Wywiady

Wywiad: Hubert Błaszczak – założyciel Professional Football Group

Google+ Pinterest LinkedIn Tumblr

Professional Football Group to nowy projekt szkoleniowy skierowany do piłkarzy w różnym wieku i na różnym poziomie. Organizacja założona przez Huberta Błaszczaka i Karola Kowalskiego w kompleksowy sposób pomaga zawodnikom w rozwoju ich kariery. Dodatkowe treningi, mentoring, specjalna dieta, opieka fizjoterapeutyczna czy wsparcie przy nauce  języków obcych to tylko niektóre z obszarów działań.

O dynamicznie rozwijającym się projekcie opowiada jego współzałożyciel Hubert Błaszczak.

Professional Football Group to stosunkowo nowy projekt. Proszę przybliżyć go czytelnikom. Do kogo skierowana jest Wasza inicjatywa?

Tak, to prawda.  Jesteśmy obecni na piłkarskim rynku od 2017 roku. Jesteśmy świadomi tego jak ciężko przebić się młodym zawodnikom do piłki seniorskiej, dlatego w odpowiedzi na to powstał ten projekt.  Chcemy pomóc wszystkim zawodnikom od 16 do 25 lat, który chcą w piłce odnieść sukces. I może być to zarówno młody dobrze prosperujący zawodnik, jak i starszy wiekiem i doświadczeniem piłkarz, będący na przykład po kontuzji lub po słabszym okresie w swojej karierze. Z nami piłkarze koncentrują się na najważniejszych aspektach swojej piłkarskiej kariery, czyli na poprawie indywidualnych umiejętność piłkarskich, pracy nad dobrym przygotowaniem mentalnym i motorycznym.

Jaką wartość na współpracy z PFG zyskuje piłkarz?

Przede wszystkim piłkarz ma niepowtarzalną możliwość brać udział w treningach gdzie gra się w piłkę, ciągle rywalizuje i to w środowisku, w którym można spotkać zawodników występujących obecnie bądź w przeszłości  w Ekstraklasie, 1 czy 2 lidze. Zawodnicy którzy do nas trafiają nie są przypadkowi. W PFG są trzy grupy zawodników: pierwsza – zawodnicy z ‚topu’ którym pomagamy odbudować karierę, druga – zawodnicy ograni w seniorach (3 i 4 liga) reprezentujący wysoki poziom sportowy, trzecia – młodzi perspektywiczni zawodnicy, którym brakuje ogrania, ale są świadomi potrzeby rywalizacji z najlepszymi i doświadczonymi zawodnikami (seniorami).

Niewątpliwą wartością dla zawodników ofensywnych są treningi z byłym ligowcem Maciejem Tatajem, z którym zawodnicy bardzo lubią pracować i czerpać od niego wiedzę. Jednak nasz projekt to nie tylko gracze ofensywni. Bramkarze czy obrońcy również mają u nasz szansę na rozwój chociażby dzięki specjalistycznym treningom bramkarskim z naszym trenerem – Piotrem Kruszewskim.

Trener Maciej Tataj podczas zajęć

A gdyby mógł wskazać Pan jeden najważniejszy aspekt, który powinien przekonać zawodnika do współpracy z Wami?

Niewątpliwie będzie to potrzeba pracy nad sobą w dobrym, seniorskim środowisku oraz budowanie świadomości i swojej wartości.

Poza wsparciem w treningu typowo piłkarskim macie w swojej ofercie także usługi dodatkowe jak trening mentalny czy motoryczny. Spotykacie się z różnymi zawodnikami, jak wygląda ich świadomość na temat potrzeby rozwoju także na tych polach?

Tak, to prawda, wierzymy, że w dużej mierze sukces u piłkarza zależy od jego głowy i to właśnie tam tkwią największe rezerwy. Dlatego to współpracę z zawodnikiem zaczynamy od podniesienia poziomu ogólnej świadomości dotyczącej kariery piłkarskiej, wyznaczenia celów oraz zbudowania profesjonalnych nawyków. Za zakres treningu mentalnego odpowiada trener Karol Kowalski – jeden z dwójki założycieli projektu.

Ponadto, jesteśmy również świadomi, że piłka nożna stała się niezwykle fizyczna, dlatego piłkarz musi pracować nad swoją tężyzną fizyczną, by radzić sobie w każdych warunkach. Co więcej taki trening zmniejsza ryzyko kontuzji. Z tego względu zatrudniamy dwóch fachowców w tej dziedzinie, którzy dwa razy w tygodniu podczas zajęć grupowych zajmują się naszymi zawodnikami, a jeśli trzeba pracują z nimi indywidualnie.

Trudno jest namówić zawodników do treningu mentalnego? Kiedyś piłkarze mocno kręcili nosem widząc w sztabie sportowym – psychologa.

Tak, to prawda, ale to już przeszłość. Kiedyś porównywane było to z jakąś fanaberią, a może nawet chorobą. Można było odczuć wrażenie, że psycholog był postrzegany jak psychiatra. Obecnie jest to coraz łatwiejsze, a dzięki zmieniającemu się podejściu do tej tematyki łatwiej nam współpracować z takimi zawodnikami przez co wyniki pracy widać coraz szybciej.

