Praca Sport
  • O serwisie
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
© 2013-2026 PracaSport.pl | Wszelkie prawa zastrzeżone
  • Oferty pracy
  • Dla pracodawców
  • Artykuły
  • Poradnik
  • Baza sportu
Dodaj ogłoszenie

Real Oviedo w La Liga po 24 latach: studium biznesowego comeback’u

25 czerwca 2025
Test

Czym żyje właśnie piłkarska Hiszpania poza transferowymi doniesieniami i Klubowymi Mistrzostwami Świata FIFA? Niezwykłą historią klubu z Oviedo, który właśnie zakończył 24-letnią nieobecność w La Liga spektakularnym awansem, gwarantując sobie wzrost przychodów o 500% i stając się ciekawym przypadkiem biznesowym.

TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:

  1. Finansowej transformacji Realu Oviedo.
  2. Fenomenie Santiego Cazorli jako studium budowania marki osobistej.
  3. Unikalnym modelu biznesowym łączącym międzynarodowe inwestycje z lokalną tożsamością.

Powstając jak mityczny feniks, Real Oviedo z budżetem 20 milionów euro zamienił się w organizację wartą 65-70 milionów euro rocznie, wykorzystując kombinację meksykańskich inwestycji, lokalnego patriotyzmu oraz fenomenu piłkarskiej długowieczności Santiego Cazorli jako ambasadora marki.

Awans ten to więcej niż sportowy triumf, to szansa na trwałą odbudowę klubu po niemal śmierci finansowej w 2012 roku. Grupa Pachuca, meksykański gigant kontrolujący 51% akcji, zrealizowała trzyletni plan strategiczny kończący się zwycięstwem 3-1 z CD Mirandés po dogrywce 21 czerwca 2025. Inwestycja ta już teraz generuje szacowany zwrot z kapitału na poziomie 300-400%, podczas gdy przychody z praw telewizyjnych wzrosną z 11,8 miliona euro do 65-70 milionów euro.

Kluczowym elementem sukcesu była kombinacja międzynarodowej struktury właścicielskiej (30 000 akcjonariuszy ze 120 krajów), lokalnego zaangażowania oraz symbolu w osobie Cazorli, który w wieku 40 lat stał się najstarszym strzelcem w finale play-off o awans do La Liga. Ta mieszanka emocji, profesjonalnego zarządzania i globalnego zasięgu stworzyła unikalny model biznesowy, który może inspirować inne kluby w Europie.

Finansowa transformacja: od upadłości do La Liga w 13 lat

Historia finansowa Real Oviedo przypomina amerykańską historię sukcesu, od niemal likwidacji do statusu klubu najwyższej klasy rozgrywkowej. Przełomowy moment nastąpił 17 listopada 2012 roku, kiedy klub potrzebował 2 milionów euro w ciągu kilku godzin, aby uniknąć zamknięcia. W tym krytycznym momencie interweniowały dwie strony: międzynarodowi inwestorzy oraz kibice.

Pierwszy etap ratowania klub rozpoczął Carlos Slim z Grupo Carso, który wpłacił 2,5 miliona dolarów, ustanawiając fundament dla przyszłych inwestycji. Równocześnie ruszyła masowa akcja crowdfundingowa, kibice z całego świata kupowali akcje klubu po 1,22 euro za sztukę. W ciągu kilku miesięcy zebrano ponad 20 000 zamówień na łączną kwotę przekraczającą 350 000 euro od fanów z takich krajów jak Honduras, Gujana, Turcja czy Kosowo.

W lipcu 2022 roku nastąpił drugi kluczowy etap. Grupa Pachuca przejęła większościowy pakiet 51% akcji za szacowane 8-12 milionów euro. To meksykańska organizacja z doświadczeniem w zarządzaniu klubami na trzech kontynentach (Meksyk, Chile, Urugwaj), która implementowała sprawdzony model biznesowy. Carlos Slim zachował 20% udziałów, podczas gdy pozostałe 29% pozostało w rękach ponad 30.000 akcjonariuszy fanów. To oczywiście rzadkość w profesjonalnym futbolu.

Teraz budżet operacyjny klubu wzrośnie z 20 milionów euro w Segunda División do planowanych 50-60 milionów euro w La Liga. Wzrost o 200-300% wynika głównie z praw telewizyjnych. Natomiast dzięki środkom funduszu CVC, klub otrzymał dodatkowo 11,2 miliona euro na inwestycje infrastrukturalne, z czego 7,8 miliona przeznaczono na modernizację klubowych obiektów.

Fenomen Cazorli: mistrzowska lekcja budowania marki osobistej

Santi Cazorla stał się nie tylko sportowym symbolem powrotu, ale także przypadkiem studium w zakresie budowania marki osobistej i sportowej legendy w Oviedo. Jego powrót do klubu w sierpniu 2023 roku za minimalną pensję Segunda División (91 000 euro rocznie) wywołał lawinę pozytywnych reakcji medialnych i kibicowskich.

