Manchester City wyznacza trendy w marketingu internetowym

Jak skutecznie dbać o kibica pokazuje Manchester City. Angielski klub ze swoimi działaniami marketingowymi może być wzorem dla innych. Jeśli szukasz inspiracji to zapraszam na krótką wycieczkę na Etihad Stadium. Siadamy głęboko w fotelach, zapinamy pasy i odpalamy stronę mancity.com.

Jeśli na gruncie sportowym Manchester City chciałby dogonić Manchester United w liczbie wywalczonych tytułów mistrza Anglii, to musiałby wygrywać co sezon i to przez najbliższe 16 lat! Znacznie prostsza i szybsza może okazać się detronizacja odwiecznego rywala w walce o serca i przede wszystkim kieszenie globalnych fanów, zwłaszcza tych na azjatyckim rynku.

Jak do nich skutecznie dotrzeć? Oczywiście, przez internet.

pablo (6)

Gonienie lidera z Old Trafford

Według raportu Brand Finance z czerwca 2016 roku Manchester City już teraz jest czwartą najbardziej wartościową marką piłkarską świata. Wartość klubu wyceniana jest na 905 milionów dolarów. Przed City jest tylko FC Barcelona (993 mln), Real Madryt (1,148 mln) i Manchester United (1,170 mln).

top-10

W social media dystans jest większy. Na Facebooku – Manchester City ma 23 miliony fanów podczas, gdy rywal z Old Trafford ma ich aż 73 miliony! Globalnymi liderami w tym zakresie są Real Madryt (101 mln) i FC Barcelona (100 mln).

top-5-fani-facebook

Co ciekawe najwięcej fanów oba kluby z Manchesteru mają w Indonezji. W przypadku City jest to 11,6% ogółu ich fanów na Facebooku, a w United to aż 13,4%. Poza mieszkańcami Indonezji “Czerwone Diabły” największy odsetek fanów mają z Tajlandii (6,7%), Indii (5,6%) i Meksyku (4,9%), a “Obywatele” z Brazylii (7,4%), Egiptu (6,3%) i Tajlandii (4,4%). Liczby te pokazują jak ważna jest komunikacja z globalnymi fanami i jak dużą społeczność już stanowią.

Jest miejsce, gdzie Manchester City wyprzedził już swojego rywala, ale po części dlatego, że ten oddał to pole walkowerem. To YouTube. Oficjalny kanał City ma ponad 307 milionów łącznych wyświetleń filmów i pod tym względem ustępuje tylko Realowi Madryt (341 mln). Za to United swoje wideo udostępnia za pomocą aplikacji mobilnej MUTV App w 165 krajów świata.

top-5-odsłony-youtube

Strona internetowa – centrum kibicowskiego świata

Najważniejszym elementem komunikacyjnej układanki jest oczywiście strona internetowa. Poza wersją angielską mancity.com jest dostępna także w 12 innych językach. Nic w tym dziwnego, średnio miesięcznie odwiedza ją 1,5 miliona użytkowników z całego świata.

Poza standardami charakterystycznymi dla każdej strony drużyny piłkarskiej, do ich dyspozycji są m.in.:

city ultimate

Be a Cityzen

Największe atrakcje dostępne są dopiero po zalogowaniu do strefy premium. Przystąpienie do niej kosztuje 35 funtów na rok. Profity? Pierwszeństwo i zniżki przy zakupie biletów, rabaty w sklepie online, powitalny pakiet kart z zawodnikami oraz dostęp do dodatkowych treści na portalu.

Członkowie grupy “Be a Cityzen” płacą 5 funtów taniej za każdy mecz ligowy u siebie, 10% mniej za klubowe akcesoria, dostają vouchery na darmowe napoje podczas spotkań, mogą mieć wpływ na wygląd koszulek meczowych, otrzymują dostęp do unikatowych materiałów wideo oraz spersonalizowane newslettery.