Z kim współpracujecie i jakimi sukcesami możecie pochwalić?

Obecnie największym sukcesem PFG jest niedawno przeprowadzony transfer Daniana Pavlasa, który zasilił szeregi lidera I ligi – Raków Częstochowa. Trafił tam z IV ligowego klubu – KS Łomianki, gdzie w rundzie jesiennej sezonu 2018/2019 osiągnął świetnie wyniki. Sukcesu nie byłoby jednak, gdyby nie praca jaką wykonał Danek pod okiem naszych trenerów, gdzie przez ponad pół roku szlifował swoje umiejętności zanim przykuł uwagę klubów takich jak Legia Warszawa, Górnik Zabrze czy wreszcie wspomniany Raków, gdzie obecnie się znajduje. Kolejnymi rezultatami dobrze wykonanej pracy są wyniki Korneliusza Sochania, piłkarza którego odbudowa trwała pół roku i zaowocowała transferem z IV ligowego Drukarza do II ligowej Olimpii Elbląg. Marcin Gawron jeszcze rok temu był zawodnikiem Polonii Warszawa, a obecnie występuje na boiskach II ligi grając w barwach Błękitnych Stargard, zaś Michał Suchanek dzięki współpracy z nami świetnie przygotowywał się do rundy wiosennej sezonu 2018/2019 i trafił na wypożyczenie do Stomilu Olsztyn. Jeśli do tego wszystkiego dorzucimy wyniki Patryka Dziczka i Skóreckiego, odpowiednio Piast Gliwice i GKS Jastrzębie, którzy u nas przeszli zakres treningu mentalnego z trenerem Karolem Kowalskim to gołym okiem widać, że projekt zmierza w dobrym kierunku, a to dopiero początek.

Niedługo letnie okienko transferowe czy możemy liczyć na kolejne ciekawe „przeskoki” do wyższych lig Waszych zawodników?

Zdecydowanie tak, obecnie w projekcie mamy paru zawodników z bogatą przeszłością, którzy latem zmienią kluby. Karol Worach, Sebastian Szerszeń czy Wojtek Kalinowski to tylko nieliczni z nich. Popularny „Kali” jeszcze ostatniego dnia zimowego okienka transferowego mógł zmienić IV ligowe Łomianki na II ligowy Radom zasilając drużynę Radomiaka, która jest liderem rozgrywek II ligi. Wolał zostać i przez pół roku rozwinąć się jako piłkarz, a na szczebel centralny pójść dopiero latem. Oprócz doświadczonych piłkarzy, którzy w naszym projekcie przeżywają drugą młodość, znaleźć możemy tam również kolejnych po Pavlasie zawodników z wielkimi perspektywami. O braciach Zawistowskich do niedawna jeszcze nikt nie słyszał, dziś zainteresowanie jest bardzo duże. Obecnie obaj są zawodnikami III ligowej Victorii Sulejówek, gdzie notują dobre występy, zbierając cenne w piłce seniorskiej doświadczenie. Zainteresowanie klubów z wyższych lig bliźniakami jest bardzo duże, jednak nazwy klubów, z którymi rozmawiamy muszą pozostać w tym przypadku tajemnicą.

Jak do Waszej indywidualnej współpracy z zawodnikami podchodzą osoby zarządzające klubami oraz klubowi trenerzy?

Bardzo różnie. Wszystko uzależnione jest od filozofii jaka panuje w danym klubie. Z większością klubów w których występują nasi zawodnicy mamy nawiązaną współpracę. Bardzo ważne w tej kwestii są relacje zarówno z prezesami jak i trenerami klubowymi, z którymi jestem w  ścisłym kontakcie. Ustalamy zakres działań sportowych, organizacyjnych, a nierzadko i transferowych, tak by korzyść osiągały wszystkie podmioty zaangażowane w karierę piłkarza i oczywiście sam piłkarz, który w tej całej układance jest najważniejszy.

Działacie tylko na obszarze Polski czy także poza jej granicami? Kto jest dla Was wzorem?

Głównie działamy na obszarze Polski, a dokładnie Mazowsza. W Warszawie mamy zlokalizowaną swoją siedzibę oraz całą bazę szkoleniową. Całość mieści się na obiektach Warszawskiego AWF-u z którym mamy nawiązaną współpracę. Jednakże nasz scouting działa na terenie całej Polski, dzięki czemu trafiają do nas piłkarze z całego kraju, a nawet z zagranicy. Zagraniczny kierunek to zdecydowanie Hiszpania i Anglia. Tam piłka jest techniczna, szybka i jednocześnie bardzo twarda. Tego uczymy naszych zawodników i dlatego na tych krajach piłkarskich potęg staramy się wzorować. To właśnie z klubami z Półwyspu Iberyjskiego nawiązaliśmy kontakty, czego efektem są już pierwsi Hiszpańscy zawodnicy w naszym projekcie. Oczywiście nie zamykamy się na inne państwa i dla każdego zawodnika potrafiącego grać w piłkę znajdzie się u nas miejsce.