To nie ma nic wspólnego z pieniędzmi. Grałbym tutaj za darmo, ale regulamin tego nie pozwala – powiedział Cazorla dla ESPN Deportes tuż po podpisaniu kontraktu.

Były zawodnik Arsenalu i reprezentacji Hiszpanii zrezygnował z praw do wizerunku na rzecz klubu oraz przekazuje 10% ze sprzedaży swoich koszulek na akademię młodzieżową. To niezwykle rzadki przypadek, gdzie globalna gwiazda aktywnie wspiera rozwój organizacji.

Jego koszulka z numerem 10 stała się bestsellerem. Ponad 2 000 sztuk sprzedano od momentu powrotu. Sprzedaż produktów klubowych eksplodowała pod wpływem „efektu Cazorli”. Wzrost z 6 000 do ponad 20 000 koszulek rocznie (wzrost o 233%), generując przychody na poziomie 1,85 miliona euro w sezonie 2023-24. A przecież nie mamy jeszcze danych za ostatni sezon…

Ten moment jest lepszy niż wszystkie moje sukcesy z reprezentacją Hiszpanii. To jest najlepszy moment mojego życia – wyznał Cazorla tuż po meczu finałowym dla El Desmarque.

Jego obecność na Estadio Carlos Tartiere w decydującym meczu, gdy w wieku 40 lat strzelił wyrównującego karnego, stała się treścią wiralową o międzynarodowym zasięgu. Niektórzy żartują, że Plaza América w Oviedo zostanie przemianowana na Plaza Santi Cazorla. Byłoby to oczywiście bezprecedensowe uznanie w hiszpańskim sporcie.

Cyfrowa rewolucja i międzynarodowy zasięg

Real Oviedo osiągnął także niezłe sukcesy w sieci, stając się jednym z najlepiej zarządzanych klubów w mediach społecznościowych w Segunda División. Firma analityczna Blinkfire odnotowała wzrost zasięgu publikacji o 107,25% oraz wzrost liczby obserwujących o 383,57% w ciągu roku.

Klub jest liderem zaangażowania w Segunda División na Twitterze oraz znajduje się w top 3 na Instagramie z blisko 8 milionami interakcji (7,801,883). Konto TikTok przekroczyło 656.000 obserwujących z ponad milionem interakcji. To imponujące liczby jak na klub z drugiej ligi. Międzynarodowa ekspansja bazy fanów obejmuje rynki w Iraku, Egipcie, Kazachstanie, Indonezji, Argentynie, Meksyku, Kolumbii, Peru i Wielkiej Brytanii.

Fernando Alonso, dwukrotny mistrz świata Formuły 1 i lokalny bohater, stał się naturalnym ambasadorem klubu. Jego obecność na finale play-off oraz posty w mediach społecznościowych wygenerowały dodatkową ekspozycję międzynarodową wśród fanów motorsportu. Kombinacja globalnego zasięgu F1 (Alonso ma 7+ milionów obserwujących) oraz meksykańskiej własności (Grupo Pachuca) stworzyła unikatowe pozycjonowanie międzynarodowe.

Treści wiralne z awansu, szczególnie nagrania z radości po golu Francisco Portillo w 103. minucie dogrywki oraz emocjonalne świętowanie z Cazorli, osiągnęły miliony wyświetleń. Hashtag #OviedoSiempreDePrimera stał się trendem w Hiszpanii, podczas gdy nagranie z Cazorli prowadzącym kibiców w śpiewie „Volveremos” przekroczyło milion odsłon.

Społeczny i ekonomiczny wpływ na Asturię

Awans Real Oviedo wywołał społeczno-ekonomiczny efekt domino w całym regionie Asturii. Ponad 260 000 osób wzięło udział w świętowaniach weekendowych. To liczba przewyższająca całą populację Oviedo. To bezprecedensowa mobilizacja społeczności wokół jednego wydarzenia sportowego.

Wpływ ekonomiczny jest oszacowany na około 1,28% wzrostu PKB regionu Asturii, co przekłada się na 387 milionów euro całkowitego oddziaływania ekonomicznego według modelu KPMG.

Awans Real Oviedo wstrzyknie w gospodarkę Asturii około 360 milionów euro w ciągu najbliższych trzech lat – powiedział dla El Economista prezes regionalnej izby gospodarczej.

Sektor turystyczny spodziewa się dodatkowych 30-45 milionów euro rocznie dzięki przyjazdom fanów wielkich klubów na mecze z Realem Madryt, Barceloną czy Atletico.

