5 najczęstszych błędów, które prowadząc fanpage popełniasz na Facebooku

Jeśli prowadzisz jakiś fanpage od dłuższego czasu, to odpuść sobie ten artykuł. To poradnik dla kogoś, kto komunikacją na Facebooku zajmuje się dopiero od niedawna i nie ma czasu uczyć się na swoich błędach.

1. Nieodpowiadanie na komentarze

Posty – to im w większości poświęcamy naszą uwagę. Zastanawiamy się czy nie jest za długi, czy nie ma w nim błędów, czy nie publikujemy go za późno. Analizujemy czy bardziej skuteczne są wpisy tekstowe, czy może te zawierające zdjęcia i filmy. Naciskamy przycisk „opublikuj” i cieszymy się z dobrze wykonanej pracy. To duży błąd, bo tak naprawdę dopiero wtedy zaczyna się cała zabawa.

Dobry post to taki, który angażuje fanów naszego profilu. Swoje zaangażowanie fan wyraża na trzy różny sposoby:  polubienie, udostępnienie i komentarz.  Wbrew pozorom to nie „like”, ale komentarz jest kluczowym wskaźnikiem, pokazującym, że post wywołał zainteresowanie.  Wymaga bowiem od naszego fana czegoś więcej niż tylko kliknięcia myszką przycisku „lubię to”. Jeśli użytkownik napisał komentarz to oznacza, że ma potrzebę podzielenia się swoją opinią i najprawdopodobniej liczy na dyskusję z innymi, w tym z administratorem fanpage’a.

Niestety w praktyce wygląda to bardzo kiepsko. Wystarczy wejść na profile największych klubów sportowych w Polsce, żeby zobaczyć, że osoby prowadzące komunikacje w ich imieniu w ogóle nie zwracają uwagi na komentarze, a co więcej nie odpowiadają nawet na kierowane wprost do nich pytania. Do czego to prowadzi? Użytkownik czuje się lekceważony, przestaje się angażować, a w dalszej kolejności obserwować dany fanpage.

2. Za mało multimediów

To, że mamy skupić się na komentarzach, nie oznacza, że wybór rodzaju postu nie jest ważny.

To jaki posty będą miały zasięg zależy od tzw. edge rank (często zmieniany algorytm Facebooka, decydujący jakie wpisy są widoczne na tablicach fanów). Do tej pory wpisy zawierające sam tekst lub zdjęcie i wideo miały znacznie większe szanse na sukces niż link odsyłający do naszej strony. Tymczasem spora część fanpage’y komunikowała się właśnie za pomocą linków.

Pod koniec roku Facebook wprowadził zmiany (i zapowiedział następne) w edge rank, które premiują posty zawierające zdjęcia oraz posty zawierające linki do artykułów, ale tylko w postaci graficznej. Jednocześnie mniejszy zasięg niż dawniej będą miały wpisy zawierające wyłącznie sam tekst.  W ten sposób Facebook chce premiować multimedialne treści, które najbardziej przykuwają uwagę użytkowników.

3. Spamowanie postami

Ten problem dotyczy zazwyczaj fanpage’ów serwisów sportowych oraz blogów. Wydaje nam się, że Facebook to kanał, w którym powinniśmy publikować linki do wszystkich naszych tekstów.  Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale problem pojawia się, gdy tych artykułów mamy kilkanaście w ciągu dnia. Jak go rozwiązać?

Starajmy się nie wrzucać postów częściej niż co 2-3 godziny. Wybierajmy tylko najważniejsze artykuły i takie, które mają potencjał wirusowy (użytkownicy chętnie udostępniają je dalej). Posty publikowane po godzinie pracy mają zazwyczaj o 10% większy współczynnik zaangażowania fanów niż te umieszczane do południa.

4. Publikowanie głupot

Czasem problem jest odwrotny. Mamy fanpage, ale nie wiemy co na nim publikować, bowiem treści na naszym blogu pojawiają się rzadko. Postarajmy się zatem o kontent z innych stron, powiązany z tematyką naszego bloga. Pamiętajmy jednak, lepiej przez 2-3 dni nie publikować postów wcale niż dawać coś na siłę.

Jednym z najczęstszych błędów jest powielanie głupich schematów, jakie zobaczyliśmy na innych fanpage’ach. Publikowanie pytań w stylu: „Jaki macie dzień?”, „Jakiego sportowca lubisz najbardziej?” oraz stwierdzeń „nareszcie piątek, piąteczek, piątunio”, „ale dziś zimno” – pozostawmy innym.

5. Konkursy wbrew regulaminowi

Odkąd (wakacje 2013) Facebook zezwolił na organizowanie konkursów na tablicy, wszystkim administratorem żyje się łatwiej. Nie trzeba łamać regulaminu i w nocy nerwowo zagryzać zęby, zastanawiając się czy ekipa Marka Zuckerberga zbanuje nam fanpage. Niby tak, ale…

Nadal przeważająca większość odbywających się na „wallach” konkursów przeprowadzonych jest niezgodnie z zasadami Facebooka. Co drugi internetowy serwis rozdając np. książki sportowe zachęca do udostępniania konkursowego postu, co w regulaminie jest wyraźnie zabronione. O tym co wolno, a czego nie wolno – przeczytacie szerzej tutaj.

[Fot. Simon/Pixabay]

Marzysz o pracy w branży sportowej?
Rozwiń swoją karierę razem z nami! Akademia PracaSport.pl to pierwsza w Polsce, internetowa platforma edukacyjna dla osób z branży sportowej. Zdobędziesz nową wiedzę i umiejętności, które przybliżą Cię do wymarzonej pracy w sporcie.

Kliknij i dowiedz się więcej