pracasport.pl
  • Oferty
  • Dla kandydatów
  • Dla pracodawców
  • Artykuły
  • Firmy
  • Ludzie
Zaloguj się
pracasport.pl

Od 2013 roku łączymy pracodawców z kandydatami o różnym doświadczeniu i kwalifikacjach. Sprawdzone i wybrane oferty od najlepszych firm.

Kandydaci

  • Oferty pracy
  • Dla kandydatów
  • Ludzie sportu
  • Artykuły

Pracodawcy

  • Dla pracodawców
  • Dodaj ogłoszenie
  • Cennik
  • Firmy

Branże

  • Fitness
  • Piłka nożna
  • Pływanie
  • Fizjoterapia
  • Marketing

Serwis

  • O serwisie
  • Kontakt
  • Presskit
  • Regulamin
  • Polityka prywatności

© 2013–2026 pracasport.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

News21 października 2026·7 min czytania

Robot do tenisa z AI trafi na Australian Open. Co potrafi i ile kosztuje?

Robot do tenisa z AI trafi na Australian Open. Co potrafi i ile kosztuje?
Spis treści
  • Robot, który czeka, aż wrócisz na pozycję
  • Trener raz w tygodniu, robot na co dzień
  • Aura, czyli jeden robot do trzech sportów
  • Ile kosztuje robot zamiast trenera
  • Australian Open jako wizytówka
  • Kto dał pieniądze i na co
  • Klienci narzekają na dostawy
  • Komentarz redakcji

Od stycznia 2027 roku na Australian Open staną roboty, które podają tenisistom piłki, śledzą ich pozycję na korcie i czekają z kolejnym podaniem, aż zawodnik wróci na miejsce. To maszyny chińskiego Pongbota, oficjalnego dostawcy turnieju. Firma sprzedaje takie roboty do tenisa, padla i pickleballa w cenach od 600 dolarów. Mają pomagać w treningu wtedy, gdy trenera nie ma obok. Właśnie dostała od inwestorów około 30 mln dolarów na rozwój.

TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:

  1. Tym, czym robot Pongbota różni się od zwykłej maszyny do podawania piłek.
  2. Tym, dlaczego założyciel firmy uważa, że tenisistom brakuje pomocy między lekcjami z trenerem.
  3. Tym, ile kosztują roboty Pongbota, od Aury za 600 dolarów po limitowaną edycję Australian Open.
  4. Współpracy z Australian Open oraz tym, kto zainwestował w firmę około 30 mln dolarów i na co pójdą pieniądze.
  5. Słabych stronach firmy, o których piszą sami klienci.

Robot, który czeka, aż wrócisz na pozycję

Zwykła maszyna do podawania piłek strzela w stałym rytmie, niezależnie od tego, czy zawodnik zdążył dobiec. Flagowy robot Pongbota, Pace S Pro, wie, gdzie stoi gracz. Tenisista przypina do ubrania czujnik, a maszyna śledzi jego pozycję na korcie. Funkcja Recovery Trigger wstrzymuje kolejne podanie, dopóki zawodnik nie wróci do ustawionej strefy, tak jak w wymianie z prawdziwym przeciwnikiem. Robot ma w pamięci 564 gotowe ćwiczenia, a trener może układać w aplikacji własne.

Michał Kaczmarek
ittenis / sporty rakietowe

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.

Nie zostanie opublikowany

Maksymalnie 2000 znaków

Jak to wygląda na korcie, pokazuje w swojej recenzji Patrik Broddfelt. Sprawdza prędkość i rotację piłek, gotowe ćwiczenia oraz to, jak maszyna dopasowuje podania do pozycji gracza. Próbuje jej też przy padlu.

Pongbot Pace S Pro, recenzja Patrika Broddfelta

Maszynę przetestował też trener Alex Slabinsky z kanału Top Tennis Training. Omawia tryb meczowy, który odtwarza wymiany, i układanie własnych ćwiczeń, w których można ustawić do 45 uderzeń z różną rotacją, prędkością i kierunkiem.

Pongbot Pace S Pro, recenzja Top Tennis Training

Trener raz w tygodniu, robot na co dzień

Według Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF) w tenisa gra na świecie 106 mln osób. Zhang Haibo, założyciel i prezes Pongbota, zwraca uwagę na czas między lekcjami. W rozmowie z chińskim portalem 36Kr tłumaczy, że nawet ktoś, kto raz w tygodniu bierze lekcję, przez resztę treningów odbija o ścianę albo z maszyną i nikt na bieżąco nie poprawia jego techniki. Partnera do meczu łatwo znaleźć. Według Zhanga brakuje kogoś, kto pomoże w samych ćwiczeniach.