Załóżmy, że jestem młodym piłkarzem, grającym w niższych ligach i chciałbym skorzystać z Waszej pomocy. W jaki sposób mogę do Was zgłosić?

Nie musisz być młody, aby do nas dołączyć. Nie oszukujmy się 24/25  lat to już nie jest młody wiek jak na piłkarza. Jednakże jest to niezwykle proste, a dróg jest wiele. Jedna z nich prowadzi przez naszą stronę www.profg.pl, gdzie znajdziesz formularz kontaktowy w celu umówienia się na rozmowę. Kolejną drogą jest dotarcie do nas przez social media (Facebook i Instagram), gdzie oczywiście można wysłać bezpośrednią wiadomość. Rozwiązaniem ostatnim jest wyszukanie nas przez Google Maps, łatwo tam sprawdzisz gdzie dokładnie stacjonujemy. W każdej z tych dróg napotka się na najważniejsze elementy kontaktowe jak adres mailowy czy kontakt telefoniczny do którego zachęcamy wszystkich zainteresowanych.

Hubert Błaszczak

Pomagacie nie tylko w rozwoju sportowym, ale także w prowadzeniu kariery poprzez znalezienie nowego klubu. Jak wyglądają regulacje pomiędzy Wami a zawodnikiem? Czy jako piłkarz podpisuje umowę na reprezentowanie mnie na wyłączność?

Oczywiście, chcemy aby piłkarz poszedł odpowiednią ścieżką, która doprowadzi go na szczyt piłkarskiego świata. Jednak ograniczamy się wyłącznie do „mentorstwa”, nie podpisujemy żadnych kontraktów z piłkarzem i to do niego należą wszystkie decyzje i korzyści z osiągniętego sukcesu. My jedynie zapewniamy sobie możliwość promowania dorzuconej przez nas cegiełki w tym całym sukcesie co jest adekwatną i  wystarczającą dla nas nagrodą za poświęconą pracę.

 Jak wyglądają przyszłe plany na rozwój Professional Football Group?

Obecnie skupiamy się na dotarciu do jak największej grupy zawodników, ze świadomością różnic jakie dzielą piłkę juniorską od seniorskiej, tak by w projekcie było 100 zawodników trenujących w odpowiedni sposób (obecnie jest ich 50). Następnie zrobimy wszystko by jak najwięcej z nich wychować na wybitnych piłkarzy, dzięki czemu rewolucja polskiej piłki będzie w naszym zasięgu. Zdajemy sobie również sprawę ze złożoności czynników mających wpływ na sukces piłkarza, dlatego kolejnym krokiem do rozwoju, będzie zawiązanie współpracy ze specjalistą od żywienia piłkarzy, a później zajmiemy się kolejnymi czynnikami warunkującymi wynik naszych piłkarzy.

Chcesz dowiedzieć się więcej o Professional Football Group? Dołącz do fanów na Facebooku!

Znasz już Akademię PracaSport.pl?
Jeśli pracujesz w sporcie lub jest to Twoim celem, nasza platforma edukacyjna jest właśnie dla Ciebie. Już ponad 1000 osób wzięło udział w internetowych kursach dla branży sportowej. Uczymy praktycznych aspektów z zakresu marketingu, dziennikarstwa, social media czy efektywnej pracy. Ponad 98% uczestników poleciłoby kurs swoim znajomym! Kliknij tutaj i wybierz czego chcesz się nauczyć.

Ponad 15 lat doświadczenia w branży sportowej. Od 2013 roku prowadzę bloga PracaSport.pl, gdzie dzielę się wiedzą z zakresu mediów, nowych technologii, sponsoringu i sportu. Więcej informacji: damianjursza.com

1 komentarz

  1. A czemu nie ma słowa o tym, że udział w projekcie PFG to koszt 1000zł miesięcznie ? Czemu nie ma słowa o tym, że na tych zajęciach są same gierki i giereczki, które owszem są bardzo dobrym środkiem treningowym, pod warukiem, że nie są odizolowane od warunków meczowych. W tym przypadku jest jednak inaczej, bo to zwykłe podwórkowe giereczki, bez założeń, bez organizacji gry itd.
    Czemu nie ma słowa o tym, że trener Błaszczak jest osobą o niskich wartościach moralnych, ponieważ bierze od zawodników grubą kasę, a później stara się ich upchnąć na siłę w wyjściowej „11” kosztem zawodników lepszych. Czy to etyczne ? Raczej nie tak samo jak wmawianie tym zawodnikom, że wygrają złotą piłkę, że ekstraklasa już na nich czeka, że są najlepsi i zrobią awans do III ligi. Nie zrobią, bo nie mają trenera, tylko osobnika, który uważa, że nim jest, a za odwrócenie losów meczu obiecuje wyjściową „11” jak dzieciom z podstawówki.

Komentarze