UFC przed Białym Domem. Wokół gali, która kosztowała 60 milionów dolarów

UFC zrobiło coś, czego w historii Stanów Zjednoczonych nie było nigdy wcześniej. W nocy z 14 na 15 czerwca 2026 roku na trawniku przed Białym Domem stanęła ośmiokątna klatka, a w niej walczyli najlepsi zawodnicy mieszanych sztuk walki. Gala Freedom 250 zbiegła się z 80. urodzinami prezydenta Donalda Trumpa i 250. rocznicą powstania USA. Za widowiskiem kryje się jednak znacznie więcej niż sportowa rozrywka: lata budowania relacji, miliardowe kontrakty telewizyjne i polityczna gra, która sięga znacznie dalej niż sama klatka.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
- Pierwszej w historii zawodowej gali sportowej zorganizowanej na terenie Białego Domu i tym, ile ona kosztowała.
- Mechanizmie, dzięki któremu UFC zamieniło polityczne znajomości w miliardowy kontrakt telewizyjny.
- Skojarzeniach ze starożytnym Rzymem, które gala wywołała wśród historyków i komentatorów.
Pierwsza taka gala w historii USA
Zacznijmy od rzeczy najbardziej oczywistej, a jednocześnie najbardziej zaskakującej. Freedom 250 to według dostępnych danych pierwsze zawodowe wydarzenie sportowe w historii rozegrane bezpośrednio na terenie Białego Domu. Nie mecz baseballu, nie pokaz koszykówki, tylko gala sztuk walki na słynnym South Lawn, czyli południowym trawniku rezydencji prezydenta.
Datę dobrano nieprzypadkowo. Walki odbyły się dokładnie w 80. urodziny Donalda Trumpa, a całość wpisano w obchody 250. rocznicy ogłoszenia niepodległości Stanów Zjednoczonych. Stąd właśnie liczba 250 w nazwie gali. Podczas gali nie zabrakło polskich akcentów. Na zaproszenie amerykańskiego przywódcy jednym z gości był prezydent Polski – Karol Nawrocki, który na galę wybrał się w towarzystwie Jana Błachowicza.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.



