wynosi 1516 zł netto, podczas gdy oczekiwany poziom to 2697 zł. Różnica wynosi 78%.
Do tego dochodzi infrastruktura. Aż 51% trenerów uważa, że ta dostępna w ich klubie jest niewystarczająca. To często oznacza pracę na pojedynczej połowie boiska, bez sprzętu treningowego, w warunkach utrudniających prowadzenie nowoczesnego treningu.
Wynagrodzenie dla trenerów powinno być wyższe, aby to była ich główna praca.
W tym jednym zdaniu zawiera się cały problem. Dopóki praca trenera w klubie szkoleniowym pozostanie w Polsce zajęciem dodatkowym, na które poświęca się trzy popołudnia w tygodniu, dopóty trudno mówić o systemowej zmianie jakości szkolenia. Oczekiwania wobec PZPN dotyczą wsparcia małych klubów, inwestycji w infrastrukturę oraz rozwiązań poprawiających wynagrodzenia.
5. 67% trenerów uczy się samodzielnie. Tylko co czwarty ma mentora
Ostatni wniosek mówi o tym, jak naprawdę wygląda rozwój zawodowy trenerów w Polsce. Aż 67% deklaruje, że do swojej wiedzy doszło samodzielnie. Tylko 26% miało w karierze mentora.
Oznacza to, że większość trenerów rozwija się dzięki książkom, kanałom na YouTube, własnym próbom i błędom. System certyfikacji UEFA dostarcza im papierów, ale nie tworzy realnej ścieżki rozwoju. Stąd częste odczucie izolacji zawodowej.
Brakuje mi doświadczenia, możliwości oglądania pracy innych trenerów.
Oczekiwania kierowane do PZPN obejmują organizację staży, dostęp do bazy wiedzy, więcej materiałów szkoleniowych oraz wsparcie w budowaniu ścieżki kariery. Innymi słowy, środowisko prosi o coś, co w korporacjach jest oczywistością od lat: program mentoringu, biblioteka kompetencji i jasna ścieżka awansu.
Co łączy te pięć wniosków
Wszystkie obserwacje sprowadzają się do jednego mianownika. Trenerzy w Polsce nie oczekują rewolucji ani szczególnych przywilejów. Oczekują systemu. Spójnego podejścia, które łączy szkolenie, rozwój zawodowy i ocenę pracy, wspiera zarówno trenerów, jak i kluby, i opiera się na realnych danych.
Co warto podkreślić: środowisko jest gotowe w takim systemie aktywnie uczestniczyć. To rzadka sytuacja w polskim sporcie, gdzie zazwyczaj reformy są przyjmowane z dystansem albo wręcz oporem. Tutaj sami zainteresowani proszą o standardy, ocenę i kontrolę.
Komentarz redakcji
Badanie Synergia i Asystent Trenera pokazuje coś, co od dawna podejrzewaliśmy, ale do tej pory brakowało liczb. Polski trener piłki nożnej to człowiek bardzo zaangażowany, ale finansowo i organizacyjnie zostawiony sam sobie. Średnia pensja 1516 zł netto przy gotowości 78% trenerów do płacenia za własny rozwój to portret środowiska, które utrzymuje system szkoleniowy raczej wbrew niż dzięki istniejącym strukturom.
Dla branży sportowej w Polsce te liczby są też wskazówką biznesową. Skoro większość trenerów uczy się samodzielnie, a 78% jest gotowych płacić za szkolenia, to istnieje ogromna nisza dla podmiotów oferujących praktyczne kursy w przystępnych cenach. Asystent Trenera, akademie online, platformy z konspektami treningowymi czy programy mentoringowe to obszary, w których powstaje realna szansa rynkowa, zwłaszcza w połączeniu z dofinansowaniem ze strony PZPN.
Najciekawsze jednak będzie obserwowanie, czy związek faktycznie potraktuje te dane poważnie. Bo wnioski są jasne i konkretne, a środowisko czeka na ruch Związku. Jeśli ten ruch nie nastąpi w najbliższych latach, trudno będzie wymagać od polskiej piłki, żeby konkurowała z federacjami, które od dawna opierają swoje decyzje na danych, a nie na intuicji.
Zdjęcie: Yuval Zukerman / Unsplash



