• Oferty
  • Dla kandydatów
  • Dla pracodawców
  • Artykuły
  • Firmy
  • Ludzie
Zaloguj się
News8 września 2026·9 min czytania

Królewski kontra Haditaghi. Spór właścicieli klubów na X

Królewski kontra Haditaghi. Spór właścicieli klubów na X
Spis treści
  • O co poszło: klauzula za kilkaset tysięcy euro
  • Haditaghi odpowiada: „postąpiliśmy prawidłowo”
  • Wisła idzie do Komisji Ligi, Pogoń grozi pozwem
  • Głos z mediów
  • X zrobił swoje
  • Czy tak to powinno wyglądać?
  • Komentarz redakcji

Transfer Jordiego Sáncheza z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin domknął się w 48 godzin, a razem z nim rozegrał się na X publiczny spór właścicieli obu klubów. Jarosław Królewski ogłosił odejście najlepszego strzelca Ekstraklasy, zanim zrobiła to Pogoń, Alex Haditaghi odpowiedział oświadczeniem, a we wtorek padła groźba pozwu. Wisła złożyła pismo do Komisji Ligi. Pytanie dla całej branży: czy właściciele klubów powinni załatwiać takie sprawy na oczach półtora miliona ludzi?


TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:

  1. Jak wyglądała chronologia sporu Królewski kontra Haditaghi na X, wpis po wpisie.
  2. Jakie zarzuty stawia Wisła i co odpowiada Pogoń, zanim sprawę oceni Komisja Ligi.
  3. Co ta wymiana mówi o komunikacji klubów Ekstraklasy i dlaczego ma znaczenie dla ludzi, którzy w nich pracują.

O co poszło: klauzula za kilkaset tysięcy euro

Jordi Sánchez trafił do Wisły Kraków zimą bez kwoty odstępnego i w siedmiu meczach nowego sezonu strzelił sześć goli, co dało mu prowadzenie w klasyfikacji strzelców Ekstraklasy. W jego kontrakcie zapisano klauzulę odstępnego. W niedzielę 6 września Pogoń Szczecin razem z zawodnikiem tę klauzulę uruchomiła. Według Meczyków kwota wynosiła około 250 tysięcy euro; sam Królewski mówi o „kilkuset tysiącach euro”.

O transferze kibice Wisły dowiedzieli się w poniedziałek 7 września od właściciela klubu, a nie od Pogoni. Wpis Jarosława Królewskiego zaczynał się od słów „Chcę, abyście dowiedzieli się o tym bezpośrednio ode mnie, a nie z mediów” i do wtorku zebrał około 1,5 mln wyświetleń. Wyświetlenia to nie unikalni odbiorcy, ale nawet z tym zastrzeżeniem to wielokrotność frekwencji całej kolejki Ekstraklasy. Skala jest istotna, bo to nie była rozmowa w zamkniętym gronie działaczy.

Drodzy Kibice Wisły. Chcę, abyście dowiedzieli się o tym bezpośrednio ode mnie, a nie z mediów.

— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) September 7, 2026

Królewski napisał, że o ofercie dowiedział się dzień wcześniej od menedżera zawodnika, że Wisła poprosiła Pogoń o stanowisko i że ma „swoje przemyślenia, ale zachowa je dla siebie”. Ta deklaracja przetrwała kilka godzin.

Haditaghi odpowiada: „postąpiliśmy prawidłowo”

Alex Haditaghi, kanadyjski biznesmen i właściciel Pogoni, odpowiedział długim wpisem po angielsku skierowanym wprost do Królewskiego. Zapewnił o szacunku dla Wisły, a potem wyłożył stanowisko klubu: klauzula była ważna, Pogoń ją zapłaciła i przeprowadziła wymagane procedury. Dodał, że dzień wcześniej wieczorem sam uprzedził Królewskiego o tym, co się wydarzy, choć nie miał takiego obowiązku, a nawet zaproponował Wiśle wypożyczenie zawodników Pogoni.

Dear @jarokrolewski I want to be very clear that we have enormous respect for Wisła Kraków community, for you personally, and for your club.

— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) September 7, 2026

W kolejnym wpisie Haditaghi poskarżył się na podwójne standardy wobec Pogoni. Jego zdaniem setki klubów na świecie korzystają z klauzul w ten sam sposób, a jako przykład z tego samego dnia podał Raków Częstochowa, który miał uruchomić klauzulę w kontrakcie trenera Radomiaka Radom. Chodzi o Tomasza Kaczmarka, który we wtorek pożegnał się z drużyną i pojechał do Częstochowy na rozmowy. Według Weszło Raków zapłaci za niego ponad 200 tysięcy euro, ale w momencie publikacji tego tekstu ani Raków, ani Radomiak nie ogłosiły tego oficjalnie.

Hundreds of clubs around the world do exactly the same thing every year.

— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) September 7, 2026

Królewski odpisał, również po angielsku, że gdyby nie zadzwonił do Haditaghiego po tym, jak agent przypadkiem zdradził nazwę klubu, dowiedziałby się o wszystkim dopiero z przelewu. Zapowiedział, że Wisła podejmie kroki w sprawie naruszenia przepisów FIFA i PZPN. Późnym wieczorem w poniedziałek podsumował trzy zarzuty: negocjacje z agentem bez wiedzy Wisły, brak ważnej licencji agenta i złamanie klauzuli poufności z kontraktu zawodnika. Zakończył skrótem „EOT”, czyli „koniec tematu”. Nie był to koniec tematu.

Wisła idzie do Komisji Ligi, Pogoń grozi pozwem

We wtorek rano Wisła oficjalnie potwierdziła odejście Sáncheza po wpłaceniu klauzuli. Według Tomasza Włodarczyka z Meczyków klub złożył jednocześnie wniosek do Komisji Ligi o zbadanie, czy Pogoń zachowała właściwą kolejność działań: czy najpierw rozmawiała z zawodnikiem i agentem, a dopiero potem powiadomiła Wisłę. Włodarczyk zaznacza, że Wisła nie ma ostatecznego dowodu i chce, żeby komisja sprawdziła korespondencję, oferty i ich daty.

Jordi Sánchez odchodzi z Wisły Kraków do Pogoni Szczecin.

— Wisła Kraków (@WislaKrakowSA) September 8, 2026

Królewski przyznał we własnym wpisie, że na gruncie obecnych przepisów naruszenie zasad kontaktu z zawodnikiem nie unieważnia klauzuli, więc transfer i tak dojdzie do skutku. Nazwał to absurdem, ale dodał, że Wisła dostanie kilkaset tysięcy euro za piłkarza sprowadzonego za darmo, a przedłużenia jego kontraktu i tak nie rekomendował klubowy dział analizy danych. Przy okazji ujawnił, że wcześniej podobne podejście do Sáncheza robiła Jagiellonia Białystok, i użył określenia „dziki zachód”.

Ten wpis wyprowadził Haditaghiego z równowagi. Odpowiedział, że Królewski właśnie publicznie przyznał wszystkie istotne fakty, a reszta to „fan fiction z książek fantasy”. Zarzucił mu, że Wisła sama prowadziła rozmowy z Axelem Holewińskim, gdy ten był piłkarzem Pogoni, i że Królewski miał go za to przepraszać na WhatsAppie. Dorzucił, że w Pogoni żaden zawodnik nie ma klauzuli odstępnego, bo „prawa i klauzule służą do wykorzystania, a nie do podziwiania z oddali”, o czym wie nawet jego złota rybka Charlie. A na koniec ostrzegł: jeśli Królewski przekroczy granicę fałszywymi oskarżeniami lub zniesławieniem, Haditaghi „pozwie go o wszystko, co ma”. Wpis kończy zdanie o zaklęciach, które lepiej zostawić dla Hogwartu, nawiązanie do porównań Królewskiego do Harry’ego Pottera.

Jarosław, this is becoming genuinely entertaining! You just publicly admitted the essential facts.

— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) September 8, 2026

Królewski odpowiedział krótko. Dla kibiców obu klubów pytanie jest jedno: czy Haditaghi lub ktoś w jego imieniu negocjował z Sánchezem, zanim Wisła się o tym dowiedziała, tak czy nie. Zaprzeczył, żeby kiedykolwiek przepraszał, błagał o cokolwiek albo rozmawiał z Holewińskim. Dodał, że pełne wyjaśnienie trafiło już do komisji, i zaproponował, że opublikuje całą korespondencję z WhatsAppa, „nawet na GitHubie, jako open source”.