Do tego za każdą aktywność zbierają punkty, które mogą wymieniać później na nagrody takie jak: możliwość zadania pytania trenerowi po meczu, wirtualna rozgrywka w grę FIFA z wybranym zawodnikiem City czy lot z drużyną na mecz Ligi Mistrzów. Wybór nagród jest nieprzypadkowy. Pracownikom marketingu klubu zależało, aby kibic miał poczucie, że może dostać coś, czego nie może sobie tak po prostu kupić.

W pogoni za innowacją

Na stronie internetowej działania oczywiście się nie kończą. Manchester City na każdym kroku próbuje zaskakiwać nowymi rozwiązaniami.

Aplikacje mobilne? Znajdziesz ich pełen wachlarz. Wśród nich własny Fantasy Manager czy aplikacja CityMatchday. W planach jest uruchomienie aplikacji Snaptivity, która będzie umożliwiała zrobienie sobie selfie podczas meczu za pomocą kamer umieszczonych na Etihad Stadium.

W zeszłym roku jako jeden z pierwszych w sporcie City eksperymentował z wirtualną rzeczywistością. Najpierw były to filmy 360 prosto z tunelu zawodników, gdzie kibice do tej pory nie mieli dostępu.

Następnie w ramach współpracy z firmą LiveLike VR i telewizją Sky udało się przeprowadzić pierwszą w historii Premier League transmisję spotkania na żywo VR. Dzięki wirtualnym okularom wybrani kibice z Londynu, Nowego Jorku i Melbourne mogli poczuć się jak na stadionie.

Manchester City w ogóle lubi być we wszystkim co możliwe pierwszy. Jako pierwszy klub w Anglii uruchomił oficjalne konto na Whatsappie oraz bota na Facebook Messengerze.

Niedawno głośno było także o współpracy City z chińską firmą Ubtech Robotics, która zajmuje się produkcją zaawansowanych humanoidów.

UBTECH

Współpraca z Google

Skąd pracownicy Manchesteru City czerpią pomysły na kreatywną komunikację online? Po prostu są otwarci na głosy i pomysły innych. Trzeba także przyznać, że nie ogranicza ich budżet.

Średnio dwa raz do roku klub organizuje hackathon. To dwudniowe spotkanie na Etihad Stadium dla programistów, grafików, specjalistów od marketingu, którzy podzieleni na zespoły stoją przed wyzwaniem w postaci wymyślenia w krótkim czasie nowych, innowacyjnych projektów angażujących fanów City. Ostatnie takie spotkanie odbyło się w sierpniu 2016 roku, a patronat nad nim objął amerykański gigant Google. Chętnych do dzielenia się swoją wiedzą było ponad 400 osób z 70 krajów świata.

Wiele z pomysłów, które pojawiają się na hackathonach od razu wprowadzone są w życie. A to sprawia, że jeśli w ramach codziennej prasówki czytacie o marketingowych trendach, to możecie być pewni, że wkrótce technologie te w świecie sportu przetestuje właśnie Manchester City.

Zdjęcie główne: CosminIftode / Shutterstock.com

Marzysz o pracy w branży sportowej?
Rozwiń swoją karierę razem z nami! Akademia PracaSport.pl to pierwsza w Polsce, internetowa platforma edukacyjna dla osób z branży sportowej. Zdobędziesz nową wiedzę i umiejętności, które przybliżą Cię do wymarzonej pracy w sporcie.

Kliknij i dowiedz się więcej

  • Jeśli ktoś jeszcze zastanawia się, czy kluby piłkarskie powinno nazywać się przedsiębiorstwami, to po przyjrzeniu się takiemu Manchesterowi City powinien przestać. Można tylko bić brawo ludziom odpowiedzialnym za marketing na Etihad Stadium – kują żelazo, póki gorące.

    • Jacek Jończyk

      kluby piłkarskie z punktu widzenia organizacyjnego w większości są spółkami akcyjnymi lub z o.o., a więc przedsiębiorstwami nastawionymi na jeden cel – przynoszenie zysku. Dlatego nikt zastanawiać się nie musi by tak je nazywać :)