Kultura kibicowska „Carbayones”, nazwa pochodząca od 500-letniego dębu El Carbayón, przetrwała 24 lata nieobecności w La Liga. Mecze na jej zapleczu regularnie oglądało na trybunach 30 500 widzów.

Struktura akcjonariuszy fanów pozostaje fenomenem w profesjonalnym futbolu. 29% udziałów w rękach ponad 30 000 akcjonariuszy ze 120 krajów to rzadkość w erze międzynarodowych inwestycji. Ten model pokazuje, że własność kibicowska może współistnieć z profesjonalnym zarządzaniem i międzynarodowym kapitałem.

Wyzwania i perspektywy: przetrwanie w La Liga

Real Oviedo stoi przed największym wyzwaniem w swojej historii. Utrzymaniem się w La Liga z jednym z najmniejszych budżetów w lidze. Prawdopodobieństwo przetrwania eksperci szacują na 35-45%, co czyni klub jednym z głównych kandydatów do spadku w sezonie 2025-26.

Krajobraz dla takich kopciuszków jak Real Oviedo w La Liga jest brutalny. Co prawda tylko 3 zespoły spadają z 20, ale budżety konkurentów są wielokrotnie większe. Dla porównania, Real Madryt operuje budżetem około 1 miliarda euro, Barcelona około 890 milionów euro, podczas gdy Oviedo będzie walczył z 50-60 milionami euro.

Wiemy, że będziemy walczyć o utrzymanie, ale mamy plan. Nasza organizacja ma doświadczenie w budowaniu konkurencyjnych zespołów z ograniczonymi zasobami – wyjaśnia dla Record prezes Grupo Pachuca Jesús Martínez.

Grupa Pachuca ma sprawdzony zapis w zarządzaniu klubami po awansie. Model biznesowy testowany na Pachuca (awans 1996), León (awans 2012) oraz teraz Real Oviedo bazuje na mądrym zarządzeniu, międzynarodowej sieci skautingu oraz długoterminowym planowaniu.

Plan strategiczny Grupo Pachuca jest rozłożony na 3-5 lat: Faza 1 (2025-26) przetrwanie i konsolidacja, Faza 2 (2026-28) stabilność w środku tabeli, Faza 3 (2028+) walka o puchary europejskie. Plan inwestycyjny obejmuje modernizację ośrodka treningowego, rozwój akademii młodzieżowej z meksykańskim rurociągiem talentów oraz ekspansję partnerstw handlowych.

Przykład dla innych zagubionych europejskich marek

Real Oviedo 2025 to mistrzowska lekcja nowoczesnego zarządzania piłkarskiego, łączący tradycyjne zaangażowanie fanów z międzynarodowymi inwestycjami oraz transformacją cyfrową. Kombinacja emocjonalnego storytellingu (24-letnie oczekiwanie), profesjonalnego zarządzania (Grupo Pachuca) oraz globalnego zasięgu (Fernando Alonso, meksykańska własność) stworzyła unikalny model biznesowy.

Pomarańczowa rewolucja z Asturii udowadnia, że w erze międzynarodowych inwestycji i transformacji cyfrowej, lokalny patriotyzm i autentyczne opowiadanie pozostają silnymi motorami sukcesu. Real Oviedo stał się studium przypadku dla klubów szukających równowagi między globalnym zasięgiem a lokalną tożsamością. To lekcja, która rezonuje daleko poza granicami Hiszpanii.

Historia ta pokazuje również, że cierpliwy kapitał i długoterminowa wizja mogą generować nadzwyczajne zwroty, zarówno finansowe jak i społeczne. Grupa Pachuca zainwestowała w emocje, tradycję i profesjonalne zarządzanie, otrzymując w zamian globalną ekspozycję, wzrost handlowy oraz miejsce w historii biznesu piłkarskiego.

Komentarz redakcji

Powrót Real Oviedo do La Liga po 24 latach nieobecności to więcej niż sportowy sukces, to ciekawa lekcja nowoczesnego zarządzania sportem. Model łączący międzynarodowe inwestycje z lokalną tradycją oraz zaangażowaniem fanów może inspirować polskie kluby, szczególnie te borykające się z problemami finansowymi. Kluczowe jest znalezienie równowagi między profesjonalizacją a zachowaniem kibicowskiej tożsamości, czego doskonałym przykładem jest struktura właścicielska Oviedo. 51% w rękach Grupo Pachuca, ale 29% nadal należy do fanów. Historia Santiego Cazorli pokazuje również, jak ważna może być rola lokalnych legend w budowaniu marki klubu na arenie międzynarodowej. To model, który z powodzeniem mogłyby zastosować polskie zespoły z bogatą tradycją, ale ograniczonymi środkami finansowymi.

Nie przegap wymarzonej pracy!
Najlepsze oferty co wtorek na Twoim mailu.