Dla kibiców obu klubów pytanie jest proste. Tak lub nie.

— Jarosław Królewski (@jarokrolewski) September 8, 2026

Haditaghi ogłosił, że to jego ostatni wpis w tej sprawie, bo „każda książka potrzebuje zakończenia, a niepotrzebne sequele rzadko są lepsze od oryginału”. Harry może zatrzymać Hogwart, programiści mogą kodować, a Pogoń zatrzyma zawodnika. Rozdział zamknięty, bez drugiego sezonu.

Last tweet on this topic. Every story and book needs an ending.

— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) September 8, 2026

Głos z mediów

Do wymiany zdań odniósł się Krzysztof Marciniak, dziennikarz i komentator Canal+ Sport, prowadzący magazynu Liga+ Extra. Cytując wpis Haditaghiego o Hogwarcie, napisał, że na takie atrakcje czekał w zasadzie od momentu pojawienia się obu panów w polskiej piłce, i zapytał obserwujących, czy to starcie na remis, czy optyczna przewaga jednej ze stron. Pytanie było otwarte, ale w tonie widać, że dla dziennikarza to bardziej widowisko niż spór o przepisy.

W zasadzie od momentu pojawienia się obu panów w polskiej piłce czekałem na takie atrakcje. Starcie na remis czy optyczna przewaga jednej ze stron?

— Krzysztof Marciniak (@Marciniak_k) September 8, 2026

X zrobił swoje

Spór dwóch właścicieli z groźbą pozwu w tle to dla użytkowników X materiał na cały dzień. Najszybciej zareagowało parodystyczne konto NieStatPolak, które przemianowało się na Charlie The Goldfish, czyli złotą rybkę Haditaghiego z jego porannego wpisu, i skomentowało: „To wszystko jest takie proste jak moje życie w akwarium. Gulp, gulp”. Haditaghi podjął grę i poprosił Charliego, żeby siedział cicho i nie mieszał się w politykę Ekstraklasy, bo jeszcze jakiś czarodziej machnie różdżką i trzeba będzie kręcić serial „Finding Charlie”. Rybce zalecił zostać w akwarium: „żadnych wywiadów, żadnych oświadczeń, żadnych klauzul wykupu”. Konto Prezes Spółdzielni uznało, że w uniwersum Ekstraklasy brakuje już tylko serii afer podsłuchowych i masowego wycieku prywatnej korespondencji, najlepiej zimą, jak będzie więcej czasu. A dziennikarz sportowy Michał Zachodny podsumował, że szkolne grupy rodziców na WhatsAppie czują się zagrożone tym, co dzieje się w bardziej publicznych mediach wewnątrz Ekstraklasy. Trudno o lepszą ilustrację tego, że spór o transfer za kilkaset tysięcy euro zamienił się w rozrywkę dla ludzi, którzy o Sánchezie usłyszeli pierwszy raz w poniedziałek.

It’s all as simple as my life in the tank. Gulp, gulp.

— Charlie The Goldfish (@NieStatPolak) September 8, 2026

Charlie, please stay quiet and stay out of Ekstraklasa politics. No interviews. No statements. No release clauses.

— Alex Haditaghi (@CanDisenchanted) September 8, 2026

Czytam te wojenki pomiędzy Alexem, a Potterem i dochodzę do wniosku, że w uniwersum Ekstraklasy brakuje jeszcze tylko serii dobrych afer podsłuchowych i masowego wycieku prywatnych korespondencji. Najlepiej zimą jak będzie więcej czasu.

— Prezes Spółdzielni (@Hetman_LP) September 8, 2026

Ponoć szkolne grupy whatsappowe rodziców czują się zagrożone przez to co dzieje się w bardziej publicznych mediach wewnątrz Ekstraklasy.

— Michał Zachodny (@mzachodny) September 8, 2026

Czy tak to powinno wyglądać?

Coś w tej wymianie działa. Kibice Wisły dowiedzieli się o odejściu lidera wprost od właściciela, a kibice Pogoni dostali uzasadnienie decyzji, zanim klub ogłosił transfer. Przy okazji 1,5 mln ludzi zobaczyło, jak w praktyce działa klauzula odstępnego i dlaczego zarzuty proceduralne nie unieważniają transferu.