Zhang sprawdził to na sobie. Jesienią 2025 roku, gdy firma zbudowała własny kort, zaczął uczyć się tenisa od zera, bez trenera i partnera, tylko z robotem. Po pół roku, jak mówił 36Kr, doszedł do poziomu 3.0 w amerykańskiej skali NTRP, którą ocenia się amatorów. Według portalu zwykle zajmuje to rok lub dwa.

Zhang buduje roboty sportowe od ponad dekady. Pongbota założył w Szanghaju w 2019 roku i zaczynał od robotów do tenisa stołowego, które firma sprzedaje do dziś. Na korty tenisowe weszła w 2024 roku z serią Pace. Kampania na Kickstarterze zebrała wtedy ponad 2,7 mln dolarów od ponad 2500 osób.

Aura, czyli jeden robot do trzech sportów

W maju 2026 roku firma pokazała na Kickstarterze Aurę i w pięć godzin zebrała ponad milion dolarów. Kampania zakończyła się wynikiem blisko 4 mln dolarów. Aura waży 7 kg i obsługuje tenis, padla oraz pickleball. Mieści 120 piłek tenisowych lub padlowych albo 100 piłek do pickleballa.

Opcjonalny moduł Spotter to kamera, która analizuje uderzenia i ruch zawodnika, a potem przez głośnik podpowiada, co poprawić. Po zdjęciu z robota i postawieniu przy siatce Spotter liczy punkty i rozstrzyga, czy piłka była w korcie.

Ciekawszy od samej maszyny jest sposób sprzedaży. Klient może kupić Aurę z obsługą jednego sportu, a kolejne dokupić później w aplikacji. W sklepie Pongbota odblokowanie dodatkowego sportu kosztuje jednorazowo 99 dolarów. Portal KrASIA pisał też o możliwej opłacie miesięcznej lub rocznej, ale takiej opcji sklep dziś nie pokazuje. Firma zarabia więc nie tylko przy sprzedaży maszyny.

Ile kosztuje robot zamiast trenera

Najtańszym robotem do tenisa jest Aura. Wersja do jednego sportu kosztuje 599,99 dolara, a do wszystkich trzech 649,99 dolara. Aura S z kamerą Spotter kosztuje 799,99 dolara, a w wersji do trzech sportów 849,99 dolara. Tańsze są tylko roboty do tenisa stołowego, na przykład zestaw z przenośnym Nova S Pro za 399,99 dolara.

Flagowy Pace S Pro kosztuje 1219,99 dolara, a w zestawach z zapasową baterią, piłkami czy zbieraczem piłek do 1509,99 dolara. Najdroższa jest edycja AO Pace S Pro w barwach Australian Open. Firma przygotowała 50 sztuk po 1599,99 dolara.

To ceny promocyjne ze sklepu internetowego Pongbota, sprawdzone 21 października 2026 roku. Obok każdej sklep pokazuje przekreśloną „cenę regularną”, na przykład 1999,99 dolara przy Pace S Pro i 1199,99 dolara przy podstawowej Aurze. Wysyłka do Europy jest darmowa.

Ceny robotów Pongbot: Nova S Pro 400 dolarów, Aura 600, Aura 3 w 1 650, Aura S 800, Pace S Pro 1220, AO Pace S Pro 1600

Australian Open jako wizytówka

Pod koniec września 2026 roku Pongbot podpisał wieloletnią umowę z Australian Open. Od turnieju w 2027 roku będzie jego oficjalnym dostawcą maszyn do podawania piłek, a także dostawcą krajowej akademii tenisowej Tennis Australia. Kibice będą mogli przetestować roboty na miejscu, a firma przygotowuje specjalną edycję AO Pace S Pro w barwach turnieju.

Australian Open zbudował reputację jednej z najbardziej nowatorskich imprez w światowym sporcie, która stale szuka sposobów na lepsze doświadczenia kibiców i wsparcie rozwoju zawodników – mówił Cedric Cornelis, dyrektor handlowy Tennis Australia.

Pongbot sprzedaje przez własny sklep internetowy i Kickstarter. Znaczek turnieju wielkoszlemowego ma mu pomóc zdobyć zaufanie klientów w Europie i Ameryce, którzy nie znają chińskiej marki.

Kto dał pieniądze i na co

Dwa tygodnie po umowie z Australian Open firma ogłosiła nową rundę finansowania. Według SportsTechX pozyskała około 30 mln dolarów, czyli ponad 100 mln zł, a chińskie media piszą o „kilkuset milionach juanów”. Rundę poprowadził Shanghai State Investment Pilot Fund, fundusz związany z szanghajskim kapitałem państwowym. Weszli w nią też Yuanhe Puhua i Pudong Venture Capital, a dotychczasowy inwestor BlueRun Ventures dołożył kolejne pieniądze.

Wcześniej Pongbot przeszedł trzy rundy serii A, które łącznie dały mu blisko 200 mln juanów, czyli około 29 mln dolarów. Ostatnią zamknął w kwietniu 2026 roku.

