Zakazane imię Messi. Dlaczego Argentyna nie pozwala rodzicom nazywać dzieci po swoim idolu?

Argentyńczycy malują murale z Messim, piszą o nim piosenki i tatuują sobie jego twarz na ciele. Jest jednak jedna forma hołdu, która w ojczyźnie mistrza świata pozostaje praktycznie zakazana. Prawo z 1969 roku zabrania nadawania dzieciom nazwisk jako imion. Efekt? W całej Argentynie żyje zaledwie 11 osób o imieniu Messi. W Peru jest ich ponad 3400.
TLDR? ;-) W tym artykule przeczytasz o:
- Dlaczego argentyńskie prawo z 1969 roku blokuje rodziców chcących nazwać dziecko Messi.
- Historii chłopca, który jako pierwszy w Argentynie wywalczył imię Messi.
- Ilu Messich żyje w Argentynie, Peru i Polsce.
Przepis starszy niż sam Messi
Historia zaczęła się 12 lat temu w prowincji Rio Negro. Zakochana w piłce nożnej para chciała nazwać pierworodnego syna na cześć najsłynniejszego argentyńskiego piłkarza. W urzędzie stanu cywilnego usłyszeli jednak, że wybrane imię łamie mało znany przepis z 1969 roku, który zabrania używania nazwisk jako imion.
Hector Varela i Lorena Sanchez nie odpuścili. Złożyli wniosek o wyjątek i go otrzymali. Tak na świat oficjalnie przyszedł Messi David Varela. Rodzice celowo nie wybrali imienia Lionel, bo tych w Argentynie było już mnóstwo.
To była bardziej forma manifestu – tłumaczył Hector Varela w 2014 roku na antenie popularnego argentyńskiego radia.
Dziś Messi David Varela ma prawie 12 lat, gra w piłkę w szkolnej drużynie i nosi numer 30. Ten sam, z którym Lionel Messi debiutował w Barcelonie. Jego mama przyznawała w argentyńskich mediach, że nieznajomi regularnie pytają ją, czy to naprawdę prawdziwe imię syna.
11 Messich w Argentynie, 3402 w Peru
Według argentyńskiego rejestru osób, na czerwiec 2025 roku w kraju żyło zaledwie 11 obywateli lub legalnych rezydentów o imieniu Messi. Wszyscy mają 19 lat lub mniej. Dla porównania w Stanach Zjednoczonych imię Messi nosi 205 osób, we Francji około 265, w Brazylii 363, a w Peru aż 3402.
Paradoks jest oczywisty. Kraj, który kocha Messiego najmocniej na świecie, ma najmniej dzieci nazwanych jego nazwiskiem. Wszystko przez prawo, którego egzekwowanie zależy od lokalnych urzędników.
Samo prawo jest ogólnokrajowe i jednolite, nie różni się w zależności od regionu. Różni się natomiast to, jak rygorystycznie urzędy stanu cywilnego w poszczególnych prowincjach je egzekwują. Sprawa Messiego to świetna ilustracja tej niespójności, bo jedna prowincja wyraziła zgodę, a druga niemal w tym samym czasie odrzucała prawie identyczne wnioski – mówi Yahoo Sports Santiago Williams, prawnik z Buenos Aires.
Gdy w 2014 roku sprawa małego Messiego Vareli obiegła świat, podobne wnioski zaczęli składać rodzice z Santa Fe, rodzinnej prowincji piłkarza. Szef tamtejszego urzędu stanu cywilnego uciął temat natychmiast.
Używanie nazwisk jako imion jest zabronione przez prawo, ponieważ może powodować zamieszanie – przypomniał publicznie mieszkańcom.
Lionel wciąż dozwolony. I bije rekordy
Skoro Messi odpada, Argentyńczycy masowo wybierają pierwsze imię swojego idola. W kraju żyje ponad 100 tysięcy osób o imieniu Lionel. Około 87% z nich ma 19 lat lub mniej, czyli urodziło się już po debiucie Messiego w Barcelonie w październiku 2004 roku.
Prawdziwa eksplozja nastąpiła po mundialu w Katarze. Messi poprowadził Argentynę do pierwszego od 36 lat tytułu mistrza świata, a w 2023 roku rodzice nadali imię Lionel aż 9505 noworodkom. Do tego doszło 446 dziewczynek o imieniu Lionela. W praktyce oznacza to, że mniej więcej jedno na 47 dzieci urodzonych w Argentynie w 2023 roku nosi imię Lionel lub Lionela.
A jak wygląda to w Polsce?
Nad Wisłą imię Lionel nosi 208 osób, według danych Rządowego Portalu Otwartych Danych ze stycznia 2026 roku. Zdecydowanie popularniejsze jest krótsze Leo, które wybrało już 6578 rodziców. Co ciekawe, w polskim rejestrze figuruje też 6 osób o imieniu Messi. Warto pamiętać, że i u nas kierownik urzędu stanu cywilnego ma prawo odmówić przyjęcia imienia, które jest ośmieszające, nieprzyzwoite lub zapisane w formie zdrobniałej.
Temat wraca właśnie teraz nieprzypadkowo. 39-letni Messi rozgrywa na trwającym mundialu turniej życia. Można się spodziewać, że statystyki urodzeń Lionelów w 2026 roku znów poszybują.
Komentarz redakcji
Ta historia to marketingowy fenomen w czystej postaci. Marka osobista Messiego jest tak silna, że ludzie chcą nazywać jego nazwiskiem własne dzieci, a powstrzymuje ich dopiero ustawa sprzed ponad pół wieku. Żaden sponsoring, żadna kampania reklamowa nie kupi takiego poziomu przywiązania. Dla ludzi pracujących w sporcie to też ciekawa lekcja o tym, jak lokalne regulacje potrafią kształtować kulturowe zjawiska wokół gwiazd. Peru bez żadnych ograniczeń ma 3402 Messich, Argentyna z przepisem z 1969 roku tylko 11. Jeśli albiceleste sięgnie po drugi tytuł z rzędu, argentyńskie urzędy stanu cywilnego czeka gorące lato. A my będziemy z ciekawością sprawdzać, czy polski rejestr imion odnotuje w tym roku skok Lionelów powyżej okrągłych 250.
Zdjęcie: Angelica Reyes / Unsplash