Problem zaczyna się tam, gdzie kończy się informowanie, a zaczyna wygrywanie. Zarzut o brak licencji agenta, prywatne rozmowy z WhatsAppa, groźba pozwu i żarty o IQ padły publicznie, zanim Komisja Ligi zobaczyła jakikolwiek dokument. Obaj postawili wiarygodność klubów na wynik, którego jeszcze nie znają, a przy okazji wciągnęli w to Jordiego Sáncheza i trenera Radomiaka Tomasza Kaczmarka, który posłużył za argument, zanim jego własny transfer został potwierdzony.

Królewski napisał, że „w Anglii byłoby inaczej”. Miał rację szerzej, niż zamierzał: angielska federacja karze działaczy za publiczne wypowiedzi o rywalach na podstawie przepisu o działaniu na szkodę wizerunku gry. W Ekstraklasie granicę wyznaczają sami zainteresowani.

Komentarz redakcji

Naszym zdaniem takie dyskusje nie służą nikomu poza twórcami memów. Po dwóch dniach sporu Jarosława Królewskiego z Alexem Haditaghim nie wiemy nic więcej o tym, czy Pogoń złamała przepisy, bo to ustali Komisja Ligi na podstawie dokumentów, a nie wpisów na X. Wiemy za to, że parodystyczne konto zmieniło nazwę na Charlie The Goldfish, że internet czeka na serial „Finding Charlie” i że dziennikarze traktują całą sprawę jak widowisko, w którym liczy się, kto celniej odpowiedział. Kilkaset tysięcy euro, licencja agenta i przyszłość najlepszego strzelca ligi zeszły na drugi plan wobec Hogwartu i złotej rybki. Właściciel klubu, który publicznie grozi pozwem i żartuje z IQ rywala, nie buduje pozycji swojego klubu, tylko dostarcza materiału kibicom przeciwnika. Jeśli Wisła lub Pogoń mają zastrzeżenia do drugiej strony, właściwą drogą jest pismo do ligi i jedno zdanie w komunikacie klubu. Wszystko ponad to zostaje w sieci jako mem, a nie jako argument.

Zdjęcie: Kelly Sikkema / Unsplash

Redakcja PracaSport
piłka nożnasocial media

Komentarze

Nikt jeszcze nie skomentował. Podziel się swoją opinią.

Nie zostanie opublikowany

Maksymalnie 2000 znaków

Praca Sport
  • O serwisie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
© 2013-2026 PracaSport.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone

Powiązane oferty pracy

Futbol Plus
Futbol Plus
Futbol Plus
Dyrektor Biura Futbol Plus
WarszawaPełny etatStacjonarna8000 - 10 000 zł
Zobacz ->
14 dni temu
FFK SPORT SP. Z O.O.
FFK SPORT SP. Z O.O.
FFK SPORT SP. Z O.O.
Koordynator(ka) Biura Klubu Sportowego
WarszawaPraca dodatkowaHybrydowa3200 - 4200 zł
K
KS Cracovia
KS Cracovia
Video Content Creator
Kraków, RącznaPraca dodatkowaStacjonarna
Zobacz ->
wcz.
S
SMS Gliwice
SMS Gliwice
Trener Piłkarski
GliwicePraca dodatkowaStacjonarna
Zobacz ->
wcz.
K
Kraków Sport Film Fest
Kraków Sport Film Fest
Praca przy Kraków Sport Film Fest
KrakówWolontariatStacjonarna
Zobacz ->
5 dni temu
Zobacz ->
18 dni temu

Przeczytaj także

Piłkarz szuka klubu na LinkedIn. Przypadek Michała Króla
News3 wrz 2026

Piłkarz szuka klubu na LinkedIn. Przypadek Michała Króla

Kulisy SoFi Stadium na mundialu. Bezpłatny webinar 7 września
News31 sie 2026

Kulisy SoFi Stadium na mundialu. Bezpłatny webinar 7 września

Stan Kroenke: od kukły pod Emirates do imperium wartego 26 miliardów dolarów
News21 sie 2026

Stan Kroenke: od kukły pod Emirates do imperium wartego 26 miliardów dolarów

Nowa baza Jagiellonii na Krywlanach. Klub kupił 14,5 hektara za 22,2 mln zł
News14 sie 2026

Nowa baza Jagiellonii na Krywlanach. Klub kupił 14,5 hektara za 22,2 mln zł