Wykres finansowania Pongbota: Kickstarter Pace 2,7 mln dolarów, Kickstarter Aura 3,8 mln, seria A ok. 29 mln, seria B ok. 30 mln

Według 36Kr pieniądze z nowej rundy pójdą na rozwój sportowego modelu AI, technologii analizy ruchu z obrazu i systemu, który dobiera ćwiczenia do postępów zawodnika. Firma chce też budować sprzedaż za granicą, zatrudniać lokalne zespoły marketingowe i wprowadzać roboty do kolejnych dyscyplin.

Najcenniejszym zasobem są dla Pongbota dane. Firma podaje, że ma ponad 300 tys. użytkowników, a jej maszyny wykonały ponad 2 mld podań. Zebrała ponad 200 tys. zapisów torów lotu piłki w tenisie i około miliona w tenisie stołowym. Zhang tłumaczy, że najważniejsze jest powiązanie danych: jakie ćwiczenie zalecił trener, co zrobił zawodnik i jak zmieniła się jego gra. Na tym ma się uczyć AI.

Klienci narzekają na dostawy

Szybki rozwój ma swoją cenę. W recenzjach na Trustpilocie, gdzie Pongbot ma średnią ocenę około 3,5 na 5, obok entuzjastycznych opinii trenerów tenisa pojawiają się skargi na roczne oczekiwanie na zamówionego Pace S Pro i słabą obsługę posprzedażową. Jeden z klientów opisuje robota do tenisa stołowego za 1300 dolarów, który przestał działać po ośmiu miesiącach. Część zamienna przyszła po dwóch tygodniach i, jak pisze, była używana.

Przy cenach od 400 do 1600 dolarów opóźniona dostawa czy brak serwisu bolą klienta bardziej niż w przypadku zwykłego gadżetu.

Komentarz redakcji

Pongbot sprzedaje roboty, ale inwestorzy płacą przede wszystkim za dane i za to, co klient dokupi po zakupie maszyny. Aura, w której kolejne sporty odblokowuje się w aplikacji, działa bardziej jak smartfon z płatnymi dodatkami niż jak zwykła wyrzutnia piłek. Dla trenerów to raczej dobra wiadomość niż zagrożenie. Robot przejmie podawanie piłek, a człowiekowi zostanie to, czego maszyna na razie nie potrafi: zrozumieć zawodnika, zmotywować go i ułożyć plan na sezon. Klubom tenisowym i padlowym taki sprzęt może pomóc zapełnić korty w godzinach, w których brakuje trenerów. Pierwszy duży sprawdzian przyjdzie w styczniu na Australian Open, gdzie kibice sami zagrają z robotem. Jeśli firma nie poprawi przy tym dostaw i serwisu, nawet znaczek Wielkiego Szlema nie przekona klientów, że warto wydać na maszynę ponad tysiąc dolarów.

Przeczytaj także

Disruptors Club PZPN rośnie do 23 firm. Dołączyło 11 nowych
News17 kwi 2026

Disruptors Club PZPN rośnie do 23 firm. Dołączyło 11 nowych

Andre Agassi stawia na AI. Legenda tenisa buduje platformę dla sportów rakietowych
News6 lis 2025

Andre Agassi stawia na AI. Legenda tenisa buduje platformę dla sportów rakietowych

Trionda – rewolucyjna piłka Mundialu 2026 z chipem 500Hz i czterema panelami
News6 paź 2025

Trionda – rewolucyjna piłka Mundialu 2026 z chipem 500Hz i czterema panelami

AI w NFL pomoże w sędziowaniu
News11 wrz 2025

AI w NFL pomoże w sędziowaniu

Powiązane oferty pracy

S
STATSCORE
STATSCORE
MŁODSZY/A KONTROLER/KA JAKOŚCI PRACY SKAUTÓW
KatowicePełny etatStacjonarna5000 - 6000 zł
Zobacz ->
10 dni temu
A
Akademia Sportu "Aktywniaki"
Akademia Sportu "Aktywniaki"
Trener – Koordynator Akademii Sportowej
7 lokalizacjiPełny etatStacjonarna2500 - 12 000 zł
Zobacz ->
11 dni temu
S
STATSCORE
STATSCORE
Customer Success Manager
KatowicePełny etatHybrydowa9000 - 13 000 zł
Zobacz ->
18 dni temu
A
Akademia Sportu "Aktywniaki"
Akademia Sportu "Aktywniaki"
Trener – Koordynator Akademii Sportowej
11 lokalizacjiPełny etatHybrydowa3500 - 12 500 zł
Zobacz ->
19 dni temu
L
Leszno Tenis Klub
Leszno Tenis Klub
Trener padla
LesznoPraca dodatkowaStacjonarna
Zobacz ->
27 dni temu